Informacja na email o nowych postach

Nestle Nan

31 mar 2018

Kosmetyki od New Anna Cosmetics, Fergio Bellaro


Chcę Wam opowiedzieć o wspaniałych kosmetykach marki New Anna Cosmetics, Fergio Bellaro. A konkretnie o szamponie z naftą kosmetyczną zawierającym kompleks witamin i mocznik, kawiorze do kąpieli oraz energizującym suchym olejku do ciała.


Szampon wzbogacony jest kompleksem witaminowym (witaminy A, E, F z grupy B i H) oraz mocznikiem. Odpowiedni do codziennej pielęgnacji włosów, szczególnie zniszczonych, które są pozbawione blasku, suche, odpowiedni dla delikatnej skóry głowy. Dzięki takiemu zestawieniu włosy odzyskują witalność, połysk i jedwabistą gładkość. Szampon nawilża, głęboko regeneruje i intensywnie odżywia. Tak opisuje właściwości szamponu producent. ]


Szampon pieni się umiarkowanie, co w niczym nie przeszkadza. Faktycznie widać, po włosach, że opisywane składniki są bardzo im przyjazne, gdyż po umyciu są delikatne, wyraźnie odżywione, sprężyste. Mam długie włosy, więc taka ilość składników odżywczych bardzo im służy. Myślę, że efekty, o jakich pisze producent, są jak najbardziej prawdziwe. Mogę śmiało polecić ten kosmetyk. Chcę jeszcze dodać, że dodatkowym atutem jest opakowanie z pompką, która ułatwia dozowanie.

Kawior do kąpieli Tropikalny koktajl zawiera silnie nawilżające składniki, które zmiękczają skórę oraz chronią ją przed utratą wilgoci. Wzbogacony jest owocowymi ekstraktami z ananasa, pomarańczy, winogron oraz witaminę E. Ma działanie odżywcze regenerujące i ujędrniające. Po zastosowaniu tego kosmetyku do kąpieli skóra staje się jedwabista i pełna blasku. Tak podaje producent, a co ja sądzę? Przede wszystkim zapach, jest po prostu powalający, niesamowity, wspaniały. Kąpiel przy użyciu tych perełek to relaks i uczucie komfortu zabiegów w SPA. Skóra faktycznie staje się jedwabista, miła w dotyku. Sucha skóra stóp została bardzo zmiękczona. Jestem zakochana w tym kosmetyku. Jest po prostu fenomenalny.


Energizujący suchy olejek do ciała, jak podaje producent, sprawi, że skóra będzie szczęśliwa, stanie się miękka, nawilżona, a co dla mnie najważniejsze, bez pozostawienia tłustej warstwy. I faktycznie tak jest. Skóra staje się faktycznie jedwabista, pięknie pachnąca. Nie lubię, gdy po nałożeniu kosmetyku mam uczucie lepkości, a tutaj tego nie ma. Idealny olejek dla mnie. Ponadto trzeba zwrócić uwagę na składniki, jakie są zawarte w olejku. To:
  1. Olej babassu wzmacniający barierę ochronną skóry, nawilża ją.
  2. Olej z pestek arbuza, który głęboko nawilża, przywraca elastyczność skóry.
  3.  Pomarańcza poprawiająca wygląd i koloryt skóry, bogata w witaminę C.
  4. Ananas bogaty w witaminę C, ujędrniający, łagodzący podrażnienia.
  5. Jagody ACAI zawierające witaminy C, A i E, regenerujące i nadające skórze młodzieńczy wygląd. 
  6. Grajpfrut bogaty w witaminy i minerały oraz składniki odżywcze. Ujędrnia, głęboko odżywia skórę.
  7. Winogrono poprawia wygląd skóry, odżywia i wygładza.





A teraz punktacja J.
Opakowanie:  – 5 punktów, schludne, ładne, proste, zachęcające, ułatwiające dozowanie.
Efekt: świetny – 5 punktów, gdybym mogła, dałabym więcej.
Cena: ok. 9 - 15 zł – 5 punktów.

