Informacja na email o nowych postach

Nestle Nan

31 paź 2015

Jutro wszystkich świętych

Wczoraj miałam  maraton zumby. Tak nam instruktorki dały czadu, bo były dwie, że dzisiaj ledwo z łóżka wstałam. W tutejszej galerii była noc zakupów. Jeden ze sklepów z ekskluzywnymi ciuchami zrobił 80% przeceny na ich sporą część. Serce mi krwawiło bo były moje rozmiary ale sprzed ciąży. Obecnie nie wchodziłam w nic.

Dzisiaj bez szału. Jak pewnie większość polaków byłam na cmentarzu robić porządki. Święto zmarłych nie jest rodzinnym świętem ale zawsze mam w tym dniu takie przyjemne wrażenie. 

Jeleń z targu staroci

29 paź 2015

Ze świnką najlepiej :)

Łóżeczka turystyczne i trochę lżejszy słoń

Wczoraj znowu ćwiczenia. Mimo że nadal jestem jak ociężały słoń to już trochę sprawniej się ruszam ale jak patrzę na prowadzącą to z sentymentem wspominam czasy kiedy ja byłam taka skoczna. Niestety, nadmiar kilogramów robi swoje.

Dzisiaj przyszły zamówione łóżeczka turystyczne. Fajna sprawa. Teraz trochę żałujemy, że od razu nie kupiliśmy takich. Chłopaki teraz ćwiczą bujanie się, rzucają na boki i w normalnych łóżeczkach walą o szczebelki, mimo ochraniacza. W łóżeczkach turystycznych to luskus. Wygodnie, miękko, bez ryzyka kontuzji. Wcale nie wybraliśmy jakichś drogich. Na allegro znaleźliśmy najtańsze, spełniające nasze oczekiwania.

27 paź 2015

Targ staroci i obniżanie łóżeczka

W niedzielę byliśmy na miejscowym rynku, na którym można kupić wszystko, są oczywiście i starocie J. Lubię takie wypady. Zejdę na dół to zrobię zdjęcie naszego jelenia :P. Czasem też trzeba zdziecinnieć.
Wczoraj byłam na jodze i wreszcie sauna. Teraz spakowałam się dużo wcześniej. Kończę w tym tygodniu chwilowo ćwiczenia ale za jakiś czas na pewno je wznowię.

Wczoraj nastąpił kolejny etap w życiu moich chłopaków – obniżenie łóżeczka. Jeden z synów odznacza się wyjątkową pomysłowością i ciekawością. Zagląda do brata i podstawia sobie zabawki żeby było wyżej. Trzeba było zadziałać żeby nie wylazł.

24 paź 2015

Moje dziecko chce uciec

Mój półroczny syn dzisiaj wyszedł z fotelika. Obrócił się na bok, wyciągnął jedną nogę, z drugą był kłopot ale przechylił się na bok, oparł rękami o podłogę i próbował zejść. Kiedy on to zrobił to ja nie wiem. Był ryk i nagle cisza i ta cisza mnie zainteresowała. W tajemnicy i po cichu chciał zejść na podłogę. Naprawdę aż strach. Muszę kupić szelki żeby go umocować bo nawet do gondoli go włożyć to ryzyko. Jeszcze nie chodzi a już staje na nogi i się podnosi, tylko nie potrafi tułowia skoordynować. To wcale nie jest dobrze, lepiej jak dzieci robią to co jest adekwatne do wieku. 

22 paź 2015

Zwykły dzień

To się wczoraj wybrałam na fitness. Nastawiłam się na saunę i kicha, nie zabrałam ani kawałka ręcznika. Nie cierpię wychodzić do ludzi bez kąpieli ale wyjścia nie było. Niestety na mokre ciało nie dałabym rady wcisnąć się w spodnie a i cieknące ciurkiem włosy też nie stanowiły dla mnie zachęty.
Po wczorajszym szczepieniu, odpukać, spokój. Żadnych ekscesów.

