Informacja na email o nowych postach

Nestle Nan

31 maj 2016

Czy należy przecierać dziąsła dziecka

Mimo iż niemowlę nie ma jeszcze zębów należy przecierać dziąsła 1 – 2 razy dziennie zwilżonym gazikiem, płatkiem kosmetycznym lub specjalną silikonową nakładką. Jest to istotne, szczególnie jeżeli dzieci jedzą słodkie deserki i piją soki. W gotowych kaszkach też jest cukier. Poza tym masowanie dziąseł wykonywane podczas przecierania, ułatwia ząbkowanie. Nie należy czyścić dziąseł zaraz po jedzeniu, by maluch nie zwymiotował. 

Gdy dziecko ma już ząbki wówczas należy zacząć stosować szczoteczkę i pastę do zębów. myjemy wówczas zęby 1 - 2 razy dziennie. Ponadto, należy zrezygnować z pojenia dziecka słodkimi napojami w nocy.

30 maj 2016

Dzieci szybko rosną :)

Wczoraj sobie trochę powspominałam i przypomniało mi się jak to było, gdy urodzili się moi panowie. Od tamtego czasu do dzisiaj to jakby cała epoka minęła. Pamiętam, jak jeden z synów miał żółtaczkę i był naświetlany pod lampą. Pielęgniarki przywiozły go po nocy z oczami na zapałkach. Podobno dał czadu J. Moje dzieci od początku dawały popalić J. Gardła mają mocne J i potrafią się upomnieć o swoje. Mówi się, że noworodki nie potrafią wymuszać a moje dzieci to były wymuszacze pierwsza klasa. A teraz nie jest lepiej J. Jak coś nie pasuje trzeba uderzyć w płacz i to taki wymuszony i udawany J, zakrywać twarz rękami i zaciskać oczy, można jeszcze usiąść w kącie i lamentować J.

29 maj 2016

I po długim weekendzie

Ostatnie dni upłynęły na lenistwie i umieraniu z gorąca. Dzisiaj dzień bardziej deszczowy ale to dobrze. Wczoraj dźwigałam wiadra z wodą żeby podlać warzywnik, w którym jest tyle warzyw co kot napłakał. Po raz kolejny posiałam marchew, buraczki itp. Nie łudzę się zbytnio, co do plonów. Będę się cieszyła jeżeli cokolwiek wzejdzie. W szale zakupów przedwczoraj dokonałam przygarnięcia dziesięciu pelargonii J. Psy, zwłaszcza jeden, upodobały sobie kwiaty na schodach. Mąż musiał pojechać po nowe sadzonki. I tak oto upłynął nam długi weekend. Szkoda czasu na taką bezczynność ale co robić jak żar z nieba.
Dzisiaj mój spokojny syn postanowił chyba nie być tak spokojnym. Rozrabiającemu bratu wydarł krówkę grzechotkę, zaczął nią okładać go po głowie i wyrwał z ust smoczek. A jak się przy tym ucieszył. Ja już to widzę, jak oni będą starsi, jak dadzą nam popalić.

Z ciekawostek, odkryłam ponownie Instagram J. Okazuje się, że istnieje nawet program pozwalający dodawać zdjęcia przez komputer. I dobrze, bo mam ograniczenia transferowe w telefonie. 

26 maj 2016

Nietypowy dzień matki

Dzisiaj dzień matki a ja w prezencie dostałam od mojego syna dwukrotną wizytę na pomocy doraźnej. Nic wielkiego się nie dzieje ale pierwszy raz w życiu dostał antybiotyk. Ponadto, chyba w celu przyozdobienia siebie samej, podczas wizyty na cmentarzu, gdy chciałam przysiąść na ławce, wylądowałam pomiędzy nagrobkami. Deski ławki nie były przymocowane. One poleciały w górę a ja w dół. Podziwiam ludzi, którzy stali obok. Tak zachować powagę, gdy obok baba wywinęła orła i padła z nogami w górze. Mam obdartą lewą ręką i obitą prawą. Że ja się nie połamałam to cud.

