Informacja na email o nowych postach

Nestle Nan

31 gru 2016

Owczy pęd zakupów, moja opinia

Dzisiaj dzikie tłumy w mieście. Koniec roku chyba wprawił ludzi w owczy pęd zakupów. Oczywiście, są przeceny i wyprzedaże ale bez przesady. Ja, to bym polemizowała z tymi obniżkami cen. Niesamowitym dla mnie jest fakt zakupu znacznych ilości sprzętu AGD i RTV. Już przed świętami obserwowałam taką tendencję. Czyżby nagle ludzie się tak wzbogacili? Wątpię. Machina kredytowa kręci się pewnie z prędkością światła. Niestety, ludzie w dużej mierze żyją na tzw. „kredytach”. Taka rzeczywistość. Każdy chce mieć, posiadać ale nie mając jednak środków na zakup tego wszystkiego. Kredyty nie są niczym złym ale oprocentowania to inna sprawa. Nie ważne jaki to kredyt, zwykle oddajemy ¼ - 1/3 kwoty pożyczonej. Mnie aż serce boli mając świadomość, że za lodówkę, która kosztuje 3000 zł. musiałabym oddać 5000 zł. Jednak, gdy rzeczywistość zmusza nie ma innego wyjścia. To rozumiem ale nie mogę pojąć tych zakupów z okazji świąt, bo przyjedzie rodzina, bo będą goście i trzeba się pochwalić, błysnąć bogactwem. Powiem w tym miejscu – „Głupota ludzka nie zna granic”. Wiadomo, każdy chce mieć jak najlepiej ale jeżeli miałabym się zadłużyć po to, żeby odwiedzający mnie ludzie mogli zobaczyć „moje bogactwo”, musiałabym porządnie uderzyć się w głowę. Tak, jak najbardziej, krytykuję tutaj tych, którzy kupują na pokaz, którzy chcą, by inni ich podziwiali i zazdrościli. Goście pójdą a gospodarze zostaną z ratami, no i super wypasionym sprzętem, bez którego dałoby się żyć.

28 gru 2016

Lęk o własne dziecko

Wczoraj obeoraj jrzałam film „Cisza”. Poruszający, szczególnie, gdy wiem, że te wydarzenia faktycznie miały miejsce. Ale nie chcę tu opisywać filmu, chodzi mi o przeżycia, jakie odczuwali bohaterowie. Nie wyobrażam sobie nawet, jak silny można czuć ból po stracie dziecka, nie ważne ile miało lat, gdy zmarło. Sama myśl o tym napawa mnie lękiem. To prawda, że zanim ma się dzieci, człowiek nie ma świadomości, jaki można czuć obawy o los drugiej istoty. Kiedyś, historie chorych dzieci nie poruszały mnie tak bardzo jak teraz, bo od razu wyobrażam sobie w takiej sytuacji własne dziecko. Instynkt rodzicielski jest bardzo silny i bierze się nie wiadomo skąd. Zastanawiam się czy będę potrafiła wypuścić dzieci same z domu, chociażby do miasta, a co dopiero gdzieś dalej, na wycieczkę. Mieszkam niedaleko rzeki, więc chyba zamknę bramy i furtkę, żeby tylko chłopaki nie wyszli, żeby sobie nic nie zrobili. Mąż żartuje, że jak pójdą na studia to przeprowadzimy się z nimi. Oni w jednym pokoju, my w drugim. Mam nadzieję, że wraz z biegiem lat, ten irracjonalny wręcz lęk przed czymś złym minie, nie będzie taki rozbuchany i będę potrafiła wypuścić dziecko za próg, bez wszelakiego rodzaju czarnych myśli.

22 gru 2016

Święta - postaw się a zastaw

Idą święta więc wszystkich ludzi ogarnął amok. Dzikie tłumy w sklepach i to nie tylko spożywczych. Polak wyznaje zasadę „postaw się a zastaw”. Odnosi się ona nie tylko do jadła i napitku, ale i np. nowego telewizora. A co, trzeba pokazać jak się dobrze powodzi, przy czym podczas wigilii potrzeba narzekania nie zaniknie i mimo nowego sprzętu RTV koniecznie należy wspomnieć o złym losie i trudnościach finansowych. Byle tylko o tym mówić, zawsze można przecież „wejść na politykę”. W ostatnich czasach tyle się dzieje, że aż strach włączyć telewizor. Podczas takich spotkań rodzinnych lepiej unikać takich tematów bo mogą latać karpie i bigos. Ale i tak tęsknimy do świąt. Gorzej będzie po świętach, gdy zajrzymy do portfela, czasem na wydruk kredytu. Ale cóż, do następnych świąt rok, więc jakoś się da radę. Cały rok zaciśniemy pasa żeby przez te kilka dni w roku czuć się jak pan na włościach.

19 gru 2016

Buty dla stonogi i nie tylko

Dzisiaj widziałam fajny tekst.
Mężczyzna pyta kobietę:
- Czy te wszystkie buty są Twoje?
- Tak.
- To chyba jesteś stonogą.