Razem: 15 punktów na 15.

28 mar 2018

Ja, Jonasz i cała reszta Wydawnictwo Widnokrąg recenzja


Dzisiaj chcę Wam napisać o książce, którą uważam za genialną, zarówno do czytania przez i dla dzieci, jak i dorosłych. To historia o rodzinie Tobiasza, pięcioletniego chłopca, który opowiada o codziennym życiu swoim i bliskich. Tobiasz mieszka z mamą, tatą i młodszym bratem – Jonaszem w mieście Tartu w Estonii.


Chłopiec opowiada z własnej perspektywy, perspektywy pięcioletniego dziecka, które poznaje świat i dokonuje własnych obserwacji otoczenia. Opowiada o tym skąd biorą się ich rzeczy, jak się w jego rodzinie czyta, rysuje, gotuje, je itd. Dla dzieci będzie to świetna lektura, przedstawiająca świat z ich perspektywy, ukazująca, że nie tylko oni mają pewne problemy, wątpliwości czy pytania, poruszane są również tematy trudne, które przecież istnieją w normalnym świecie. Również dorośli mogą spojrzeć na świat oczami dziecka, zastanowić się, zrozumieć.


Język książki jest prosty i zrozumiały, bez wydumanych i górnolotnych stwierdzeń, taki łatwo przyswajalny. Książkę czyta się z ogromną przyjemnością i zainteresowaniem.


Dodatkowym atutem książki są ilustracje wykonane przez uznanego ilustratora Alvara Jaaksona.

Książka została nagrodzona m.in. tytułem „Rodzynek Roku" Estońskiego Centrum Literatury Dziecięcej przyznawanym najlepszym książkom dla dzieci. Otwiera ona zainicjowany przez wydawnictwo Widnokrąg projekt "Bliskie dalekie sąsiedztwo" w ramach którego ukażą się tytuły najlepszych estońskich i fińskich autorów, co da możliwość poznania Skandynawii, zwyczajów, kultury oraz mieszkańców.



26 mar 2018

Mleczko i tonik do pielęgnacji twarzy od Murier Laboratoires recenzja


Dzisiaj chciałam polecić i to z ręką na sercu, kosmetyki, które skradły moje serce. Chodzi o mleczko i tonik do twarzy Murier Laboratories. To duet, który jest jak najbardziej godzien polecenia.



Mleczko do demakijażu przeznaczony jest do każdego rodzaju cery, ma lekką konsystencję, a co jest jego największym atutem – fantastycznie oczyszcza. Chyba nigdy nie spotkałam się z tak dobrze oczyszczającym kosmetykiem. Wystarczy niewielka ilość i po pierwszym przemyciu twarz jest oczyszczona. Dodatkowym walorem jest bardzo przyjemny, delikatny zapach. Co uważam za kolejny plus tego kosmetyku? Dozowanie. Opakowanie zaopatrzone jest w pompkę, co pozwala odpowiednio dozować ilość używanego kosmetyku. Opakowanie 250 ml.

Tonik, też świetnie oczyszczający, delikatny, o przyjemnym zapachu. Opakowanie posiada atomizer dzięki czemu nie przelejemy kosmetyku, tylko użyjemy taką ilość, jaka jest nam potrzebna. Opakowanie 250 ml.


Po zastosowaniu powyższych kosmetyków, bo używam ich w duecie, skóra jest super oczyszczona, odświeżona, delikatna i przyjemna w dotyku. Nie ma uczucia napięcia, czy wysuszenia, tylko miłe wrażenie nawilżenia i ujędrnienia. 

Opakowanie:  – 5 punktów, schludne, ładne, proste, zachęcające, ułatwiające dozowanie.
Efekt: rewelacyjny – 5 punktów, gdybym mogła, dałabym więcej.
Cena: ok. 49 zł – 4 punkty.