25 maj 2016

Cieszmy się z tego co mamy

Ostatnio czytam blogi i wpisy osób plus size. Jak to jest, że u innych dziewczyn podoba mi się ich figura, styl i nie przeszkadza mi to, że mają parę kilogramów więcej a u mnie to wszystko tak bardzo razi. Bardzo często jesteśmy wobec siebie bardzo krytyczni i często wyolbrzymiamy wszystko. Teraz z perspektywy czasu widzę, że to, jak wyglądałam 14 kilogramów temu było ok., ale wówczas wcale tak nie sądziłam. Teraz bardzo chciałabym wrócić do tamtej wagi i byłabym najszczęśliwsza na świecie, że mam taką figurę. Nie doceniamy tego, co mamy. Ale tak jest ze wszystkim. My, Polacy jako wiecznie nieszczęśliwym narodem, zawsze mamy jakieś zastrzeżenia i wiecznie czegoś nam brakuje. Powodów do nieszczęścia znajdziemy niezliczoną ilość, to chyba tak na wszelki wypadek, jakby coś poszło po naszej myśli, żeby czasem nie przestać narzekać. Dopiero jak nam gorzej to tęsknimy za tym, co utraciliśmy i wspominamy dawne, lepsze czasy. Tak i ja wspominam mój dawny rozmiar i tęsknie zaglądam do szafy.

24 maj 2016

Przyszły karty DKMS

Dzisiaj przyszły karty dawcy szpiku. To już namacalny dowód, że może kiedyś będziemy mogli komuś uratować życie. Oczywiście, nie życzę nikomu choroby, ale jeżeli ktoś byłby w potrzebie to chciałabym móc pomóc. To tak niewiele a można komuś uratować życie. Nie wiem dlaczego ludzie mają z tym problem. Dlaczego niektórzy odmawiają pobrania organów od zmarłego członka rodziny. Przecież to tak, jakby on żył nadal, jakby uratował komuś życie. To byłaby ostatnia czynność jaką wykonałby na tym świecie. 

23 maj 2016

Co należy jeść w ciąży a czego unikać? - przypomnienie

Węglowodany

Nie chodzi tu o słodycze itp., które należy ograniczyć, ale o węglowodany złożone. Dobrze jeść:
·        groch,
·        fasolę,
·        produkty zawierające mąkę razową,
·        ciemny ryż,
·        kaszę,
·        ciemne pieczywo.
Białko
W ciąży wzrasta na niego zapotrzebowanie, jego niedobory mogą prowadzić do tzw. potocznie nazywanego zatrucia ciążowego. Należy jeść:
·        czerwone mięso,
·        jaja,
·        ryby,
·        drób,
·        produkty mleczne.
Owoce i warzywa
Jeżeli nie ma przeciwwskazań, np. cukrzycy, należy jeść:
·        marchew,
·        buraki,
·        mango,
·        jabłka,
·        truskawki,
·        kiwi,
·        kiszoną kapustę,
·        wszystkie zielone warzywa,
·        warzywa strączkowe.
Żelazo i kwas foliowy
Poziom żelaza w ciąży często ulega obniżeniu, dlatego warto jeść dużo mięsa a w przypadku jego niedoboru konieczna jest suplementacja za pomocą tabletek (lekarz dobiera dawkę w zależności od wyników badań). Na temat kwasu foliowego pisałam i chcę tyko przypomnieć, że jest niezbędny do właściwego rozwoju układu nerwowego płodu, należy go przyjmować najlepiej na 4 tygodnie przed ciążą. O ile to możliwe :).

Ponadto, należy dużo pić, najlepiej niegazowanej wody mineralnej (poprawia przemianę materii, wypełnia żołądek, osłabia nieprzyjemne ciążowe dolegliwości jak mdłości, zawroty głowy, wymioty, zaparcia).

Nie wolno jeść (ryzyko listeriozy, toksoplazmozy):
·        surowych/wędzonych na zimno ryb,
·        surowego mięsa,
·        owoców morza,
·        pić niepasteryzowanego mleka i zrobionych z niego przetworów, zwłaszcza serów pleśniowych.

Nie wolno pić alkoholu każdego rodzaju!!!