Ubawiło mnie to niemalże do łez. Cóż, takie życie. W jednych butach nie da się chodzić przez sezon. To nie czasy, gdy w sklepach nie było nic i kobieta miała dwie kiecki na krzyż. No, chyba, że znalazła dobrą krawcową i dojście do materiałów. Pamiętam, jak mama, albo babcia zdobyła gdzieś hektar materiału w kwiaty. W ten oto materiał była ubrana babcia, mama i ja. Każda w gustownej sukience. Trzeba przyznać, że kiedyś krawcowe to były na wagę złota. Teraz idziemy do sklepu, wybieramy, przebieramy a i tak większość nam nie pasuje. Tak sobie wyobraziłam, gdyby te ciuchy, chociaż z jednego butiku, rzucić do sklepu z czasów komuny, to by chyba doszło do rozruchów. A jeśli chodzi o buty, dlatego jest ich tak wiele, bo muszą pasować do tych wszystkich sukienek, spódniczek, spodni, spodenek i czego się jeszcze da. Nie zapomnijmy o rajstopach, płaszczach i kurtkach, na torebkach i paskach kończąc.

18 gru 2016

Dziecko bije matkę i początek sezonu świątecznego

Jeden z moich synów pokazał kto tu rządzi. Trzy dni temu stanął nade mną z kubkiem ceramicznym i z nieznanych mi powodów zamachnął się nim. Dostałam centralnie w łuk brwiowy. Bolało niemiłosiernie, krew się lała, dziecko w płacz, musiała utulić. Koniec końców plasterki zrobiły swoje. Pewnie mała blizna zostanie ale cóż, nie chciał przecież specjalnie przywalić matce.

Dzisiaj rozpoczęliśmy sezon świąteczny. Dom przyozdobiony, lampki świecą po oknach sąsiadom, mrugają jak wściekłe, choinka w domu też w pełnej krasie. Tylko jeśli chodzi o porządki to ciągle mam wrażenie, że jesteśmy w polu. Z dziećmi nie sposób utrzymać ładu i dzień w dzień dopada mnie deprecha, gdy patrzę na salon, który wygląda jak po wybuchu. Codziennie zostaje sprzątnięty żeby już po chwili doszło do ataku nieznanych sił, które rozrzucają wszystko dookoła.

10 gru 2016

Niedocenianie dzieci

Moje dzieci rosną, co jest całkowicie normalnym, naturalnym i pożądanym. Z naszych obserwacji widzimy, jak dzieci nas samych obserwują. Uczą się do czego służy telefon komórkowy, jak obsługiwać klawiaturę dotykową, czy ekran dotykowy, ale i jak zakłada się łapcie, gdzie należy włożyć kabel do laptopa itd., itp. Nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo stanowimy wzór, bądź antywzór do naśladowania dla naszych pociech. Już niedługo zaczną mówić i wtedy dopiero zacznie się uważanie na każde słowo. Niestety, nasz język bywa niezbyt powściągliwy i czasem dowiemy się z czego żyjemy, albo co sądzimy o sąsiadach. Żeby tylko nasze uszy były raczone takimi nowinami, całe otoczenie będzie znało tego szczegóły. Pójście do przedszkola będzie kamieniem milowym w informacji otoczenia na temat naszego życia rodzinnego. Pamiętam, jak koleżanka opowiadała, że jej mama pracująca w przedszkolu, już od progu słyszała od dzieciaków najnowsze nowiny na temat tego co powiedzieli, zrobili rodzice. Wywiad domowy, którego nie doceniamy.

22 lis 2016

Witaminy w ciąży, brać czy nie brać?

Kilkukrotnie zetknęłam się ostatnio z pytaniem, czy w czasie ciąży powinno się przyjmować suplementy witamin. Uważam, że tak, powinno się przyjmować witaminy przeznaczone dla kobiet w ciąży. Owszem, prawidłowa dieta jest istotna ale nie zapewni dwom przecież organizmom pełnego zaopatrzenia w niezbędne składniki. Tak naprawdę, nie jesteśmy w stanie codziennie zjeść wszystkiego, co dostarczy nam potrzebnych witamin, minerałów, a w przypadku rozwijającej się ciąży potrzeby są ogromne i to codziennie. 

Bardzo istotne jest przyjmowanie witaminy D3. Wiem, istnieje teraz moda na różnorodne specyfiki zawierające tą witaminę, ale prawda jest taka, że mamy jej niedobory. Sama, nie będąc już w ciąży, wykonałam badanie jej poziomu i okazało się, że jest zdecydowanie za niski. Podczas ciąży witamina D3 ma bardzo duże znaczenie. Koleżanka, mająca problem z zajściem w ciążę, miała badany poziom witaminy D3, gdyż wpływa ona nie tylko na płodność, ale i na sam przebieg ciąży. Przecież noworodki i dzieci do drugiego roku życia mają zalecane podawanie witaminy D3. 

W opisie gotowych witamin dla ciężarnych jest cała lista składników, jednym z istotniejszych jest DHA. Jest to bardzo pożądany element, gdyż odkłada się w mózgu płodu i wpływa na jego rozwój. 
Oczywiście każde z witamin dla kobiet w ciąży zawierają foliany, o których pisałam już kiedyś. Kwas foliowy jest bardzo istotny dla rozwijającego się płodu, ponieważ zmniejsza ryzyko wad cewy nerwowej. To tylko kilka z występujących składników, a jest ich wiele, dobranych w odpowiednich proporcjach. 


Zachęcam więc do lektury składów, porównywania i doboru najlepszego środka. 

