Informacja na email o nowych postach

Nestle Nan

31 sie 2018

Chłopiec, balonik i miś. Krzysiu, gdzie jesteś? Wydawnictwo Egmont


Kto nie zna historii O Kubusiu Puchatku i jego przyjaciołach? Chyba nie ma takiej osoby, bo ten Miś o małym rozumku jest bohaterem dla wielu, nie tylko dzieci. Jego dobroć, dobroduszność, uczciwość, otwartość i miłość uczy i sprawia, że świat postrzega się inaczej.


Krzyś, to najlepszy przyjaciel Kubusia, jednak czas mija, lata upływają. Krzysiu jest dorosły, przestaje odwiedzać Stumilowy Las, jedynie Kubuś wierzy, że pewnego dnia wróci. Tak też się dzieje, jednak dla Krzysia wszystko wydaje się innym niż kiedyś. Teraz ma ZOBOWIĄZANIA, nie wierzy już w hefalumpy i wuzle, dla niego to tylko wytwór wyobraźni. W pewnym momencie wiatr rozwiewa WAŻNE RZECZY Krzysia, który chce je dogonić. W ten sposób traci z oczu Kubusia i wpada w pułapkę na hefalumpy. Krzysiu, który utracił całą swoją dziecięcą radość życia, zaczyna przypominać sobie rady Misia i udaje mu się uwolnić. Stopniowo, krok po kroku spotyka dawnych przyjaciół, odzyskuje dziecięcość, otwartość, wiarę, zaczyna być szczęśliwy. Choć na początku nikt nie poznaje Krzysia z czasem przekonują się, że to jednak on, że wrócił ich przyjaciel, taki jak kiedyś, który ich obroni i będzie dla nich wsparciem. Ta przemiana pozwala mu odnaleźć drogę do Kubusia.


To książka o uczuciach, o tym, że dorastając tracimy z oczu to, co najważniejsze, zapominamy o przyjaciołach, o tych którzy zawsze mają dla nas serce. Uczy nas, że trzeba się czasem zatrzymać, wrócić do przeszłości i odzyskać to, co utracone – naszą dziecięcość.


To krótka historia, która uczy, jest mądra i pełna emocji, zwraca uwagę na strefę emocjonalną, potrafiącą  nas zmienić nie do poznania. Pamiętajmy jednak, że w głębi duszy zawsze pozostajemy dziećmi i czasem warto o tym sobie przypomnieć. 


Treść jest wzbogacona ślicznymi ilustracjami.




30 sie 2018

Amazonia James Rollins Wydawnictwo Albatros - recenzja


Są książki, które, gdy się zacznie czytać, nie można się od nich oderwać. Człowieka tak pochłania lektura, że zapomina o Bożym świecie. Taką właśnie literaturę proponuje #WydawnictwoAlbatros i chodzi tutaj o książkę „Amazonia”.


Przygoda, intrygi i tajemnice, to przewodni kierunek jaki obrał autor tej książki. Ciągła walka o przetrwanie i życie. Czytelnik angażuje się w poszukiwanie zaginionej ekspedycji oraz antidotum na grożącą światu pandemię. Trafiamy do dzikiej dżungli, pełnej niebezpieczeństw, mierzymy się z przyrodą, czasem groźną, natykamy się na nieuchwytne plemię, stajemy się członkiem ekipy poszukiwawczej, która spotka się z okrucieństwem i bezwzględnością. To powieść o odwadze, determinacji, pełna napięcia i niepewności. Nie jest to sielankowa historia, zdarzają się nieszczęścia, mamy do czynienia ze śmeircią bohaterów. Zakończenie jest zaskakujące, nieprzewidywalne, to co lubię najbardziej.

Historia opowiada o znanym naukowcu i milionerze Carlu Randzie, który wyrusza na wyprawę naukową do serca Amazonii, pewnego dnia znika bez wieści wraz z całą ekipą. Cztery lata później w indiańskiej wiosce misyjnej pojawia się mężczyzna, wycieńczony i schorowany. Okazuje się, że to jeden z członków zaginionej wcześniej ekipy. Co jednak jest zadziwiające, to fakt, że wchodząc do dżungli był niepełnosprawny, miał tylko jedną rękę, teraz jest w pełni sprawnym człowiekiem. Umiera jednak pozostawiając nierozwiązaną tajemnicę. Chcąc dociec prawdy na wyprawę rusza kolejna ekspedycja, której członkami są żołnierze, przedstawiciele koncernów farmaceutycznych oraz inni ludzie, którzy wierzą, że w sercu Amazonii kryje się tajemnica, tak ważna dla całego świata. Członkiem ekipy jest również syn poprzedniego szefa wyprawy, Nathan Rand, który nigdy nie pogodził się ze zniknięciem ojca i jeszcze długo po przerwaniu poszukiwań, szukał jakichkolwiek śladów na własną rękę. To jego ostatnia szansa by odkryć, co się tak naprawdę stało. Ich śladem rusza szalony doktorek, przebiegły i bezwzględny najemnik, chce przejąć lekarstwo i posunie się do wszystkiego. Czy faktycznie uda się odnaleźć wszystkie odpowiedzi? Świat zostanie uratowany przed rozprzestrzeniającą się zarazą?

