Informacja na email o nowych postach

Nestle Nan

31 gru 2016

Owczy pęd zakupów, moja opinia

Dzisiaj dzikie tłumy w mieście. Koniec roku chyba wprawił ludzi w owczy pęd zakupów. Oczywiście, są przeceny i wyprzedaże ale bez przesady. Ja, to bym polemizowała z tymi obniżkami cen. Niesamowitym dla mnie jest fakt zakupu znacznych ilości sprzętu AGD i RTV. Już przed świętami obserwowałam taką tendencję. Czyżby nagle ludzie się tak wzbogacili? Wątpię. Machina kredytowa kręci się pewnie z prędkością światła. Niestety, ludzie w dużej mierze żyją na tzw. „kredytach”. Taka rzeczywistość. Każdy chce mieć, posiadać ale nie mając jednak środków na zakup tego wszystkiego. Kredyty nie są niczym złym ale oprocentowania to inna sprawa. Nie ważne jaki to kredyt, zwykle oddajemy ¼ - 1/3 kwoty pożyczonej. Mnie aż serce boli mając świadomość, że za lodówkę, która kosztuje 3000 zł. musiałabym oddać 5000 zł. Jednak, gdy rzeczywistość zmusza nie ma innego wyjścia. To rozumiem ale nie mogę pojąć tych zakupów z okazji świąt, bo przyjedzie rodzina, bo będą goście i trzeba się pochwalić, błysnąć bogactwem. Powiem w tym miejscu – „Głupota ludzka nie zna granic”. Wiadomo, każdy chce mieć jak najlepiej ale jeżeli miałabym się zadłużyć po to, żeby odwiedzający mnie ludzie mogli zobaczyć „moje bogactwo”, musiałabym porządnie uderzyć się w głowę. Tak, jak najbardziej, krytykuję tutaj tych, którzy kupują na pokaz, którzy chcą, by inni ich podziwiali i zazdrościli. Goście pójdą a gospodarze zostaną z ratami, no i super wypasionym sprzętem, bez którego dałoby się żyć.

28 gru 2016

Lęk o własne dziecko

Wczoraj obeoraj jrzałam film „Cisza”. Poruszający, szczególnie, gdy wiem, że te wydarzenia faktycznie miały miejsce. Ale nie chcę tu opisywać filmu, chodzi mi o przeżycia, jakie odczuwali bohaterowie. Nie wyobrażam sobie nawet, jak silny można czuć ból po stracie dziecka, nie ważne ile miało lat, gdy zmarło. Sama myśl o tym napawa mnie lękiem. To prawda, że zanim ma się dzieci, człowiek nie ma świadomości, jaki można czuć obawy o los drugiej istoty. Kiedyś, historie chorych dzieci nie poruszały mnie tak bardzo jak teraz, bo od razu wyobrażam sobie w takiej sytuacji własne dziecko. Instynkt rodzicielski jest bardzo silny i bierze się nie wiadomo skąd. Zastanawiam się czy będę potrafiła wypuścić dzieci same z domu, chociażby do miasta, a co dopiero gdzieś dalej, na wycieczkę. Mieszkam niedaleko rzeki, więc chyba zamknę bramy i furtkę, żeby tylko chłopaki nie wyszli, żeby sobie nic nie zrobili. Mąż żartuje, że jak pójdą na studia to przeprowadzimy się z nimi. Oni w jednym pokoju, my w drugim. Mam nadzieję, że wraz z biegiem lat, ten irracjonalny wręcz lęk przed czymś złym minie, nie będzie taki rozbuchany i będę potrafiła wypuścić dziecko za próg, bez wszelakiego rodzaju czarnych myśli.

22 gru 2016

Święta - postaw się a zastaw

Idą święta więc wszystkich ludzi ogarnął amok. Dzikie tłumy w sklepach i to nie tylko spożywczych. Polak wyznaje zasadę „postaw się a zastaw”. Odnosi się ona nie tylko do jadła i napitku, ale i np. nowego telewizora. A co, trzeba pokazać jak się dobrze powodzi, przy czym podczas wigilii potrzeba narzekania nie zaniknie i mimo nowego sprzętu RTV koniecznie należy wspomnieć o złym losie i trudnościach finansowych. Byle tylko o tym mówić, zawsze można przecież „wejść na politykę”. W ostatnich czasach tyle się dzieje, że aż strach włączyć telewizor. Podczas takich spotkań rodzinnych lepiej unikać takich tematów bo mogą latać karpie i bigos. Ale i tak tęsknimy do świąt. Gorzej będzie po świętach, gdy zajrzymy do portfela, czasem na wydruk kredytu. Ale cóż, do następnych świąt rok, więc jakoś się da radę. Cały rok zaciśniemy pasa żeby przez te kilka dni w roku czuć się jak pan na włościach.

