Informacja na email o nowych postach

Nestle Nan

29 cze 2015

Moskitiera

Pzyszla kolejna przesyłka. Przyda sie przeciw komarom.

Kolejny dzień

Nastała chwila ciszy i spokoju. Jak jest tak pochmurno to chłopaki są spokojniejsi – powiedzmy i trochę więcej śpią. Rano i nad ranem znowu mi dali popalić. Przyszła dzisiaj kolejna przesyłka – zamówiłam drugi leżaczek-bujaczek. Przy dwójce dzieci to człowiek ma tyle różnych urządzeń. Gdy zbierałam rzeczy przed ich narodzeniem to jeden pokój był ich składowiskiem. Muszę opisać w oddzielnym poście co należy kupić, czego nie ma sensu – moim zdaniem.

Zatkane kanaliki łzowe u niemowląt

Jeden z moich chłopaków ma problem z niedrożnym kanalikiem łzowym. Nie pojawił się on od razu po urodzeniu ale tak ok. 4 tygodnia życia, chociaż może wcześniej oko łzawiło a ja tego nie zauważyłam. W tym 4 tygodniu zaczęło się ropienie oczka. Początkowo nie wiedziałam co się dzieje ale akurat trzy dni po tym miałam wizytę u okulista z chłopakami. Okulista powiedział, że to niedrożny kanalik i gdyby to nie ustąpiło do końca 5 miesiąca życia trzeba będzie go udrożnić. Kazał wykonywać masaż kącika wewnętrznego oka, częste przemywanie oka w celu usuwania ropy począwszy od zewnątrz do wewnątrz oczka, przy użyciu np. płatka kosmetycznego nasączonego solą fizjologiczną lub przegotowaną wodą. Dobrze jest stosować gaziki jałowe, jeśli płatki zostawiałyby kłaczki. Niestety, mimo upływu miesiąca, ropienie oczka nie ustąpiło, choć kilkukrotnie myślałam, że już się skończyło.
Przyczyną zatkania kanalików łzowych może być także ich stan zapalny wywołany infekcją bakteryjną spojówek lub dróg łzowych. Zatkane kanaliki łzowe mogą się także pojawić ze względu na polipy wewnątrz jamy nosowej lub zatok. Łzawienie ma miejsce ciągle, nie tylko na zewnątrz, gdzie oczy podrażnia wiatr, zanieczyszczenie i pyłki, ale także w zamkniętych pomieszczeniach.
Jeżeli zdarzyłby się stan zapalny oka – zapalenia spojówek, u takich małych dzieci nie można stosować każdych kropli. Okulista specjalizujący się w okulistyce dziecięcej polecił krople AZYTER.

Zdjęcie: http://www.okulistyka-net.eu/?mod=3

Dziecko u lekarza. Kiedy natychmiast należy skontaktować się z lekarzem

dziecko u lekarzaNależy zawsze zgłosić się do lekarza, gdy występują trudne do wyjaśnienia objawy chorobowe, które nie mijają dwa – trzy dni, mimo stosowania domowych sposobów leczenia. Ponadto, gdy występują:

Gorączka
·        Ponad 39°C a w przypadku niemowląt – ponad 39°C,
·        Występują dodatkowo napady drgawek,
·        Była poprzedzona napadami drgawek,
·        Połączona jest z wymiotami, bólami głowy, sztywnością karku.

Bóle brzucha, wymioty, biegunka (z gorączką lub bez):
·        Niemowlę: wymioty i biegunka ponad sześć godzin,
·        Dziecko w wieku przedszkolnym: wymioty i biegunka ponad dwanaście godzin,
·        Dziecko w wieku szkolnym: wymioty i biegunka ponad osiemnaście godzin,
·        Wymioty połączone z bólem głowy i/lub zawrotami głowy,
·        Wymioty połączone z bólem brzucha, szczególnie podbrzusza,
·        Wymioty po wypadku, w czasie którego prawdopodobnie nastąpił uraz głowy,
·        Biegunka połączona z gorączką i bólami podbrzusza.