22 maj 2016

Wychudzone odchodzi w przeszłość - plus size!

Od pewnego czasu obserwuję bardzo pozytywną tendencję. Wychudzone „wzory do naśladowania” zastępowane są normalnie wyglądającymi kobietami. Niestety, daleka droga jeszcze przed nami. Zakorzenione przez dziesiątki lat wieszakowate figury, wystające żebra i pozapadane brzuchy jeszcze długo nie zostaną zastąpione wzorem normalnego ciała. Przyznaję, sama zawsze porównuję się z tymi chudzinami. Owszem, nie chcę wyglądać jak szkielet ale denerwuję się przybyłymi kilogramami, oponą na brzuchu i odstającymi boczkami, które pojawiły się nie wiadomo skąd. Taką nam zrobili wodę z mózgu kreatorzy mody. Przecież to, tak naprawdę nie nasz wymysł, a ludzi, którzy narzucili nam swoje ideały piękna. Kiedyś rubensowskie kształty, teraz kościotrupy. Przecież skądś wzięły się anoreksja czy bulimia, gdyby nie promowane obrazy szczupłych modelek, podretuszowane w programach komputerowych, żadna kobieta czy mężczyzna, nawet dziecko, nie chciałoby wyglądać, jak nieistniejący pierwowzór. Oczywiście, otyłość też nie jest niczym dobrym ale powinno się ją rozpatrywać wyłącznie z punktu widzenia zdrowotności a nie wizerunku, piękna itp. Przecież tak naprawdę nie ma definicji piękna człowieka. Każdy jest inny i piękny.

21 maj 2016

Niejadek – kilka porad

Może nie będzie odkrywcze to, co napiszę, ale stosowałam, bądź stosuję te zabiegi.
Gdy dziecko jest malutkie i nie chce pić mleka to najpierw należy sprawdzić smoczek, wymienić, czasem też butelka może nie przypaść do gustu. Oczywiście może chodzić o mleko i to często bywa tak, że nie najlepsze jest to najdroższe. Tańsze mleka w proszku nie różnią się wcale składem od tych najdroższych. Ponadto, istotne jest otoczenie. Gdy ciągle karmimy dziecko w innym miejscu rozprasza się i interesuje tym, co jest dookoła a nie skupia na jedzeniu. Pory i regularność karmienia też są ważne. Dziecko „uczy się”, że trzeba jeść.
Dziecko starsze, jedzące już jedzenia typu słoiczki. Tutaj czasem bywa zabawna sytuacja. Otóż obiadki gotowane niekoniecznie są jedzone ale słoiczek wchodzi jak złoto. W związku z tym stosujemy oto taki zabieg J. Po przygotowaniu i zmiksowaniu przekładamy posiłek do owego słoiczka, zakręcamy i pokazujemy dziecku, jak odkręcamy. Smakuje dużo lepiej niż z miseczki J. Takie małe oszustwo a skutkuje J.
Chciałabym też polecić jeden z przysmaków, które lubią moje chłopaki. Kasza manna z bananami. Ugotowaną kaszę mannę łączę ze zmiksowanym bananem. Pycha. Czasem wchodzi cały pojemniczek do miksowania.

Wracając do obiadków doszliśmy do wniosku, że im więcej nie znaczy lepiej. Otóż zbyt dużo dodatków w postaci warzyw bywa mniej smaczny niż składający się np. z dwóch – marchewka i brokuł. Oczywiście do tego mięso.