19 gru 2016

Buty dla stonogi i nie tylko

Dzisiaj widziałam fajny tekst.
Mężczyzna pyta kobietę:
- Czy te wszystkie buty są Twoje?
- Tak.
- To chyba jesteś stonogą.


Ubawiło mnie to niemalże do łez. Cóż, takie życie. W jednych butach nie da się chodzić przez sezon. To nie czasy, gdy w sklepach nie było nic i kobieta miała dwie kiecki na krzyż. No, chyba, że znalazła dobrą krawcową i dojście do materiałów. Pamiętam, jak mama, albo babcia zdobyła gdzieś hektar materiału w kwiaty. W ten oto materiał była ubrana babcia, mama i ja. Każda w gustownej sukience. Trzeba przyznać, że kiedyś krawcowe to były na wagę złota. Teraz idziemy do sklepu, wybieramy, przebieramy a i tak większość nam nie pasuje. Tak sobie wyobraziłam, gdyby te ciuchy, chociaż z jednego butiku, rzucić do sklepu z czasów komuny, to by chyba doszło do rozruchów. A jeśli chodzi o buty, dlatego jest ich tak wiele, bo muszą pasować do tych wszystkich sukienek, spódniczek, spodni, spodenek i czego się jeszcze da. Nie zapomnijmy o rajstopach, płaszczach i kurtkach, na torebkach i paskach kończąc.

18 gru 2016

Dziecko bije matkę i początek sezonu świątecznego

Jeden z moich synów pokazał kto tu rządzi. Trzy dni temu stanął nade mną z kubkiem ceramicznym i z nieznanych mi powodów zamachnął się nim. Dostałam centralnie w łuk brwiowy. Bolało niemiłosiernie, krew się lała, dziecko w płacz, musiała utulić. Koniec końców plasterki zrobiły swoje. Pewnie mała blizna zostanie ale cóż, nie chciał przecież specjalnie przywalić matce.

Dzisiaj rozpoczęliśmy sezon świąteczny. Dom przyozdobiony, lampki świecą po oknach sąsiadom, mrugają jak wściekłe, choinka w domu też w pełnej krasie. Tylko jeśli chodzi o porządki to ciągle mam wrażenie, że jesteśmy w polu. Z dziećmi nie sposób utrzymać ładu i dzień w dzień dopada mnie deprecha, gdy patrzę na salon, który wygląda jak po wybuchu. Codziennie zostaje sprzątnięty żeby już po chwili doszło do ataku nieznanych sił, które rozrzucają wszystko dookoła.

10 gru 2016

Niedocenianie dzieci

Moje dzieci rosną, co jest całkowicie normalnym, naturalnym i pożądanym. Z naszych obserwacji widzimy, jak dzieci nas samych obserwują. Uczą się do czego służy telefon komórkowy, jak obsługiwać klawiaturę dotykową, czy ekran dotykowy, ale i jak zakłada się łapcie, gdzie należy włożyć kabel do laptopa itd., itp. Nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo stanowimy wzór, bądź antywzór do naśladowania dla naszych pociech. Już niedługo zaczną mówić i wtedy dopiero zacznie się uważanie na każde słowo. Niestety, nasz język bywa niezbyt powściągliwy i czasem dowiemy się z czego żyjemy, albo co sądzimy o sąsiadach. Żeby tylko nasze uszy były raczone takimi nowinami, całe otoczenie będzie znało tego szczegóły. Pójście do przedszkola będzie kamieniem milowym w informacji otoczenia na temat naszego życia rodzinnego. Pamiętam, jak koleżanka opowiadała, że jej mama pracująca w przedszkolu, już od progu słyszała od dzieciaków najnowsze nowiny na temat tego co powiedzieli, zrobili rodzice. Wywiad domowy, którego nie doceniamy.