Kaszel:
·        Z gorączką,
·        Utrzymujący się ponad tydzień, mimo ż dziecko nie jest przeziębione,
·        Nagłe, powtarzające się ataki intensywnego kaszlu,

·        Połączony z dusznościami, szczególnie, gdy dziecko budzi się w nocy z tego powodu.

Zdjęcie: http://www.superstary.pl/przychodzi-dziecko-do-lekarza/

28 cze 2015

Poranek i dalej

U mnie dzisiaj padało, mało powiedziane – lało i to parę razy. Dzisiaj były plany ogrodnicze i nici z tego. Ja nie śpię od po 3 rano bo moje chłopaki postanowiły jeść o różnych porach i chyba przez tą pogodę byli marudni. Tak na zmianę był ryk. Ledwo zbliżałam głowę do poduszki to z grubej rury się prześcigali. Cóż energetyk poszedł w ruch i jakoś funkcjonuję. Wiem, niezdrowe ale jakoś trzeba funkcjonować. Swoją drogą to lubię ten smak :)

25 cze 2015

Co zabrać do szpitala - poród i po

To, co powinnyśmy mieć z sobą zależy od szpitala bo w różnych szpitalach zapewnione są różne rzeczy, dlatego przed porodem warto się zorientować, co zapewnia Wasz szpital.

Czasem można się tego dowiedzieć ze strony internetowej szpitala. Jeśli nie ma tam tych informacji to warto zadzwonić i zapytać, bądź udać się osobiście.

Co zabrać do szpitala na poród

Wcześniejsze przygotowanie ”torby” ma sens i jest sporym ułatwieniem, gdyż nigdy nie wiadomo kiedy tak naprawdę rozpocznie się poród a pozostawienie pakowania naszej drugiej połówce jest wysoko ryzykownym. Możemy wówczas mieć przyniesiony do szpitala najgorszy w całym domu ręcznik, tylko dlatego, że często go używamy, bądź garderobę z dziurą, bo po domu w takiej ostatnio chodziłyśmy, czy buty, w które się nie mieścimy, bo takie akurat wpadły w ręce. Jest pewnie wiele innych, zaskakujących możliwości ale tego, co może wymyślić męski umysł, nie jestem w stanie przewidzieć.

Poniżej znajduje się spis niezbędnych rzeczy, które należy z sobą mieć. Skorzystałam z listy na stronie http://babyonline.pl/ uzupełniając ją moimi uwagami.