Pamiętajmy, to inwestycja w nasze dziecko.

20 lis 2016

Prezenty dla dzieci, trzymajmy się za kieszeń :)

Dzisiaj szał samochodowy trwa. Aż się serce raduje, że posiadane pieniądze, a wydane na uciechę dzieciom, nie poszły na marne. Wożą się więc moi synowie na zmianę, wzajemnie, do przodu i tyły. Radość taka sama i chęć powożenia nie mniejsza niż pierwszego dnia. Aż się chce kupować więcej i więcej, tylko maszynki do pieniędzy brak. Ale to już też czas, kiedy będąc w sklepie trzeba uważać na to obok czego się przechodzi, lub co się pokazuje współmałżonkowi, bo małe oczka obserwują i może włączyć się syrena w momencie, gdy upatrzony przedmiot pozostanie na swoim miejscu a niewzruszeni rodzice, nie będą skłonni wydać ostatniej złotówki na upragnione coś. Ot i czasy nastały. Trzymaj się rodzicu za kieszeń. A co to będzie za rok, gdy Mikołaj będzie musiał przyjść z wielkim worem, sapiąc i pocąc się od ciężaru prezentów. Trzeba chyba zacząć już zbierać, żeby móc zaszaleć i darować swoim pociechom wszystko, o czym tylko zamarzą. Z tymi marzeniami to sfolgujmy, bo może się okazać, że mało by naszej rocznej pensji. Trzeba będzie wziąć wszystko na tzw. rozum i rozważyć co nasze potomstwo ucieszy, a jednocześnie nie doprowadzi nas do finansowej ruiny. Małe dzieci, mały kłopot, duże dzieci, pusty portfel.
 Ciasteczkowy Potwór :).
Mały Mikołajek :).

18 lis 2016

Jak sobie radzić z zaparciami po cesarce


Na jednej z grup zetknęłam się z pytaniem odnośnie sposobów radzenia sobie z zaparciami po cesarce. Niektóre dziewczyny doradzają po prostu czopki glicerynowe, ale stosując takie specyfiki rozleniwiamy jelita i im więcej czopków stosujemy tym więcej i częściej ich potrzebujemy. Jednak w początkowej fazie może to być jedyny, skuteczny sposób. Padła również propozycja espumisanu. Są różne rodzaje tego środku, ale to tak, jak i czopki – środek farmaceutyczny, a przecież chodzi o pobudzenie jelit do naturalnej pracy, chociaż, mimo iż to wstydliwe, opróżnienie jelit z gazów po cesarce jest jak najbardziej pożądane i puszczanie bąków to czasami dopust Boży. Czeka się na pierd a i tak człowiekowi głupio.  Niestety, prócz układania wszystkiego na swoje miejsce po porodzie, istnieje jeszcze blokada psychiczna i strach przed tym, żeby wszystko nie popękało, to również blokuje nasze jelita. Niektóre kobiety stosują naturalne metody pod postacią jabłek, suszonych śliwek, siemienia lnianego itd., choć zaraz po porodzie raczej dysponujemy ograniczonym zakresem możliwości. Moja propozycja, kupić coś na zapas, przygotować mężowi i czekać na jego brak zaników pamięci.

16 lis 2016

Prezenty się spodobały

Moi synowie dzisiaj oszaleli z radości. Przyszły zamówione: motorek – jeździk oraz autko. Najpierw wjechał motorek i mój syn – fan kółek i wszelkich autek, nie wypuszczał z ręki kierownicy. Ciągał go za sobą i nie odstępował na krok. Jak wjechało auto to syn prawie zapiał z zachwytu. Tyle szczęścia to jeszcze nie widziałam. Niezwłocznie wsiadł do autka i już nie chciał wysiąść. Drugi syn również był zachwycony. Koniec końców okazało się, że w jednoosobowym autku, daje się siedzieć we dwoje J.

14 lis 2016

Działam

Trochę się znowu ociągałam, a to dlatego, że uruchomiłam konto na you tubie, założyłam profil na facebooku i twiteerze. Jak z tymi dwoma ostatnimi nie było źle, tak dodanie filmu, upublicznienie, to już nie szło tak prosto J. Oj tam, oj tam, wiem, że to nie tak skomplikowane, ale trochę się umęczyłam, bo najpierw nie mogłam opublikować filmu, później się gimnastykowałam z dodaniem okonek z moimi profilami w portalach społecznościowych. Oczywiście blog również został zweryfikowany. Może to mało pasjonujące ale ponownie udowodniła się zasada, że jak ktoś chce, to może. Poczytałam w necie, pokombinowałam i udało się. Nie ma co siedzieć i twierdzić, że się nie potrafi, nie ma możliwości itp.