19 maj 2016

Depresja poporodowa, smutki i rozterki młodej mamy

Nie będę się rozpisywała jak to jest z medycznego punktu widzenia ale napiszę jak to wygląda z ludzkiego, zwykłego punktu widzenia. To nie wymysł, czy fanaberia młodej matki. Składają się na to wahania hormonalne ale i przemęczenie, przeciążenie i brak zrozumienia ze strony otoczenia. Mimo iż chciało się dziecka, czekało na nie i kocha się ze wszystkich sił, to tych sił czasem brakuje. Nie pamiętasz już kiedy normalnie spałaś całą noc, kiedy w ogóle spałaś dłużej niż dwie godziny, kiedy wyglądałaś jak człowiek, byłaś umalowania i ładnie ubrana. Dawniej nie wyobrażałaś sobie wyjścia z domu bez makijażu a teraz najnormalniej w świecie nie chce Ci się malować. Mnie po porodzie dobijało kilka rzeczy, mianowicie nagle pojawiły się rozstępy – niby nic a jednak dla mnie to był koniec świata. Tak odbierałam wówczas rzeczywistość i miałam do tego prawo. Później problem pojawił się w ciuchach, mianowicie w ich braku, tzn. braku takich, w które się mieszczę. Ktoś powie – banał. Jak dla kogo. Nigdy nie dbałam o siebie zbyt przesadnie ale jednak chciałam wyglądać dobrze. Nie było to możliwe bo kilka tygodni po zakupach, kupiony ciuch stawał się zbyt ciasny. Może to moje żale ale wówczas to były dla mnie problemy nie do przeskoczenia. Kobieta po porodzie może i wyolbrzymia ale ma takie prawo. Składają się na to liczne elementy, jedna kobieta przechodzi przez to lepiej, inna gorzej. Jedna się wścieka, jest zła na cały świat, inna płacze, siedzi w szlafroku i nie chce pokazywać się światu, który widzą tylko w ciemnych barwach. Są i takie kobiety, które ze śpiewem na ustach, pełne energii opiekują się nowonarodzonym dzieckiem i wyglądają jak gwiazdy filmowe.

Nie należy także zapominać o wsparciu, najlepiej, gdy płynie ono ze strony męża/partnera ale przydają się również matki, koleżanki, sąsiedzi itp. Jeżeli ktoś Ci takie oferuje skorzystaj, zawsze łatwiej z kimś niż w samotności.

18 maj 2016

Plotek z Macademina Girl

Dzisiaj trafiłam na Plotku, na wywiad online z Macademian Girl. Myślę że jest znana niemalże dla każdego w Polsce, za sprawą programu Agent. Lubię tą blogerkę i uważam za bardzo mądrą i inteligentną osobę. Odpowiadała na zadawane pytania m.in. odnośnie początku jej przygody z blogiem. Nie chciała za wszelką cenę zostać blogerką modową, stało się to tak trochę przez przypadek, dzięki mamie, która miała dosyć słuchania nt. mody i kazała Tamarze o tym pisać dla innych. Opowiedziała też o swoim pierwszym wypatrzonym i wymarzonym zakupie – czerwonych butach na obcasie. Nasz kolorowy ptak była pilną uczennicą, wręcz kujonką, miałą zawsze świadectwo z czerwonym paskiem. Dokładna, sumienna, wręcz pedantyczna. Może miała szczęście, udało jej się ale nie bez uporu i systematyczności, a także pasji i zaangażowaniu. Przy tym, co osiągnęła nie wywyższa się, jest miła, przystępna i przyjacielska. 
Poniżej kilka przykładów stylizacji z Jej bloga (http://macademiangirl.com/)
O
o3
top
O

Badania loboratoryjne, hcg a beta-hcg to różnica

Jak już kiedyś pisałam istnieje różnica pomiędzy hcg a beta-hcg jednak jak się okazuje, nie wszystkie laboratoria widzą tą drobną różnicę. Temat przypomniał mi się w związku z moimi ostatnimi problemami z uzyskaniem wyniku badań. Wracając do bety, nie raz zetknęłam się z sytuacją, gdy pacjentka prosząc o wykonanie beta-hcg, opłaceniu tego badania, otrzymuje wynik hcg. Większość kobiet nawet nie zwraca uwagi na nieprawidłowość. Lekarz ginekolog zawsze prosi o betę a nie samo hcg. Owszem, podwyższony poziom hcg też wskazuje na ciążę ale beta-hcg to wskaźnik, który wykonany powtórnie, wskazuje na prawidłowość rozwoju ciąży. Oczywiście hcg też się zwiększa i są do tego przeznaczone tabele ale zetknęłam się z tym, iż zakres hcg kończył się, gdzie beta jeszcze miała możliwość dalszego wzrostu. Tak czy inaczej, gdy chcemy betę to takie badanie winno nam się wykonać. Pomijam fakt oczekiwania na termin wyniku. Nie jest to niezwykle skomplikowane badanie i większość placówek wykonuje badanie w ciągu jednego dnia, zdarzają się jednak sytuacje, gdy trwa to dwa dni, zetknęłam się też z czasem oczekiwania pięciu dni, bo „coś się zadziało”. Ten czas jest bardzo istotny z punktu widzenia oczekującej kobiety, która najchętniej od ręki chciałaby wiedzieć „tak” czy „nie” ale widać nikogo to nie interesuje.