torba do szpitala
Niezbędnik mamy
Dokumenty:
·                          skierowanie do szpitala (nie wymagane, ale mile widziane),
·                          dowód osobisty (z aktualnym nazwiskiem, ew. akt ślubu),
·                          karta ciąży,
·                          NIP pracodawcy lub własny (w przypadku prowadzenia działalności gospodarczej) – przyda się do ewentualnego zwolnienia lekarskiego.
Wyniki badań (jeśli ich nie mamy powinny zostać wykonane w szpitalu):
·                          HBS (badanie krwi na nosicielstwo antygenu wirusa żółtaczki zakaźnej, zrobione po 32. tygodniu ciąży), WR (badanie w kierunku kiły, robione dwukrotne: na początku i pod koniec ciąży), grupa krwi
·                          USG: najlepiej wszystkie, ale już koniecznie ostatnie, czyli zrobione w III trymestrze
·                          ostatnia morfologia i badanie moczu
·                          wynik badania na obecność HIV
·                          przy ujemnym czynniku Rh u matki – określony poziom przeciwciał anty-Rh
·                          posiew z pochwy w kierunku GBS (Streptococcus agalactiae, czyli paciorkowca z grupy B)
·                          inne istotne wyniki badań w ciąży i konsultacji np.: konsultacja okulistyczna, kardiologiczna czy ortopedyczna 
·                          dodatkowo w przypadku planowego cięcia cesarskiego należy na 4-5 dni przed planowanym zabiegiem wykonać jonogram (sód i potas) i koagulogram (INR, APTT) – miałam planowane cięcie i w przeddzień wykonano mi pełen zestaw badań,
·                          nie trzeba książeczki ubezpieczeniowej czy innego dowodu potwierdzającego ubezpieczenie bo jest system informatyczny EWUŚ.
Na czas porodu:
·                          1 czy 2 koszule nocne lub dłuższe t-shirty (bluzki weź takie, których nie będzie żal wyrzucić) – zwykle szpitale dają jednorazowe ubranie, szlafrok, ew. rozpinany sweter lub bluza – szczególnie jeśli jest chłodno, ciepłe skarpetki, kapcie,
·                          jednorazowe pieluchy w kształcie podpasek lub duże podpaski o największej chłonności (tzw. na noc) – często szpitale zapewniają podpaski ale są one niezbyt wysokich lotów, lepiej mieć swoje,
·                          jednorazowe chusteczki, chusteczki nawilżane oraz ręczniczki papierowe – są bardzo przydatne przy czynnościach higienicznych,
·                          pielucha tetrowa lub bawełniana chusteczka (do przecierania twarzy, do okładów) – zwykle zapewniają to szpitale
·                          woda kosmetyczna w aerozolu do odświeżania twarzy – może się przydać ale mnie to nawet do głowy nie przyszło,
·                          bezbarwna pomadka do ust (wysuszonych podczas długotrwałego oddychania) – ja stosowałam zwykły krem Nivea,
·                          olejek lub oliwka do masażu i ulubione olejki aromaterapeutyczne – z tą aromaterapią bym nie przesadzała bo zapach może przeszkadzać innym,
·                          mp3 i słuchawki – nie wiem kto ma czas na słuchanie muzyki J,
·                          coś do jedzenia i picia: niegazowana woda mineralna, herbatniki, sok owocowy (jabłkowy lub brzoskwiniowy), banany, czekolada – tak, jedzenie jest jak najbardziej mile widziane. Jeśli był poród przez cesarskie cięcie to sucharki i woda mineralna, bo zwykle to jest pierwszy posiłek, na jaki można sobie pozwolić. Teoretycznie otrzymuje się to z kuchni szpitalnej ale jeżeli poród był w takich godzinach, gdy kuchnia nie pracuje, to nikt ekstra nie będzie siedział i dla nas przygotowywał posiłku,
·                          kanapki dla osoby towarzyszącej – zwykle taka osoba nie jest głodna J,
Po porodzie:
·                          2 koszule z rozcięciem, wygodne do karmienia piersią – jeśli istnieje prawdopodobieństwo dłuższego pobytu lepiej zabrać więcej,
·                          5 par majtek (najlepiej siatkowych, jednorazowych) – jeżeli było cięcie to takie wysokie, żeby nie obcierały rany pooperacyjnej,
·                          kapcie,
·                          przybory toaletowe (dezodorant, szczoteczka i pasta do zębów, płyn do higieny intymnej, żel pod prysznic, szampon, ewent. kosmetyki do makijażu, szczotka lub grzebień), klapki pod prysznic,
·                          2 ręczniki – najlepiej takie, których nie będzie szkoda, że się zniszczą
·                          20 poporodowych dużych podpasek (np. Bella) lub najbardziej chłonnych podpasek, typu Na noc lub maxi – zwykle zapewnia szpital ale tak jak pisałam – lepiej mieć swoje
·                          ręczniki papierowe, miękki papier toaletowy,
·                          poduszka fasolka lub jasiek do karmienia,
·                          2 staniki do karmienia i wkładki laktacyjne,
·                          telefon komórkowy i ładowarka,
·                          ubranie na wyjście (uwaga, najlepiej ciuchy ciążowe lub inne wygodne i obszerne. Po porodzie nie wejdziesz od razu w ulubione dżinsy).