10 lis 2016

Jesienne porządki


Jak sobie radzić z odparzeniami u niemowląt

Jak sobie radzić z odparzeniami u niemowląt

Zdjęcie: http://www.dardlanajmniejszych.pl/index.php?page=porady&show=23

Uraz głowy dziecka

Mój syn, ten większy rozrabiaka, dzisiaj przeszedł samego siebie. Tak nie chciał wracać do domu z zabawy na dworze, że wpadł wprost na drzwi. Guz na pół czoła. Aż słabo mi się zrobiło jak to zobaczyłam. Chcąc nie chcąc do samochodu i kierunek lekarz. Na szczęście nic złego się nie stało, ale lepiej dmuchać na zimne. Pamiętam, że kiedyś słyszałam, czy gdzieś czytałam, że w przypadku małych dzieci, tak na dobrą sprawę, każdy uraz głowy – czytaj uderzenie – winno być skonsultowane z lekarzem. W związku z tym dochodzę do wniosku, że trzeba by dzieci wychowywać w kaskach, nawet w łóżeczkach powinny je nosić. Nie jest możliwością żeby dziecko się nie przewróciło. W tym właśnie momencie, gdy to piszę mój syn przejechał przez pokój na grzechotce i padł jaki długi J

9 lis 2016

Pierwszy śnieg

Dzisiaj za oknem pierwsze oznaki nadchodzącej zimy. Prószy śnieg. Ja, tam się wcale nie cieszę, bo nie przepadam za koniecznością opatulania się, ślizgania i marznięcia. Ale co zrobić, taki klimat. Chociaż przyznaję, że uwielbiam płaszcze, a o tej porze roku, są one jak najbardziej przydatne.

Z ciekawostek. Wczoraj jeden z synów doprowadził nas do łez ze śmiechu. Dostał do jedzenia pasztecik, a że był duży, mąż przełamał pasztecik na pół. No i zaczął się problem, bo dziecko uderzyło w płacz i oddało przełamany na pół pasztecik, żeby tata go złożył z powrotem. Jakoś dał się udobruchać ale ubawił nas niesamowicie. Wszystko, zdaniem syna, ma być na miejscu i w takiej formie w jakiej jest. To on ciągle przynosi zabawki do naprawy, złożenia itd. 

8 lis 2016

Czy w ciąży można farbować włosy?

Teoretycznie nie ma przeciwwskazań do farbowania włosów, gdyż farba nie przenika przez skórę, a jedynie wnika we włosy. Jeżeli chcemy być ostrożniejsze, to możemy poczekać do drugiego trymestru. Zaleca się, aby stosować szampony koloryzujące, gdyż zawierają mniej amoniaku. Pomieszczenia powinny być dobrze wietrzone i najlepiej, gdy farbowanie przeprowadza nam osoba druga.

To tyle, co można przeczytać na ten temat. Ja, nie farbuje włosów, ale gdybym to robiła w okresie ciąży bym zrezygnowała. Mam świadomość, że może jestem trochę zbyt zapobiegliwa i wolę dmuchać na zimne. Chemia to chemia a każda ciąża przebiega inaczej i nigdy nie wiadomo co może zaszkodzić rozwijającemu się dziecku.

Obawiałabym się farbowania z tego względu, iż znam przypadek kobiety, która farbowała włosy od lat, tą samą farbą i pewnego razu, po takim zabiegu, wylądowała na pogotowiu. Farba ją uczuliła tak bardzo, że miała problemy z oddychaniem. Cała skóra głowy była czerwona, twarz jej napuchła. Okazało się, iż zmieniono jakiś składnik farby, stosowanej przez nią od lat. Dlatego uważam, że kosmetyki, środki chemiczne stanowią realne zagrożenie. Możemy być uczuleni a taka reakcja alergiczna może pociągnąć za sobą konsekwencje.

Zdjęcie: http://alvaysfasionable.blogspot.com/2014_01_01_archive.html

7 lis 2016

Kobieta urodziła samotnie dziecko na szpitalnej podłodze

Dzisiaj w TV jednym z tematów Wiadomości była sytuacja, w której znalazła się kobieta, samotnie rodząca martwe dziecko na szpitalnej podłodze. To, co się zdarzyło, jest karygodne. Zostawiona sama sobie, ze świadomością, iż wyczekiwane dziecko jest martwe, rodząca, bez jakiejkolwiek opieki, słysząca pretensje lekarza dyżurnego. To wręcz niewiarygodne, jakbym słuchała informacji z krajów trzeciego świata. Dyrektor szpitala postąpił bardzo właściwie, zwalniając całą obsadę dyżuru. Oczywiście, niczego to nie zmieni a traumatyczne wspomnienia, jakie pozostają kobiecie, będą jej towarzyszyły do końca życia. Jak to jest, że pracownicy służby zdrowia, którzy winni nieść pomoc, opiekę i wsparcie, w tak okrutny sposób i bez współczucia, z totalną znieczulicą potraktowali kobietę. Śmiem podejrzewać, że taka ignorancja i wręcz okrucieństwo spotkało niejedną osobę, tylko wiele z nich nie chce o tym mówić, a powinny. Jeżeli doświadczamy złego, niewłaściwego traktowania ze strony osób, które są w tym celu zatrudnione, powinniśmy głośno to zgłaszać do właściwych władz. Przede wszystkim pozwoli to uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości, a ponadto inni zastanowią się pięć razy zanim kogoś źle potraktują, jeżeli naganne zachowanie zostanie ukarane. Winno się z pełną surowością karać ludzi, którzy są pozbawieni serca, nie przestrzegają podstawowych zasad współżycia społecznego.