Muszę się przyznać, że wciągnął mnie serial „Na wspólnej”. Kiedyś oglądałam polskie seriale typu „Klan”, „Na dobre i na złe” itd. ale doszłam do wniosku, że to zbytnio uzależniające i zaparłam się w sobie, koniec seriali. To pochłaniacze czasu i nic więcej a teraz proszę, znowu. Na całe szczęście nie mam tak, że muszę zobaczyć co się stanie i na każdy odcinek czekam z zapartym tchem.

21 paź 2015

Sauna jest dobra na cerę, zakupy allegro



Wczoraj tak się szykowaliśmy że nie zdążyłam na zumbę. Co zrobić, poszłam na siłownię a później sauna J. Uwielbiam i znowu gorąco polecam J. Skóra po saunie jest super. Cera bardzo się poprawia. Przestają wychodzić syfki itp. Staje się gładka i miła w dotyku.
Dzisiaj też idę na zumbę i jogę. Miałam 2 tygodnie przerwy w związku z rehabilitacją mojego syna. Stwierdzam, że lubi jak go masują J.
Ponadto mamy dzisiaj kolejne szczepienie, zabijcie mnie, nie wiem przeciw czemu. Czy to kolejna dawka pneumokoków, czy coś innego, pojęcia nie mam.

Niestety, moje uzależnienie od allegro trwa. Konkretnie jest to jeden dostawca z rzeczami z Anglii. Licytacja od 1zł. Czasem można naprawdę za niewielkie pieniądze kupić coś fajnego. Jedynym kruczkiem, który na mnie działa, jest koszt przesyłki – 20zł. a każda kolejna rzecz 2zł. W paczce max. 5 sztuk, więc szkoda wylicytować jedną i tak nakręcam się i z 5zł. + 20zł. robi się więcej. Ale kupiłam fajne rzeczy J a to kilka z nich.

20 paź 2015

Łódź - Matka Polka, Ptak

Wczoraj byliśmy na kontrolnych badaniach słuchu w Matce Polce. Znowu powrót do czasów zamierzchłych – komunizmu. Nie dziwię się, że brakuje pieniędzy na państwową służbę zdrowia. Poradnia zaczęła pracę o 9:30 – badanie słuchu wykonywane przez 2 osoby, tzn. jedna badanie wykonywała, druga zapisywała informacje – moje dane. Oczywiście potrzebny był do tego lekarz, który przybył godzinę później. Najpierw więc trzeba było odczekać w kolejce na badanie a następnie do lekarza. I tak oto praca poradni zamiast trwać 3 godziny trwa cały dzień i za to wszystko jest płacone z NFZ. To się nazywa organizacja czasu pracy i finansów.
.

W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Outlet Ptak. Nic szczególnego nie było. Zajrzałam do moich ulubionych sklepów ale bez szału. Może i dobrze, bo bez kasy trudno byłoby coś kupić J a jakby coś mnie bardzo urzekło to z bólem serca bym odeszła. Weszliśmy też do hali Ptak Moda. Fajne ciuchy ale już bez promocji. Nic nas nie rzuciło na kolana. Nie tak dawno na bodaj tygodniu mody była Paris Hilton. Ubrała sukienkę, którą tam można kupić.
Zdjęcie numer 17 w galerii - Paris Hilton w Łodzi. Wystąpi na targach Ptak Expo


Wczoraj obejrzałam drugi odcinek mojego nowego serialu, tzn. on już od dłuższego czasu jest ale ja go niedawno odkryłam – The walking dead. Szkoda, że teraz trzeba czekać tydzień. Wolę oglądać online całe serie.

Zdjęcie: 
http://www.expressilustrowany.pl/artykul/812798,dyrektor-czmp-zlozyl-rezygnacje,id,t.html
http://lodz.wyborcza.pl/lodz/51,35153,18647129.html?i=16
http://moviepilot.com/posts/2015/05/05/the-walking-dead-season-6-what-can-we-expect-2908717?lt_source=external,manual

17 paź 2015

Jesienne liście...