Razem: 14 punktów na 15.

24 mar 2018

Patrycja Załug, Najpierw zadbaj o siebie. 4-tygodniowy kurs zdrowej asertywności dla kobiet (Edipresse) recenzja


Patrycja Załug jest jedną z polskich liderek międzynarodowego ruchu przebudzenia świadomości kobiet, ucząca miłości do siebie, założycielka Szkoły Liderek, mentorka przedsiębiorczych kobiet. Miłośniczka tantry, kizomby i medytacji Vipassana.

Jak pisze autorka, to książka przeznaczona „Wszystkim kobietom, którym trudno było dotąd o siebie zadbać – aby czuły się wolne i żyły tak, jak chcą”.

Książka mająca nauczyć zdrowej miłości do samej siebie, zaprzestania poświęcania się dla innych, pozwalająca zacząć żyć naprawdę. Wszystko to dzięki odzyskaniu wolności, walce o bycie sobą. To, czego uczy autorka, to dbanie o siebie samą, zerwania ze stereotypami i tym, czego nas uczy społeczeństwo, bezwarunkowej samoakceptacji.

Książka ta jest treningiem, który należy prowadzić codziennie. Ćwiczenia winny być wykonywane regularnie, przez ok. 15 – 20 minut każdorazowo. Pozwoli to zmienić stare wzorce, nauczyć się nowego podejścia do siebie, uwzględniając własne potrzeby, uczucia i pragnienia.

Jest to czterotygodniowy kurs, podczas którego można poznać siebie, pracować nad własnym rozwojem.

Tydzień pierwszy to wzmocnienie uwagi na samej sobie. W drugim tygodniu następuje oczyszczenie podświadomego przekonania uniemożliwiającego w pełni bycie sobą. Kolejny tydzień to trening odzyskiwania własnej siły oraz uczenia się zdrowego szacunku do siebie. Ostatni tydzień to trening odwagi, uczący asertywnej komunikacji.

To książka dla kobiet, które chcą zmienić swoje życie, przestać być dla innych, a stać się oparciem dla siebie samej. 

23 mar 2018

„W twojej książce jest potwór” – Wydawnictwo ZYSK i S-KA Recenzja


W twojej książce jest potwór, brzmi strasznie? Nie ma się czego bać, bo ten potwór wcale nie jest taki straszny. Niebieski stworek z różowymi różkami oraz różowym pędzelkiem na końcu ogonka, ubrany w pasiasty sweter, który często się uśmiecha.


Ten maluch jest bardzo niesforny i zaczyna zjadać kartki książki, dlatego dziecko musi temu zaradzić, wykorzystując w tym celu własne ręce, dmuchając, łaskocząc potwora czy głośno wołając. To książeczka pozwalająca na interakcję ze strony dziecka, czynny udział w przeganianiu stworka. Przyznam, że ja, stara baba, po przeczytaniu poleceń, sama obracałam książeczkę, czy łaskotałam potworka.



Sam bohater nie jest też bierny, gdyż turla się po stronach, chwyta krawędzi kartki, przewraca się, ucieka.


Na końcu pozbywamy się potwora ale znajduje się w naszym pokoju, dlatego wołamy go, by znowu wrócił do książeczki i tam pozostał. Tak też się dzieje i potworek smacznie zasypia.


To bardzo sympatyczna i przyjemna książeczka, która pozwala dziecku okiełznać lęk i przyoblec go w postać wesołego i sympatycznego potworka, który reaguje na dziecięce próby pozbycia się go. Na końcu dziecko wraz z autorem książki dochodzi do konkluzji, że najlepszym miejscem dla potwora jest właśnie ta książeczka. Pozwala to przypuszczać, że gdy w przyszłości dziecko będzie się bało czegoś, jakiegoś cienia, ciemności itp. posłuży się właśnie tą książeczką, aby zamknąć na kartach lęki i przestać się bać tego, co jest ukryte i być może takie sympatyczne jak niebieski potworek w książeczce.