6 lis 2016

Cztery tysiące za urodzenie chorego, czy zdeformowanego dziecka

Nie wiem nawet co powiedzieć. To taka trochę metoda kija i marchewki. Urodzisz takie dziecko, to damy Ci pieniądze. Kurcze, może ja jestem jakaś niedzisiejsza, ale uważam, że powinno się taką decyzję podejmować, nie bazując na ewentualnych gratyfikacjach finansowy, a na podstawie własnego, wewnętrznego przekonania i możliwości fizycznych, psychicznych itd. Na pewno rodzinom, którym urodzi się chore dziecko, dodatkowe środki finansowe się przydadzą ale jeżeli zdecydują się na taki krok, to na pewno nie z powodu tych czterech tysięcy. Potrzeby takich ludzi są zdecydowanie większe i jeżeli Państwo decyduje się na wsparcie, winno to czynić nie tylko na początku długiej i żmudnej drogi w walce o zdrowie, czy życie dziecka. Rodziny te powinno się wspierać przez cały czas.

Wypłata czterech tysięcy dla matek, rodzących dziecko, które zaraz umrze, to moim zdaniem chwyt poniżej pasa. Czy ktoś pomyślał co przeżywa taka kobieta, co czuje? Poronienie to trudne i ciężkie przeżycie a urodzenie dziecka, które widzisz, że jest ale po chwili umiera, nie, nawet nie chcę sobie wyobrażać, co czuje się w takiej sytuacji. Mamienie wizją ”zarobku” w zamian za donoszenie ciąży, za urodzenie i stratę, jest poniżej krytyki. To policzek. Myślę że żadna kobieta nie zdecyduje się na cierpienie w zamian za żadne pieniądze.

2 lis 2016

Dziecko i książka

Moje dzieci już od pewnego czasu interesują się książeczkami. Oczywiście, dostają do swoich rąk te twarde, ale interesuje ich każda książeczka. Mają też swoje ulubione. Jeden z moich synów zakochany w autach i wszystkim, co ma kółka, uwielbia książkę „Pojazdy”. Drugi syn, chyba literat, ogląda książeczkę „Stefek Burczymucha”. Lubią, aby opowiadać im o tym, co jest na obrazkach. Tak więc jest krówka, która robi „mu”, piesek – „hau, hau”, Kotek – „miau” itd. Jeden z synów jest tak szczęśliwy, gdy mu się opowiada, co jest na rysunkach, że z radości tuli się i obejmuje mnie za szyję.



Widać, jak dzieci z dnia na dzień są coraz bardziej rozwinięte, jak codziennie uczą się nowego i chcą nabywać nowe umiejętności. Myślę, że takie wspólne czytanie wzmacnia więzi rodzinne, dziecko uczy się, zaczyna więcej rozumieć, poznawać świat.

1 lis 2016

Jak nauczyć dziecko porządku

Czytałam dzisiaj na jednym z blogów o tym, jak nauczyć dziecko porządku. Potwierdza się zasada, która rządzi nauką wszystkiego – zasada dawania przykładu. Oczekiwanie od dziecka, że będzie po sobie sprzątało, układało, odkładało na miejsce przedmioty, jest nie na miejscu, jeżeli sami nie stosujemy się do tej zasady. Jeżeli w domu piętrzą się naczynia, garnki niemal wypadają z umywali a stosy prania leżą na krześle, trudno egzekwować od pociechy, że ubrania złoży w kostkę i jak pod linijką ułoży je na półce, że talerz po obiedzie włoży do umywali, czy zmywarki. Przykład to podstawa nauki wszelakich zachowań. Oczywiście trzeba prócz samych przykładów uczyć a najlepiej uczyć przez zabawę. Moje dzieciaki jeszcze są małe ale planuję stosować regułę kto szybciej posprząta zabawki, albo kto zbierze w pojemnik więcej zabawek, lub kto ułoży od największej do najmniejszej książeczki. Można oczywiście też robić ze sprzątania przywilej, chociażby z odkurzania, chociażby ustalić dyżury i zapowiedzieć, że nie można się zamieniać, że to fajna zabawa i super sprawa. Dzieci nie są głupie i pewnie prędzej, czy później zorientują się, iż to jest nasza manipulacja ale można mieć nadzieję, że odkurzanie wejdzie im w nawyk. Zwykle zabawki mają swoje miejsce i to bardzo dobre rozwiązanie, gdyż dziecko uczy się, że książeczki leżą na półce a małe zabawki wrzuca się do pudeł itp. Na koniec coś, co jest równie ważne jak przykład, mianowicie konsekwencja. Jeżeli będziemy przestrzegali zachowania ładu i porządku tak w kratkę, to nie spodziewajmy się po dziecku żołnierskiej dyscypliny. Oczywiście, jeżeli mamy bardzo dużo rzeczy to trudno o zachowanie porządku ale o ilości przedmiotów nie będę tu dyskutowała. My mamy ich sporo i musimy się z nimi po prostu uporać.
Zdjęcie: http://archiwum.allegro.pl/oferta/szafka-regal-dzieciecy-na-zabawki-dla-dzieci-blue-i5528772704.html