Niezbędnik dziecka

·                          20-30 pieluszek jednorazowych – niektóre szpitale zapewniają,
·                          paczka nawilżonych chusteczek – j.w.
·                          krem przeciw odparzeniom – j.w. – jeśli nie to proponuję mieć z sobą maść Lantan oraz Sudocrem,
·                          4 pieluchy tetrowe – zwykle zapewnia szpital,
·                          ubranka: trzy cienkie bawełniane kaftaniki lub body rozpinane na całej długości i trzy pary śpioszków (lub zamiast poprzedniego – trzy pajacyki) – j.w., proponuję nie upierać się przy własnych ubraniach – odpada pranie i prasowanie,
·                          2 bawełniane czapeczki (zwróć uwagę na szycia; szwy nie powinny uciskać delikatnej główki dziecka) – j.w.,
·                          2 pary skarpetek i para rękawiczek „niedrapek”,
·                          rożek lub śpiworek, ewent. kocyk – rożek jest super, dziecko początkowo jest takie małe i wiotkie, zwykle jednak to zapewnia szpital,
·                          łagodne mydło, do stosowania od 1. dnia życia dziecka – lepsze są emolienty, też zwykle zapewnia szpital,
·                          ręcznik z kapturkiem – zwykły może być a najlepsze są pieluchy flanelowe, kupiłam fajne w Pepco,
·                          ubrania na wyjście, zgodnie z porą roku
·                          nosidełko – fotelik samochodowy, są szpitale, które bez tego nie chcą wypisać dziecka ze szpitala.


Zdjęcia: http://www.lotaro.pl/poradnik/1186/co-zabrac-do-szpitala-na-porod/

Ciepłe bandaże - zabieg antycellulitowy i wygładzający na ciepło MARION - recenzja.

Jeśli ktoś czytał moje wcześniejsze wpisy to doskonale wie, że zmagam się z rozstępami. Niestety, nie jest to mój jedyny problem. Nadmiar tłuszczu i skórka pomarańczowa nie są mi obce. Postanowiłam wypróbować dostępne mi środki, które nie uszczuplą zbytnio mojego budżetu. Postanowiłam więc skorzystać z poleconych mi przez koleżankę bandaży z firmy Marion. Są to bandaże wygładzające na ciepło i na zimno. 



Poniższy post chcę poświęcić tym na ciepło.




Producent na opakowaniu informuje, że za pomocą bandaży, które są nasączone specjalnym płynem, poprzez wywoływany przez nie efekt ciepła, dochodzi do wygładzenia i napięcia skóry.

Płyn, którym są nasączone bandaże, zawiera m.in. wyciągi z bluszczu, skrzypu, alg, cynamonu i imbiru oraz karnitynę i kofeinę. 


Mają one za zadanie:
·        wspomagać redukcję rozstępów i cellulitu,
·        stymulować krążenie krwi,
·        pobudzać procesy regeneracji tkanki łącznej,
·        wzmagać naczynia krwionośne,
·        pomagać w produkcji kolagenu, zwiększając elastyczność skóry,
·        nawilżać i zmiękczać skórę.

Produkt w postaci dwóch bandaży znajduje się w saszetce. Jeśli chodzi o mnie to wolałabym żeby każdy z bandaży był dodatkowo zapakowany w oddzielne opakowanie. Nie zawsze przecież będziemy potrzebować obu bandaży od razu a pozostawienie jednego bandażu w celu użycia później jest bezcelowe, gdyż spowoduje to jego wyschnięcie a zawarte w nim substancje czynne po prostu odparują. Zgodnie z zaleceniami producenta bandaże można stosować na brzuch, pośladki oraz uda. Oczywiście, zabieg jednorazowo można stosować tylko na jedną partię ciała, gdyż ilość bandaży na więcej nie pozwala.


Sposób użycia jest bardzo prosty. Owijamy bandażami wybraną partię ciała. Należy to zrobić tak, aby nie było zbyt ciasno, ani zbyt luźno. Jest to jak najbardziej możliwe. Bandaże faktycznie są obficie nasączone płynem. Ja stosowałam produkt na brzuch i dwa bandaże spokojnie pozwalają na to. Jeśli chodzi o pośladki to uważam, że również ilość bandaży i ich długość jest wystarczająca. Na uda można spokojnie zastosować po jednym bandażu.

Chwilę po owinięciu ciała zaczęło się pojawiać uczucie ciepła, najpierw delikatnie, później intensywniej. Zaczęłam się obawiać czy nie będzie to nieprzyjemne ale, jak się okazało, ciepło było bardzo przyjemne i utrzymywało się przez cały czas.