22 mar 2018

Pierwsze starty moich dzieci - zawody psich zaprzęgów



W zeszły weekend byliśmy na świetnej imprezie, były to Wyścigi Psich Zaprzęgów – Śladem Bobra w Dąbrowie Górniczej. W tego typu imprezach bierzemy udział, głównie mąż, który albo jedzie na rowerze z psem, albo jedzie z psami na takim specjalnym wózku. Ja jestem bardziej widzem i nie startuję.
Na zawody udaliśmy się w piątek. Jak ktoś kojarzy piątek 16.03.2018 r. to wie co się działo. Był atak zimy, który jak to zwykle bywa, zaskoczył wszystkich drogowców. Pogoda była iście zimowa, zawieje i zamiecie, ślisko, po drodze kilka wypadków drogowych. Koniec końców trasę do Dąbrowy Górniczej pokonywaliśmy od 17:30 do 1:30 dnia następnego. Było naprawdę ciężko ale w końcu dotarliśmy na miejsce.



Zawody rozpoczęły się 17.03.2018. mój mąż startował z naszymi trzema psiakami Karmelem, Marianem i Avillą. Dla Avilli były to pierwsze w życiu zawody, pierwsze spotkanie z takim sportem po wyjściu ze schroniska. Bała się, była onieśmielona ale drugiego dnia już poszło jej lepiej. Ale hitem zawodów nie były starty mojego męża, a pierwsze biegi moich synów. Każdy z nich zaliczył pierwszy w swoim życiu start na zawodach – bieg z psem. My, rodzice pękaliśmy z dumy, a dzieciaki bardzo się cieszyły. Oczywiście sprawiedliwie każdy zajął pierwsze miejsce, dostał dyplom, medal i drobne upominki.




Impreza była bardzo udana, mimo że mroźna pogoda, to jednak wydarzeniu towarzyszyła gorąca atmosfera. 



Polecam, jeśli ktoś będzie miał okazję zobaczyć takie wydarzenie, na pewno wrażenia będą ogromne.



19 mar 2018

Góry i ich zwykli-niezwykli mieszkańcy - recenzja


Książeczka z naklejkami wielokrotnego użytku przeznaczona dla dzieci 4+ ale moi trzylatkowie również bardzo zainteresowali się tą lekturą.


Książeczka krótko przedstawia opis gór, opowiada o ich mieszkańcach, opisując ich wygląd oraz charakterystyczne cechy. 


Dodatkowo opisy wzbogacone są pięknymi, naturalnymi ilustracjami, pozwalającymi dziecku prawidłowo rozpoznawać opisywane zwierzęta i ptaki. 


Ponadto ostatnie 4 strony zawierają naklejki wielokrotnego użytku, co uważam za niemalże przełomowe odkrycie w świecie książek dla dzieci. Naklejki przedstawiają całe zwierzątka oraz ptaki, jak i ich fragmenty, które można naklejać na przeznaczonych do tego stronach, prezentujących górskie krajobrazy, a także w konkretnych miejscach. Dziecko może wykleić głowę kozicy, orła, ale i, tak jak czasem sugeruje autor, pobawić się w twórcę i stworzyć górskiego stwora, łącząc naklejki prezentujące elementy budowy zwierząt.


Sama książeczka ma dosyć sztywne kartki, zamocowane na metalowym grzbiecie drutowym, co pozwala swobodnie przewracać strony. Okładka po obu stronach umożliwia zakładać książeczkę w wybranym miejscu.