31 paź 2016

Nauka dzieci dobrych nawyków

Nauka dzieci dobrych nawyków to priorytet i podstawa działań każdego rodzica. Trzeba zaczynać od najmłodszych lat. Mowa tu o myciu zębów, rąk, zdrowym odżywianiu, piciu wody, unikaniu słodyczy, używek itp. Jak to zwykle bywa, łatwiej powiedzieć niż zrobić. Podstawą jest dawanie dobrego przykładu. Jak z niektórymi zachowaniami nie ma problemu, tak z innymi jest swoistego rodzaju trudność. Pamiętam program, w którym rodzice byli uczeni zasad zdrowego żywienia, nie tylko dzieci, ale całej rodziny. Często tak bywa, że dziecku wpychamy na siłę warzywka, rybkę a sami wpierniczamy tłuste kotlety i frytki. Jak to biedne dziecko ma być przekonane do słuszności takiego jedzenia. Czuje się wręcz wówczas karane. Takim drastycznym i śmiesznym przykładem dla mnie jest zakazywanie dzieciom palenia papierosów przez rodziców, którzy sami palą. Myślę, że równie istotne jest wyjaśnienie, wytłumaczenie dlaczego takie zachowania są dobre, pożyteczne a inne nie, co one nam dają. Nieświadome stosowanie się do zasad nie będzie utrwalało danych czynności. Prawdopodobnie szybko zanikną i dziecko powróci do starych nawyków. Wyjaśnienia powinno popierać się przykładami. Obrazowanie, wizualizacja to najlepszy sposób przekonania, uzmysłowienia każdemu, nie tylko dziecku, określonych prawd.

30 paź 2016

Ulubione bajki moich dzieci

Moje dzieci mają już 1,5 roku. Może to i błąd ale takie czasy i uważam, że w jakiś sposób trzeba urozmaicać dziecku dzień. Już kiedyś pisałam o zbawiennych piosenkach z you tuba. Piosenki nadal są na topie ale doszło kilka innych pozycji. To wszystko z czasem się zmienia i to, co było do tej pory ulubionym, nie jest już tak chętnie oglądane. Co więc mogę polecić? Otóż są to:
Przygody kota Filomena – Dziwny świat Kota Filomena
Bajka mojego dzieciństwa i dzieciństwa moich dzieci. Mądra i ucząca nie tylko właściwych postaw czy zachowań ale i chociażby znaczenia przysłów, określeń, czy zwrotów. Bajka bez przemocy. Bardzo gorąco polecam.

Klub przyjaciół Myszki Miki
Ta bajka na pewno zwraca uwagę kolorami, dźwiękiem, postaciami. Bajka ucząca sposobów rozwiązywania problemów, szukania rozwiązań. Wymaga myślenia. Wiem, że moje dzieci są może jeszcze zbyt małe ale nie zaszkodzi im to na pewno. Bajka pozbawiona przemocy.

Świnka Peppa
Bajka prosta, myślę, że jak najbardziej przeznaczona dla małych dzieci. Kolorowe postacie stykają się z typowymi problemami dziecka. Bajka pozbawiona przemocy.

Max i Ruby
Bajka o perypetiach rodzeństwa królików. Zmagają się z problemami życia codziennego. Życie starszej siostry z małym braciszkiem. Uczy kompromisów. Bajka bez przemocy.

Myszka w paski
Bajka edukacyjna, ucząca chociażby zasad higieny, dobrego wychowania. Nie wiem co jest w tej tak prostej bajce ale dzieci patrzą w nią jak zahipnotyzowane. Bajka bez przemocy. Sama z przyjemnością na nią patrzę.

Billy and Bam Bam
Również bajka o rodzeństwie, starszej siostrzyczce i małym braciszku. Razem bawią się i rozwiązują codzienne problemy. Bajka wysoce hipnotyczna dla dzieci. Bajka bez przemocy.

Kubuś Puchatek
Nie ma znaczenia, który odcinek, ale zawsze jest ciekawy, przyjemny. Dzieci oglądają ze skupieniem, często śmieją się, głównie z Tygryska. Bajka bez przemocy, ucząca.

Kot Prot

Ta bajka jest dla mnie ostatnio fenomenem, pomaga podczas karmienia. Dzieci oglądają niemalże z rozdziawem na twarzy wyprawy rzeczonego kota, który wyjaśnia tajniki świata rodzeństwu w sposób trochę bajkowy i zaczarowany. Bajka bez przemocy.

29 paź 2016

Dzieci boją się ciemności

Tak się zastanawiam co jest w tej ciemności, że budzi strach i rezerwę. Patrzę na moje dzieci i widzę, jak jeden z synów nie wyjdzie wieczorem na korytarz, bo jest ciemno. Normalnie to bym go nie zdążyła dogonić a tak staje w progu i z własnej, nieprzymuszonej woli nie będzie biegł pod przeciwległe drzwi wyjściowe. Przecież nikt go nie straszył, nie naoglądał się horrorów. Coś jest takiego instynktownego, chyba pierwotnego, co karze nam być ostrożnym w ciemnościach. Może to strach naszych przodków przed jakimś dzikim zwierzem, może po prostu niewiadoma i brak chęci ryzykowania spotkania się z nią. Mówi się, że dzieci boją się ciemności a później z niej wyrastają. W zasadzie może to i prawda, bo jako dorosła nie boję się ciemności tylko złych ludzi, którzy mogą w niej się kryć. Nie boję się mojego ciemnego korytarza, tylko ciemnych ulic i zaułków. Właściwie to dobrze, że dzieci mają instynkty samozachowawcze, bo dzisiejszy świat jest przepełniony złem, więc lepiej uważać i być ostrożnym.