17 maj 2016

Inni wiedzą lepiej, czyli dobre rady, jak wychowywać dzieci

Już od pierwszych dni ciąży przyszłe mamy słyszą co i jak powinny robić. Jak się odżywiać, jak zachowywać. Istnieje wiele przesądów, o których pisałam w jednym z postów. Nie powiem, że nie poddawałam się tym licznym dobrym radom. Gdy człowiek słyszy nieustannie, że to jest złe a tamto dobre, to siłą rzeczy, zaczyna się dostosowywać i podświadomie przyjmować tą prawdę. Największe nasilenie poradnictwa rozpoczyna się chyba jednak po porodzie. Ubierz dziecko bo się zaziębi, załóż czapeczkę, karm piersią, karm na żądanie, karm co 3 godziny, dawaj pić, nie dawaj pić, a to dopiero początek. Wszyscy wiedzą jak lepiej wychowywać dziecko i uważają się w obowiązku, że powinni nas wspierać w tych tak nowych dla nas chwilach. Zdarza się, że tak zatroskani członkowie rodziny postanawiają nas wesprzeć i wprowadzają się, pomagając ułożyć sobie życie. Posprzątają, poukładają i wprowadzą nowe, a tak wspaniałe, kultywowane przez nich reguły. Ile trzeba mieć w sobie siły i cierpliwości żeby znieść tych wszystkich „pomocnych”. Chodząc na rzęsach po nieprzespanych nocach, wyglądając jakby nas z krzyża zdjęli musimy uśmiechać się, dziękować za pomoc, jednym uchem wpuszczając a drugim wypuszczając wyliczankę powinności, które musimy spełnić. 

16 maj 2016

Odwiedziny u małego dziecka

Nie jestem zwolenniczką pielgrzymek rodziny i znajomych do domu nowonarodzonego dziecka. Uważam, że może to więcej przynieść szkody niż pożytku. Nowonarodzone dziecko nie jest uodpornione na wszelkie zarazki, które na nas nie robią żadnego wrażenia a takie małe dziecko może poważnie się rozchorować. W takiej sytuacji nie pozostaje nic innego niż pobyt szpitalny. Niestety, dziecko do ukończenia pierwszego roku nie może być leczone antybiotykami w domu. Owszem, nie można unikać całkowicie kontaktu ze światem ale wszystko z umiarem i bez szaleństwa. Przyznaję, że nasze dzieci miały chyba dwa tygodnie, gdy pojechaliśmy z nimi pierwszy raz do galerii handlowej na chwilę. Ale, było to lato, żadne grypy nie szalały i nie wybraliśmy pory najazdu klientów. Ponadto, żadne osoby nie nachylały się nad dziećmi i nie daj Boże nie wycałowywały. To ostatnie, to porażka. Jak dziś pamiętam, czasem powalające oddechem osoby, które mnie, jako małe dziecko, obcałowywały. Pomijam fakt, że jestem – jak to mówi mój mąż – higieniczna J i nie lubię obcałowywać się na prawo i lewo, ale nie jest to zbyt właściwe, szczególnie w stosunku do nowonarodzonego dziecka. Ludzie chorują, są przeziębieni, miewają opryszczki i nie zastanawiają się nad tym co robią. Sama ostatnio doświadczyłam powitania z osobą, która ma opryszczkę i zauważyłam to dopiero po czasie. Na szczęście mój układ odpornościowy jest silny i nic mi nie wyskoczyło. Owszem, dzieci trzeba oswajać ze światem zewnętrznym. Sukcesywnie przyjeżdżali odwiedzający, rodzina i znajomi. My również chodziliśmy nie tylko na spacery „koło komina” ale do sklepów, galerii, na spotkania ze znajomymi czy rodziną. Wybieraliśmy jednak okresy, gdy nie panowały grypy itp., gdy dzieci były w dobrej kondycji zdrowotnej. Odpukać, na razie nie chorowali. Podejrzewam, że największym sprawdzianem będzie pójście do żłobka lub przedszkola ale na razie nie możemy narzekać.