Po 20 minutach, zgodnie z zaleceniem, bandaże usunęłam. W zasadzie były one wysuszone, więc nie zmarnowało się nic z substancji czynnych. To co pozostało na powierzchni skóry wmasowałam, wówczas odczucie ciepła chwilowo się wzmogło ale nadal było przyjemne i znośne.


Moje wrażenia? Przyjemna gładkość oraz napięcie skóry. Myślę, że produkt jest godzien polecenia. Czy zlikwiduje cellulit? Może nie będzie to aż tak spektakularny efekt ale po jednorazowym użyciu jestem zadowolona i nastawiona optymistycznie.

Producent zaleca stosowanie produktu 2 razy w tygodniu przez 8 – 10 tygodni.

Ja bandaże zakupiłam na allegro w cenie 5,75 zł. za sztukę.


A teraz punktacja (skala 0 do 5):
Opakowanie: 2 sztuki, zawiera wszelkie konieczne informacje - 5 punktów
Efekt: zgodny z opisem producenta – 5 punktów
Bezpieczeństwo: brak uczulenia, czy reakcji alergicznej – 5 punktów
Cena: 5 - 6 zł – 4 punkty

Razem: 19 punktów na 20.


24 cze 2015

Dobre :)

baby mop onesie

baby shower cap

Zdjęcie: http://www.awesomeinventions.com/parenting-ideas/

Suknie

Podobają mi się długie suknie i spódnice ale ja niestety wyglądam w nich nieciekawie.

Zdjęcie: https://www.facebook.com/chalany/photos/a.330210037035799.78803.107853735938098/955056597884470/?type=1&theater

23 cze 2015

Moje diabełki :)




Plujek smoczka

Czy ktoś też tak ma ze swoim dzieckiem? Moje ciągle wypluwa smoczek i płacze żeby go podawać. Już podpieram maskotkami żeby nie wyleciał mu z ust. Zdarza się, że nie zdążę podeprzeć. Może to dziwne ale od podawania smoczka kręgosłup już mnie boli.

Ładne


Zdjęcie: https://www.facebook.com/202923493064050/photos/a.206076412748758.52417.202923493064050/977259008963824/?type=1&theater

Cudne


Problemy z ulewaniem i wymiotami niemowląt

Nie mam ogromnego doświadczenia z dziećmi ale problem z nadmiernym ulewaniem oraz wymiotami są mi znane. Nie jest to każdorazowo podczas karmienia ale jak się zacznie to potrafi się powtarzać raz za razem. Co wg mojej wiedzy może temu zaradzić albo zmniejszyć problem:

1.                Częste przerwy w karmieniu i „odbijanie”.  Może nawet przesadne przerywanie w karmieniu i pionizowanie dziecko celem odbicia się jest chyba najlepszym sposobem. Połykane powietrze nie zalega zbytnio i nie dojdzie do przepełnienia żołądka. Poza tym, dziecko wtedy więcej zje.
2.                Podawanie probiotyków. Nam lekarz zalecił BioGaia – codziennie dwie krople rano i wieczorem. Ponadto BLF przez dziesięć dni, później dziesięć dni przerwy i ponownie dziesięć dni BLF. Należy go rozpuścić, najlepiej w mleku. Da mnie stresem jest to, żeby dziecko wypiło wówczas całość mleka.
3.                Masaż brzuszka zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
4.                Espumisan – można podawać przed, w trakcie, jak i po posiłku.
5.                Długie trzymanie dziecka  w pionie po jedzeniu ale u mnie to się czasem nie sprawdź bo po godzinie czy dwóch po podaniu mleka potrafi się ulać, chociaż fakt, że jeśli by trzymała dziecko krótko w pionie to gwarantowana fontanna.
6.                Luźno zapięta pieluszka.


Jak na razie to jedyne sposoby, które mi pomagają zapanować nad ulewaniem i wymiotami. Jeśli ktoś zna jakieś inne to będę wdzięczna za radę.

Przesyłka

Ostatnio preferuję zakupy przez internet. Wczoraj przysła jedna z przesyłek. Jeszcze nie testowałam. Ciekawe czy warte swojej ceny.