Dzisiaj wreszcie dzień bez biegania na rehabilitację z małym. Męczące to było, znaczy się droga, którą musiałam przebyć. Wczoraj miałam po dziurki w nosie tego łażenia. Dobił mnie chyba czwartek, kiedy w strugach deszczy zapitalałam jak głupia bez parasolki – bo przecież brakuje mi trzeciej ręki, po kałużach – na szczęście miałam kalosze. Byłam tak przemoczona i wściekła, że jakby ktoś mi coś powiedział nie po mojej myśli, chyba bym pogryzła. Wczoraj był piękny dzień ale dwa tygodnie latnia po 10 kilometrów dziennie odcisnęły swoje piętno na mnie. O zgrozo, zaczynając codzienną wyprawę miałam cichą nadzieję i jak to zwykle bywa, nadzieją matką głupich. Wracając więc – o zgrozo, nic nie schudłam od tych codziennych gonitw. Dzisiaj miałam bardzo rozbudowane plany skierowane na różnorodne prace. Skończyło się na planach. Mieliśmy gości a wcześniej spacer po pobliskim lasku. Ładnie, tak kolorowo, choć zwiastuje to niestety zimę, której nie cierpię z wyjątkiem świąt Bożego Narodzenia. Zimno, ciemno, do domu nie daleko ale nie po mojemu, głównie ze względu na to zimno.



13 paź 2015

Prywatna służba zdrowia

Dzisiaj znowu były ćwiczenia metodą Vojty. Mały darł się w niebogłosy. Mam nadzieję, że to pomoże i będzie miał prawidłowe nawyki ruchowe bo on się umęczy a kasa płynie. Niestety, jeśli chcemy zadziałać szybko, żeby zapobiec problemom, trzeba iść prywatnie. Dorosły, tak np. jak ja, może poczekać te 5 miesięcy ale rozwijające się z prędkością światła dziecko nie. Nie pozostaje nic innego jak korzystanie z prywatnej służby zdrowia. Nie śpimy na pieniądzach ale jakoś dajemy radę, jest ciężko ale zapłacimy. Są jednak ludzie, którym na chleb brakuje i jak oni mają się zachować w takiej sytuacji. Chyba tylko usiąść i płakać albo ukraść. To jest nieporozumienie, że państwowo nie ma miejsc a prywatnie są natychmiast. Rozumiem, że trzeba w jakiś sposób zaplanować środki finansowe ale NFZ nie powinien planować kiedy można chorować i ile osób ma do tego prawo. Bardzo przykra jest rzeczywistość zdrowotna naszego kraju. Jestem przeciwnikiem prywatnego leczenia, gdyż składki opłacam regularnie ale w przypadku dzieci niestety tak się nie da i trzeba iść prywatnie.
Teraz z innej beczki. Wczoraj widziałam polski film – Leśne doły. Dziwny ale nawet ciekawy, taki specyficzny. Można obejrzeć. Jeśli ktoś dysponowałby dużym kapitałem na bazie pomysłu, do tego filmu, można by niezły hit nakręcić.