13 maj 2016

Być rodzicem … a co z pracą?

Posiadanie dzieci to marzenie wielu osób. Podczas ciąży kobiety są pod ochroną medyczną oraz prawną. Należy się 100% płatne zwolnienie, prawo chodzenia na badania w godzinach pracy, jeśli się nadal pracuje. Po porodzie też nie jest najgorzej, przecież należy się urlop macierzyński i rodzicielski. Z wysokością płatności już nie jest tak super ale jeszcze nie jest źle. Wszystko zaczyna się później. Chciałoby się wrócić do pracy, z czegoś przecież trzeba żyć i utrzymać nowonarodzone dziecko. I tu zaczynają się schody. Niestety, to nie te czasy, gdy mąż/ojciec dziecka zarabiał na cały dom. Teraz kobiety muszą pracować na równi z mężczyznami, często tylko one przynoszą pieniądze do domu. Świetnie, ale co z dzieckiem. Istnieje wręcz nagonka na rodzenie dzieci i ich posiadanie, wszystko jest fajnie ale co potem? Istnieją trzy opcje. Pierwsza – żłobek. Oczywiście, wszystko jest dla ludzi ale …  Ilość żłobków i miejsc w nich jest strasznie ograniczona. Istnieją przecież żłobki prywatne J. Super, tylko ile to kosztuje! Poza tym w żłobkach też nie jest tak kolorowo. Kolejne rozwiązanie – opiekunka. Pomijam fakt, że koszty są spore, czasem jest to wysokość jednej pensji albo i lepiej, zawsze istnieje ryzyko wpuszczenia obcej osoby do domu i pozostawienia sam na sam z dzieckiem. Nie raz słyszałam o podawaniu środków uspokajających dzieciom, kradzieżach, „przeglądaniu kątów” itp. No i ostatnie rozwiązanie – bajka i marzenie każdych rodziców – dziadkowie. Bezpłatnie, pewnie i z gwarancją bezpieczeństwa dziecka. Jeżeli oczywiście tacy dziadkowie się znajdują i wyrażają chęć pomocy. Pytam więc, jak te matki mają wrócić do życia zawodowego? Trudna sprawa. Od wielu lat kobiety i mężczyźni jakoś sobie radzą, często wręcz wypruwają sobie żyły, żyją na skraju wyczerpania fizycznego i psychicznego, kiedyś wreszcie to się skończy i może uda się dostać do przedszkola a w szkole na świetlicę, no a później wreszcie dziecko będzie na tyle duże, że nie będzie musiało być pod takim nadzorem. No i tu zacznie się nowy problem, gdzie się podziewa nasza pociecha, nie mamy żadnego nadzoru i kontroli nad tym co robi J.

12 maj 2016

Obawy w ciąży

Obserwuję kobiety w ciąży i dochodzę do wniosku, że można dokonać podziału na dwie grupy, te, które chuchają, dmuchają i boją się każdego kroku, żeby nie zaszkodzić dziecku oraz takie kobiety, które ciążę przyjmują za pewnik i nie zastanawiają się nad tym, co może stać się złego. Przyczyna jest w zasadzie chyba jedna a mianowicie doświadczenie. Kobiety, które miały problemy z zajściem w ciąże, z samą ciążą, czy w najgorszym wypadku doświadczyły poronienia, mają spore obawy i lęki. Są może i przewrażliwione a nawet nadwrażliwe. Jeżeli widziały walkę o dziecko, słyszały o problemach, perypetiach to się boją. Kobiety, które nie zetknęły się z jakimikolwiek komplikacjami ciążowymi, ciąże traktują faktycznie jako coś, co się przechodzi i nie ma, co się zastanawiać nad ewentualnymi problemami. To takie naturalne. 
O co mi chodzi w tym poście? Chodzi o to, że należy wykazać się wyrozumiałością dla każdej postawy, jeżeli jest ona odmienna od naszej. To tak, jak ze wszystkim w życiu, jeżeli czegoś pragniemy, gdy wiele razy próbowaliśmy, nie udawało się i wreszcie jest sukces, nie ma się co dziwić, iż za wszelką cenę chcemy to utrzymać, wszelkimi sposobami i zachowujemy się czasem irracjonalnie.