28 paź 2016

Kąpiel w ciepłej oliwie - pielęgnacja paznokci

Podgrzej 1/4 szklanki oliwy z oliwek. Wlej ją do miseczki i dodaj kilka kropli płynnej witaminy A i E ( można ją kupić w aptece ). W powstałej kąpieli zanurzamy paznokcie na kilkanaście minut. Zabieg powtarzamy co najmniej raz w tygodniu przez trzy miesiące. 
Zdjęcie: http://fitness.sport.pl/fitness/56,107702,16779456,oliwa-z-oliwek,,4.html

27 paź 2016

Domowe zabiegi wzmacniające paznokcie

Na wstępie należy skrócić zniszczone paznokcie, opiłować mineralnym pilniczkiem. W tak przygotowaną płytkę paznokciową  oraz skórki wcieramy olejek rycynowy albo olejek z kiełków pszenicy. Z wykorzystaniem olejku można wykonywać kilkuminutowy masaż.

Aby zadziałać uderzeniowo raz w tygodniu nakładamy na paznokcie maseczkę przygotowaną z żółtka, łyżeczki oliwy i kilku kropli soku z cytryny. Pozostawiamy ją na15 min. po czym zmywamy letnia wodą. 
Zdjęcie: https://portal.abczdrowie.pl/co-mowia-o-tobie-twoje-paznokcie

25 paź 2016

Co zrobić żeby dziecko zaczęło głęboko oddychać, np. u lekarza, gdy jest osłuchiwane

Ostatnio oglądałam jakiś nowy program z radami i poradami dla matek. Wypowiadał się m.in. pediatra i podsunął kilka pomysłów.
·        Zatkać na chwilę nos dziecka, będzie musiało wykonać głęboki oddech.
·        Kazać dziecku dmuchać, np. udawać, że próbuje zdmuchnąć świeczkę z tortu, albo, że dmucha na dmuchawce.

Te podchody pozwolą osłuchać dziecko, które wykona chociaż kilka głębokich wdechów.

24 paź 2016

Cebulica syberyjska

Nawiązując do posta (Kwiaty łatwo przyjmujące się i mające małe wymagania - jak bez problemu mieć ogródek) chciałam polecić jeszcze jedną roślinkę, która wygląda przepięknie już bardzo wczesną wiosną. To cebulica syberyjska.

Jest to niewielka roślinka rosnąca do wysokości 10 – 20 cm. Kwitnie w marcu/kwietniu na kolor niebieski, choć widziałam również różowe kwiatki. Lubi stanowiska słonecznie i pół cieniste. 
Jest mrozoodporna.




Sposoby na zgagę w ciąży

W ciąży bardzo często męczy tzw. zgaga. Jest to czasami tak uciążliwe, że nie da się lekceważyć tego problemu. Gdy ma się wrażenie, że żołądek i cały przełyk są wypalane, bolą i zbiera się na wymioty, koniecznie trzeba coś zastosować. 


Istnieją gotowe środki, typu Rennie, Manti, Maalox, Gaviscon. W aptece możesz też kupić sól Vichy w postaci tabletek musujących. Profilaktycznie można zażywać lek homeopatyczny Galstena. 


Zanim jednak zastosuje się gotowe środki można spróbować tzw. domowych sposobów.

· Mleko – najlepiej ciepłe. W ciąży, aby nie ryzykować, mleko powinno być przegotowane. Ja potrafiłam wypić pół lita i zgaga mijała jak ręką odjął.

·    Kefir – mnie pomagał idealnie. Wypijałam całe opakowanie i przechodziło.

· Migdały – nie próbowałam ale często spotykałam się z taką opinią. wystarczy  garść migdałów.

· Siemię lniane – łyżeczkę siemienia lnianego zalewamy połową szklanki wrzątku. Gdy przestygnie – wypijamy, najlepiej na noc.

· Woda z miodem i octem jabłkowym – do ciepłej wody dodajemy łyżkę miodu i octu jabłkowego. 

Powyższe sposoby można stosować oczywiście nie tylko w ciąży.

19 paź 2016

Czy dziadkowie są potrzebni przy opiece nad dziećmi?

Nie raz słyszy się o nadgorliwych dziadkach, którzy wnuki hołubią, rozpieszczają i rozpuszczają. Jest to męczące i wkurzające dla rodziców ale… Rodzice tacy, którzy mają wyrywane dzieci z rąk, którzy są wyganiani na wyjście do miasta, na zakupy, byleby babcia czy dziadek mogli w samotności pocieszyć się wnukiem, nie doceniają tego, że mają chwilę luzu i odpoczynku. Ostatnimi czasy dały nam się we znaki braki dziadkowe. Zawsze twierdziliśmy, że my sami, nikogo nie potrzebujemy, jesteśmy tak zorganizowani i w ogóle poradzimy sobie ze wszystkim. Owszem, radzimy sobie i to całkiem nieźle ale od czasu do czasu marzymy o pobyciu razem, czy nawet osobno w ciszy, spokoju, żeby można połazić po sklepach, iść do pubu, spotkać się ze znajomymi bez ciągłej potrzeby gnania, karmienia, przewijania itp. Dziadkowie to potrzebna instytucja, oczywiście wszystko w ramach rozsądku. Pozwalają rodzicom na chwilę oddechu i odpoczynku fizycznego, jak i psychicznego. Dlatego też to, co wmawialiśmy wszystkim dookoła odwołujemy i apelujemy do dziadostwa, że przydałoby się czasem :).