11 paź 2015

Ciąża to nie zawsze bajka

Ostatnio czytałam wypowiedź jednej z celebrytek znanych na świecie odnośnie ciąży. Zadziwiające jest to, jak rzadko mówi się o często odmiennej stronie „błogosławionego stanu”. Powszechnie przyjmuje się, że kobieta powinna promienieć wewnętrznym blaskiem, mieć siły witalne pozwalające jej góry przynosić, działać z siłą dziesięciu strongmenów i wyglądać kwitnąco. Może i tak się dzieje w wielu przypadkach ale w moim nie było tych wszystkich efektów. Nie dość, że nie świeciłam swoim wnętrzem i nie miałam nadludzkich sił to ledwie tyłek z łóżka podnosiłam. Męczyłam się potwornie i nie byłam w stanie wyglądać jak gwiazda filmowa, mimo iż byłam w ciąży z dwoma chłopakami. Na szczęście ominęły mnie nudności i wymioty, jak i huśtawki nastrojów ale i tak był to bardzo męczący okres mojego życia. Do pasji doprowadza mnie powiedzenie – „ciąża nie jest chorobą”. Owszem, nie jest, ale w tym czasie pojawiają się takie choroby, o których nawet nie pomyśleliśmy. W życiu nie cierpiałam na nadciśnienie, cukrzycę czy problemy z tarczycą a w ciąży miałam wszystkie te dolegliwości. Po porodzie jak ręką odjął. Znowu zdrowa jak koń i bez żadnych problemów zdrowotnych. Ja, to nie mam jeszcze co narzekać, bo były dziewczyny z innymi, bardziej uciążliwymi dolegliwościami, które np. musiały żyć tylko na surówkach (tzw. dieta surówkowa). Reasumując, nie generalizujmy, że ciąża to czas, w którym kobiety stają się nadludźmi i nie mają prawa narzekać, że tak się nie czują a wręcz czują się źle.

Rehabilitacja niemowląt - masaż, ćwiczenia, metoda vojty

Ostatnio miałam zastój w pisaniu. Chodzimy na rehabilitację zaleconą przez lekarza rehabilitanta – masaż i ćwiczenia, głównie na piłce. Mój syn jest urodzony do tego żeby się nim zajmować J. Masaże bardzo mu odpowiadają, grzecznie leży. Ćwiczenia też są ok. Trzeba się cieszyć, że dziecko jest takie spokojne, bo w tym samym czasie przychodzi pani, której dziecko krzyczy jakby je ze skóry obdzierać. Niestety mam strasznie daleko na zabiegi od domu. Przedzieram się przez miasto z wózkiem bliźniaczym z zamontowaną jedną gondolą. Kiedyś nie zauważałam tylu przeszkód na chodnikach ale teraz, kiedy muszę się nieźle nagimnastykować, widzę wszystko jak na dłoni. Kto miał fantazję postawienia na środku chodnika latarni to nie mam pojęcia. Mam wrażenie, że jestem na torze przeszkód lawirując pomiędzy wystającymi płytami chodnikowymi. Bardzo pomysłowym rozwiązaniem są również światła umiejscowione w takiej odległości od przejścia dla pieszych, że po włączeniu przycisku uruchamiającego trzeba się wracać żeby można przejść przez ulicę, ewentualnie należy stawać bokiem bo chodnik jest tak wąski, że stojąc przed pasami na wprost musiałabym połową wózka znajdować się na ulicy. Tak więc, droga jest długa i wyboista z dodatkowymi atrakcjami. To tyle jeśli chodzi o trasę. Byliśmy również u rehabilitanta, który wykonuje u dzieci ćwiczenia metodą vojty. Jestem zadowolona z tej wizyty. Po pierwsze dziecko zostało ocenione pod względem rozwoju psychomotorycznego, neurologicznego. Następnie zastosowano ćwiczenia. Myślałam, że podpatrzę i spróbuję w domu powtórzyć. Nie ma mowy. Ćwiczenia z zewnątrz wyglądają tak, że rehabilitant kładzie ręce na dziecko i tak trwa w tej pozycji. Ponoć dochodzi do uciskania pewnych partii ciała i tak prawdopodobnie się dzieje, gdyż najpierw mój syn dyskutował a później był ryk. Ćwiczenia te mają na celu eliminację złych nawyków ruchowych, złożeniowych a wdrożenia prawidłowych. Mój syn, mimo iż jeszcze nie siada, zaczyna stawać na stopach i głowie, no i klęczy w pozycji do raczkowania robiąc przysiady. Nie jest to prawidłowe, chociaż świadczy o dużym poziomie rozwoju.
Reasumując, polecam zabiegi rehabilitacyjne dla małych dzieci, gdyż naprawdę niemalże w oczach widać rozwój i usprawnienie.