9 maj 2016

Łza się kręci

Moje dziecko ostatnio było zafrasowane, aż jak to mówi mój mąż, pokroili cebulę J. Łza w oku mi się zakręciła. Synek lubi pudełko na chusteczki nawilżane, takie otwierane z klapką. Uwielbia z nim chodzić, trzymając za tą klapkę. Tak machał i cudował z tym pudełkiem, że klapka oderwała się od pudełka i to moje małe dziecko usiadło przed tym i przytykało, wkładało, próbowało przykleić inną zabawką, śliną i się nie dało. Wzdychał sobie ciężko. A mi się serce krajało. Tak chciał naprawić i nie mógł. Było mi go szkoda ale z drugiej strony zobaczyłam jak, takie małe dziecko, myśli. Wie, jak powinno być i próbuje naprawić. Nie jest już takim bezmyślnym maluchem ale kombinuje, próbuje, porównuje.

6 maj 2016

Opryszczka w ciąży (twarz, usta)

Opryszczkę wywołuje wirus, całkiem powszechny. Opryszczka pojawia się u jednych częściej u innych rzadziej, są ponoć i tacy, którzy nigdy jej nie mieli. W ciąży nie jest to koniec świata. Jeżeli już kiedyś miałaś opryszczkę, chociaż raz w życiu, to wówczas jest zakażenie wtórne. W Twoim organizmie są już przeciwciała i raczej nic nie powinno się stać dziecku. Ja, byłam w takiej sytuacji. Po porodzie musiałam zgłosić się z dziećmi do poradni audiologicznej w celu zbadania czy nie doszło do uszkodzenia słuchu. Odpukać, wszystko jest dobrze, ale mimo wszystko jeszcze raz pojedziemy na sprawdzenie. Było kilka wizyt audiologicznych. Gorsza sprawa, jeżeli nigdy nie miałaś opryszki i dopiero, pierwszy raz, pojawi się ona w ciąży. Jest to wówczas zakażenie pierwotne. Niestety, wówczas może dojść do poważnych komplikacji. Chodzi o to, że wirus ten, nawet u dorosłych, wpływa na system nerwowy. Ale tak szczerzenie, nie spotkałam w swoim życiu kogoś, kto nigdy, choć raz, nie miał opryszczki. Jeżeli jednak uważasz, że to pierwszy raz zgłoś się do lekarza, on zaleci leki, nie ważne w którym tygodniu ciąży. Jej gorszym bratem, który jest wywoływany przez ten sam wirus jest półpasiec. Tego na pewno się nie zapomni, gdyż jest bolesny, wywołuje gorączkę i tu bez leków się nie obędzie.
Co stosować w czasie opryszczki? Normalnie powinno się wziąć leki przeciwwirusowe. Tych, przeciw opryszczce jest kilka ale w ciąży nie można. Najprostszym sposobem, stosowanym przeze mnie jest czosnek. Dokładnie. Kroi się ząbek na pół i tą „mokrą” stroną przykłada i pociera się opryszczę. Pięknie znika. Zapach czosnkowy ale da się przeżyć.
Jeżeli masz opryszczkę a dziecko się urodziło to też bądź ostrożna.
NIE CAŁUJ DZIECKA.
MYJ RĘCE.
NIE DOTYKAJ UST RĘKOMA.

Wirus może przenieść się na dłoniach i zarazić dziecko.