22 cze 2015

Widok z balkonu

Ludzie mają różne upodobania, ja dzisiaj rozerwałam się piorąc J. Co prawda w pralce ale lubię też robić ręczne pranie. To tak jak inżynier Karwowski z „Czterdziestolatka”. Nie działa co prawda to na mnie uspokajająco ale sprawia przyjemność. Są osoby, które lubią pracę w ogródku – ja należę do tej grupy nie cierpiącej grzebania się w ziemi, chociaż lubię, gdy jest dużo kwiatów, krzewów itp. A to mój ogródek.

Maseczka do cery tłustej z białka jaja kurzego

Maseczka do cery tłustej z białka jaja kurzego – białko ubić na sztywną pianę, do której dodajemy 3 krople olejku z drzewa herbacianego. Tak powstałą maseczkę nakładamy na twarz na około 20 minut, następnie zmywamy chłodną wodą. 

Białko jaja kurzego
Zdjęcie: http://www.ilewazy.pl/bialko-jaja-kurzego

Maseczka do skóry suchej z żółtka kurzego

Żółtko jaja kurzegoMaseczka do skóry suchej z żółtka kurzego – stosować ją można na twarz lub dekolt, najpierw należy rozgrzać skórę. Można to zrobić kładąc rozgrzany ręcznik, np. zmoczony w ciepłej wodzie. Ręcznik należy pozostawić na kilka minut aby dobrze rozgrzać skórę. Po zdjęciu ręcznika nakładamy świeże żółtko kurze. Taki okład pozostawiamy na ok. 30 minut, po czym zmywamy maseczkę chłodną wodą (najlepiej użyć wody przegotowanej).

Jajka są bogate w:
·        witaminy A, E, D i K oraz B2 i B12,
·        kwas pantotenowy,
·        składniki mineralne: fosfor, potas, wapń, żelaza, magnez.
W żółtku jest luteina chroniąca oczy przed szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB, zapobiega zwyrodnieniu plamki żółtej i poprawia widzenie.

Zdjęcie: http://www.niam.pl/en/produkty/3511-zoltko_jaja_kurzego

21 cze 2015

Zakupoholizm, ach - być szafiarką, blogerką czy youtuberką

Lubimy promocje ale tak naprawdę to jest nasze przekleństwo. Ostatnio poczyniłam, co prawda drobne, ale niekoniecznie niezbędne zakupy w sklepie Natura i tylko dlatego, że na kosmetyki do makijaży była obniżka 40%. W takich sytuacjach zdarza mi się kupować na zapas. Nie są to ilości hurtowe ale tak naprawdę to nie wiem czy to wszystko mi jest potrzebne bo czy faktycznie potrzebuję pięciu podkładów o twarzy, trzech baz pod makijaż czy całej szuflady cieni do powiek? To jest uzależnienie. Kosmetyki to nasz nałóg. Wiele kobiet niestety go ma a ja nie jestem wyjątkiem. Gdyby kosmetyki miały nieskończone daty ważności to pal licho, kiedyś się to zużyje, ale niestety, są one ważne sześć, dwanaście i daj Boże – dwadzieścia cztery miesiące. Oglądając filmy czy czytając blogi  youtuberek i blogerek zastanawiam się skąd one mają pieniądze na to wszystko. Wiem, że część kosmetyków dostają od firm czy sklepów celem przetestowania ale część też te kupują same. Dotyczy to również garderoby – szafiraki przecież nie zawsze dostają ubrania. Te działające od bardzo dawna i znane zapewne mają wszystko za darmo ale początkujące muszą wszystko kupić za własne pieniądze. Fajnie mają i każda z nas by tak chciała, chociaż część tych rzeczy dostać od firm. Może kiedyś nam się uda J ale prawdą jest, że najpierw trzeba zainwestować, czyli musimy posiadać wkład finansowy na zakupy, żeby móc się wybić a i to nie daje nam gwarancji sukcesu. Kiedyś, gdy była to u nas w kraju nowość, szanse istniały, ale teraz w morzu  youtuberek i blogerek jak się którejś udaje wybić to możemy powiedzieć, że „trafiło się jej jak ślepej kurze ziarno”. Życzę więc dużo takich ziaren J.