Na koniec muszę wspomnieć, że w związku ze zmianą miejsca pobytu na czas rehabilitacji, okazało się, że tak małe dzieci mają już swoje miejsca. Przez ten tydzień mieliśmy Armagedon. Ryki, płacze, brak snu, pobudki o 2 w nocy. Po powrocie na weekend do domu, własnych łóżeczek jak ręką odjął. 

3 paź 2015

Pochłaniacz czasu i pieniędzy - Allegro :)

Dzisiaj jak głupia utknęłam na allegro. Znalazłam sprzedawcę, który ma dużo towaru różnego gatunku, przeznaczonego do wystroju wnętrz, wyposażenia AGD itp. Wszystko jest licytowane od złotówki. Ma piękne lampy, szafeczki, sporo pojemników i wiele innych przedmiotów. Oczywiście, chciałabym wszystko, tylko poszłam po rozum do głowy, zimny kubeł wody i wzięłam sobie na wstrzymanie. I tak wylicytowałam przedmioty, które nie są pierwszej potrzeby a mianowicie stojak na buty oraz zestaw kuchenny (ociekacz, stojak na kubki, ręczniki papierowe i podstawka pod garnek). Mam ochotę na takie coś na buty, gdzie każdy można założyć oddzielnie a całość wiesza się na drzwiach albo na ścianie. Zobaczymy jaka będzie cena. Bardzo się hamuję ale uwielbiam licytować J. Kiedyś nie robiłam zakupów przez Internet , jakoś się bałam chyba ale jak już ruszyłam to hulaj dusza piekła nie ma J.

Wystające żeberko u noworodka, skrzywienie ułożeniowe

Ku przestrodze rodzicom. Pisałam kiedyś o niedoborach witaminy D, o krzywicy itp. Mój syn ma lekko wystające żeberko i to mnie martwiło. Byliśmy u kilku specjalistów różnej maści ale twierdzili, że nie ma się czym martwić i przejdzie samo. Nie dawało nam to jednak spokoju, bo siedzieć i czekać aż dziecko będzie miało wreszcie normalnie ułożone żeberko, gdy nic się na to nie zanosi, to trochę nie na miejscu. Poszukałam więc w moim starym mieście rehabilitanta specjalizującego się „w małych dzieciach”. Znalazłam. Okazuje się, że w tym zakresie specjalizuje się niewielu lekarzy. Udało mi się znaleźć jednego, który zbadał dziecko inaczej niż dotychczas było badane i stwierdził skrzywienie ułożeniowe. Pokazał, co jest nie tak a co dobrze. W tym momencie nie stanie się nic złego ale jeżeli nic się nie zrobi z tym skrzywieniem to w przyszłości może dojść do skrzywienia bocznego kręgosłupa. Znam osobę, która została zaniedbana pod tym względem w dzieciństwie i obecnie ma ogromne skrzywienie kręgosłupa i jest po jego operacji. Lekarz zalecił serię 10 zabiegów (masaż i ćwiczenia na piłce) oraz rehabilitację metodą vojty. Zabiegi zaczynamy od poniedziałku a na rehabilitację muszę się umówić. Ponoć to będzie raz na tydzień, 2 tygodnie. Oczywiście, wszystko prywatnie bo państwowo w tym roku nie ma szans. Znowu okazuje się, że trzeba wszystko załatwiać prywatnie ale dobrze, że chociaż jest gdzie i u kogo, bo w aktualnym miejscu zamieszkania płaciłam za wizyty i nic konkretnego z tego nie było. Tak więc drodzy rodzice, gdy jedne lekarz mówi żeby sobie odpuścić to idźcie do kolejnego. Sprawdźcie najpierw czy jest to odpowiedni specjalista.