Góry i ich zwykli-niezwykli mieszkańcy” stanowi kolejną  z serii książkę opowiadającą  o niezwykłych mieszkańcach. Na stronie Wydawnictwa Widnokrąg można znaleźć także inne:
  • Bieguny i ich zwykli-niezwykli mieszkańcy
  • Las i jego zwykli-niezwykli mieszkańcy
  • Łąka i jej zwykli-niezwykli mieszkańcy

15 mar 2018

Strach i lęk dziecka, trzeba działać


Czytałam dzisiaj wpis o książeczce dla dzieci, która pomaga im opanować strach i lęki przed nieznanymi, którymi dla małego człowieka jest ciemność, coś nowego. My dorośli nie zastanawiamy się jak bardzo lęk może towarzyszyć dziecku, gdyż dla nas codzienność i normalność jest czymś, co znamy od lat i do czego się przyzwyczailiśmy. Dziecko bardzo często nie potrafi wyartykułować czego konkretnie się boi, to rola rodzica w tym, aby nazwać ten strach.

Pamiętam jak dziś, gdy mieszkaliśmy w kamienicy, moje łóżko stało na wprost wejścia, w którym nie było drzwi, za dnia widziałam stamtąd drzwi wejściowe. To właśnie te drzwi o zmroku i w nocy, których wtedy nie mogłam dostrzec, stanowiły dla mnie źródło strachu. Zawsze bałam się, że ktoś wejdzie, a ja byłam najbliżej. Nie mówiłam tego rodzicom, sama nie wiem dlaczego. Pamiętam, że starałam się z tym sobie radzić sama, chodziłam wcześniej spać, gdy jeszcze wszyscy się krzątali po domu i świeciło się światło.

Na pewno, gdyby rodzice mieli świadomość mojego lęku, zrobiliby coś z jego źródłem, ale ja, jako dziecko nie potrafiłam tego przekazać we właściwy sposób. Tutaj jest nasza rola, aby dokonać oceny zachowania dziecka, szczególnie tego, które się powtarza, a nie jest typowym normalnym. Jeżeli nasza pociecha zaczyna czegoś unikać, nawet jakiejś banalnej sytuacji, przedmiotu, spróbujmy dociec dlaczego. Takie dziecięce lęki wbijają się mocno w psychikę, są bardzo silnie przeżywane przez dziecko, które nie potrafi poradzić sobie z emocjami tak, jak dorosły. Ponadto, jeśli dzieje się coś niedobrego, z czym nie potrafimy sobie poradzić, nie bójmy się sięgnąć po opinię specjalisty, psycholog może okazać się wyjściem z sytuacji.

Takie lęki z dzieciństwa w życiu dorosłym bledną ale zawsze pozostaje po nich wspomnienie i większa wrażliwość na tego typu sytuacje. Możemy być mniej odważni, bardziej bojaźliwi, a dzisiejszy świat wymaga od nas przebojowości. Dziecko, które żyje w lęku, boi się, bo nie rozumie wielu spraw, w życiu dorosłym też będzie wolało stać z boku w obawie przed nieznanym. Obecna sytuacja społeczna, na rynku pracy wymaga od nas ciągłego przystosowywania się do zmian, a żeby to się udało musimy mieć odwagę.

Źródło: https://pixabay.com/

9 mar 2018

Yves Rocher, Les Plaisirs Nature, Vanille Agriculture Bio [Organic Vanilla] recenzja


Chciałam się podzielić z Wami opinią o mojej ulubionej wodzie toaletowej. Używam jej od ok. 16 lat i jeszcze mi się nie znudziła, a wręcz przeciwnie, będę ją nadal stosować.

Woda ta charakteryzuje się pięknym zapachem wanilii Bourbon – apetyczny, słodki zapach ziarenek wanilii, trochę ciasteczkowy. Uwielbiam słodkie zapachy, a ten jest idealny dla mnie. Składnik wody toaletowej jest pochodzenia roślinnego: wanilia Bourbon wywodzi się  z upraw biologicznych.

Ja, zapach stosuję zarówno zimą, jak i latem, cały rok na okrągło. Zdarza mi się od czasu do czasu spróbować czegoś innego, ale to na krótko, bo wracam do mojej ulubionej wanilii.