12 paź 2016

Kwiaty łatwo przyjmujące się i mające małe wymagania - jak bez problemu mieć ogródek

Ostatnio rozmawiałam z koleżanką na temat ogródka i powiedziała, że powinnam napisać poradę, jakie rośliny najlepiej sadzić, siać w trudnych warunkach glebowych, których nie trzeba zbytnio pielęgnować i najlepiej rosną same.

Zacznijmy od wiosny. Najprostsze i popularne przebiśniegi, żonkile, tulipany, chiacynty i szafirki. Najlepiej posadzić cebulki jesienią i czekać aż wzejdą wiosną. 
Hiacynty

 Szafirki

 Krokusy

Tulipany

Wcześnie kwitną również orliki. Można wsadzić sadzonki ale także wystarczy je wysiać jesienią, latem, wiosną. To bardzo odporne roślinki i pięknie kwitną, na różne kolory i łatwo się rozprzestrzeniają. 

Orliki

Wiosną wschodzą i kwitną kokoryczki. Nie pamiętam ile lat temu były wsadzone, kilkanaście na pewno i do tej pory co roku witają wiosnę. Również się rozrastają, choć nie są tak ekspansywne.
Kokoryczka

Wiosną wschodzą również posadzone wcześniej byliny, chociażby barwinek pospolity. Wsadziłam go w tym roku ale sąsiad ma i bardzo mi się spodobały te niebieskie kwiatki. Ta roślinka jest ekspansywna ale mnie to wcale nie przeszkadza, gdy przekwitnie pozostają zielone listki. Z tego co zaobserwowałam, to potrafi kwitnąć ponownie późnym latem.
Barwinek pospolity


Polecam również wieloletnie goździki, konwalie, które są dosyć ekspansywne, wszelakiego rodzaju lilie i liliowce.
Konwalie


 Lilia

 Liliowce

Goździki


Wiosną przepiękne są jaskry. Co prawda te, które posadziłam z cebulek nie wyrosły ale w donicach prezentowały się cudnie.
Jaskier

Sadziłam również sadzonki kulika szkarłatnego, bodziszka aromatycznego, chryzantemy ogrodowej, liatry kłosowej, tojeści kropkowanej, serduszki okazałej, jeżówki purpurowej, fiołka motylkowatego, dzwonka skupionego i brzoskwiniolistnego, jasnoty plamistej, szałwi.
Liatra kłosowata

Dzwonek brzoskwiniolistny

Dzwonek skupiony

Fiołek motylkowaty

Jasnota plamista


Bodziszek aromayczny

Chryzantema ogrodowa

Jeżówka purpurowa

Serduszka okazała

Kulik szkarłatny

Tojeść kropkowa

Szałwia


W miejscach, gdzie chciałam, aby pozarastało wsadziłam dąbrówkę rozłogową.

Dąbrówka rozłogowa


Wszystkie te sadzonki zamówiłam na allegro. Przyjęły się idealnie i mam nadzieję w przyszłym roku na kwiatowe dywany.

Z nasion polecam uprawiać aksamitkę. Kwiatek pospolity ale odporny i pięknie pachnący. Proponuję wysiać w domu a później wsadzać sadzonki w ziemię. U mnie wsiewane bezpośrednio do gruntu kiepsko rosną ale te z sadzonek tworzą całe poduchy kwiatów.
Aksamitka

Szybko i samoistnie rozsiewają się nagietki.
Nagietek

Polecam bardzo gorąco tytoń ozdobny, po prostu bajka. Są wyjątkowo odporne, kwitną pięknie. Zaczynają pod koniec lata, czasami tworząc ogromne krzaki obsypane kwiatami.
Tytoń ozdobny

 Z kwiatów, które kupiłam jako sadzonki polecam gipsówkę, kwitnie całe lato, łatwo się rozrasta.
Gipsówka

Pięknie kwitną, kilkukrotnie w ciągu lata werbeny.

Werbena


Super odporne i ładnie wyglądające są rudbekie. 
Rubekia


Mam zamiar posadzić w tym roku słoneczniczek szorstki. Są u sąsiada. Rosą bardzo wysokie. 
Słoneczniczek szorstki


Mam tez nawłoć kanadyjską, tyle, ze trzeba na nią uważać bo bardzo się rozrasta. 
Nawłoć kanadyjska


Oczywiście były i będą słoneczniki ogrodowe. 
Słonecznik


W donicy mam posadzoną sanwitalię rozesłaną. Wsadziłam malutką sadzoneczkę, która pięknie się rozrosła. Na pewno kupię ją w przyszłym roku.
Sanwitalia rozesłana

Kwiaty, które sama wsiewałam i kupiłam sadzonki to żeniszek. Kwitnie całe lato, jest super odporny.
Żeniszek

Uwielbiam równie hortensje, które są również w moim ogrodzie.
Hortensja

Są również róże pnące a wczoraj kupiłam tradycyjne.
 Róża pnąca
Róża

Z wykopywanych na zimę roślinek mam kanny, mieczyki oraz dalie. 
Dalia

Mieczyki

Kanna



To może nie wszystkie kwiaty, które są w moim ogrodzie, ale to takie, które łatwo się przyjmują, nie mają zbyt wygórowanych wymagań i ładnie wyglądają.