Woda jest bardzo wydajna ze względu na używanie małej ilości, do uzyskania zamierzonego efektu. Ponadto opakowanie jest spore – 100 ml, co uważam za rewelację w porównaniu do ceny. Do kupienia w sklepach Yves Rocher.

Skład: 
Alcohol Denat., Aqua / Water / Eau, Parfum / Fragrance, Vanilla Planifolia Fruit Extract, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Limonene, Amyl Cinnamal, Hexyl Cinnamal, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Ethylhexyl Salicylate, Glycerin, Linalool, Propylene Glycol, CI 17200 (Red 33), CI 19140 (Yellow 5).


A teraz punktacja (skala 0 do 5):

Opakowanie:  – 5 punktów, schludne, ładne, proste, zachęcające.
Efekt: rewelacyjny – 5 punktów, gdybym mogła, dałabym więcej, po prostu kocham ten zapach.
Cena: ok. 40 – 45 zł – 5 punktów.



Razem: 15 punktów na 15.

7 mar 2018

08.03 - to dzień świąteczny


Jutro dzień kobiet, ktoś powie, że to komunistyczne święto, ale ja uważam, że jest piękne. Każdy rodzaj świętowania jest odskocznią od zwykłej, szarej rzeczywistości.

Źródło: https://pixabay.com/

Z sentymentem wspominam czas komunizmu, gdy mama otrzymywała z pracy rajstopy, ręcznik, były kwiaty. Czy to nie było uhonorowanie kobiecości? Ależ oczywiście, że tak.

Źródło: https://pixabay.com/

Z czasów studiów wspominam Plac Dąbrowskiego w Łodzi, gdzie tego dnia było sporo sprzedawców z tulipanami w pojemnikach. Wyglądało to pięknie, a poza tym to był jakby zwiastun wiosny. Pierwsze kwiaty po zimie.

https://pixabay.com/

W pracy, już w ostatnich czasach, dyrektor kupował po tulipanie każdej z nas.
My kobiety lubimy kwiaty, a tego dnia jest to bardziej podniosłe i przyjemne.

https://pixabay.com/

Ponadto 08.03 kojarzy mi się jeszcze z inną okazją. Otóż tego dnia, pewnego roku wzięłam ślub. Dzięki tak pamiętnej dacie, jestem pewna, że mąż nie zapomni o rocznicy :D.


W związku z dniem 08 marca życzę wszystkim paniom wszystkiego najlepszego, szczęścia, spełnienia marzeń, zdrowia, pociechy z męża i dzieci (jeżeli są) oraz worka pieniędzy, żeby móc sobie pozwolić na to, na co teraz szkoda nam wydawać ostatniej złotówki. Ponadto spokoju ducha, takiej wewnętrznej stabilizacji, zero stresów i samych uśmiechów na co dzień.


https://pixabay.com/

3 mar 2018

Czerwony Konik Wydawnictwo - Rekordziści


Dziś chciałam polecić książkę przeznaczoną dla dzieci wydawnictwa Czerwony Konik Wydawnictwo.


To książeczka, która wywołuje u dziecka zainteresowanie, a jednocześnie uczy poprzez czasem zabawne przykłady, wywołujące uśmiech na twarzy. Należy pamiętać, że dziecko zdecydowanie lepiej przyswaja sobie informacje czasem zabawne, niż suche, nudne fakty.


Książka ta opowiada o rekordach, np. o największej kuli gumy do żucia, największej cebuli, czy najbardziej kudłatej owcy.


Są to może proste rekordy, opracowane na podstawie Księgi Rekordów Guinessa, jednocześnie uważam, że dla dzieci bardzo intersujące i wyzwalające w nich ciekawość świata.


Sama czytałam książkę z wielkim zainteresowaniem. Przedstawionych w niej ciekawostek nie znałam.

Sama oprawa graficzna ciekawa, bez zbędnych elementów, pokazująca tematy poszczególnych rekordów.