"Amazonia" to książka, o której nie da się zapomnieć, jeszcze długi czas po zakończeniu lektury. 
Polecam ją osobom, które lubią dobrą literaturę, przygodę i sensację.

29 sie 2018

Kot Kocisław i jego ludzie Wydawnictwo Tekturka - recenzja


Dzisiaj chciałam opowiedzieć o książce niesamowicie przyjemnej w odbiorze. To historia o kocie Kocisławie, który jest narratorem tej historii.


To opowieść o rodzinie: mamie, tacie i sześcioletniej Karolci, którzy przeprowadzili się z miasta na wieś wraz z puchatym przyjacielem. 


Karolcia mimo, iż ma swojego mruczka, czuje się samotna, brak jej ludzkich przyjaciół. Postanawia jej w tym pomóc Kocisław, udał, że się zgubił, żeby Karolcia zaczęła go szukać. Miała trafić do domu Tosi, rówieśniczki Karolci. Zgodnie z planem Kcisława dziewczynki miały się poznać i zaprzyjaźnić. Sytuacja jednak się komplikuje. Karolcia oskarża Tosię o kradzież kota. 



Koniec końców dziewczynki jednak się zaprzyjaźniają, a Kocisław znajduje swoje miejsce odpoczynku od wszystkich.


Opowieść kończy się dobrze, choć z zapowiedzią nowych przygód, ponieważ obok wprowadza się nowa rodzina.


Mam nadzieję, że będzie kontynuacja przygód Kocisława, ponieważ ta historia mnie urzekła. Dzieci również były zachwycone przygodami kota.

Kocisław to typowy przedstawiciel kociego gatunku. Lubi spać, być w centrum uwagi, jednocześnie ma wysokie mniemanie o sobie i innych przedstawicielach swojego gatunku. Ponadto jest bardzo uczuciowy i emocjonalny, współodczuwa z ludzką rodziną, stara się zrobić wszystko żeby pocieszyć smutną Karolcię. Ponadto posiada „magiczną moc”, takie kocie przeczucie.


Książka jest ozdobiona pięknymi rysunkami, prostymi ale ślicznymi. Ponadto tekst nie jest napisany różną trzcionką, co sprawia, że czyta się bardzo przyjemnie. Sama książka jest wydana, że tak powiem, solidnie, co ma znaczenie przy dzieciach. Okładka jest tekturowa, same strony również wykonane są z grubszego papieru.



28 sie 2018

Gra Loteryjka Świat 3+ Kapitan Nauka - recenzja


Niedawno pisałam o puzzlach od Kapitan Nauka, dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o grze, w której moje dzieci się zakochały. Chodzi o grę – Gra Loteryjka Świat 3+.


Gra składa się z 6 plansz oraz 36 żetonów. W grę może być zaangażowane kilka osób, niezależnie od tego zasada jest jedna, należy przyporządkować żetony do plansz i ułożyć je na odpowiednich obrazkach.


Wariant 1 – przygotowujemy jedną plansze i sześć żetonów do niej pasujących. Gracz musi znaleźć na planszy obiekty przedstawione na żetonach i umieścić na nich żetony.

Wariant 2 – rozkładamy kilka plansz a pasujące do nich żetony mieszamy i układamy. Gracz musi ułożyć żetony na odpowiednich rysunkach.

Wariant 3 – w grę gra kilku graczy. Każdy otrzymuje jedną z plansz. Żetony są ułożone w taki sposób, że znajdujące się na nich rysunki są niewidoczne. Każdy po kolei odwraca jeden żeton. Jeżeli ilustracja na żetonie nie pasuje do jego planszy, żeton jest z powrotem odkładany w takiej samej, odwróconej pozycji.  Pozostali uczestnicy starają się zapamiętać, gdzie odłożono żeton z określonym rysunkiem. Ten, kto jako pierwszy zbierze wszystkie żetony wygrywa. Pozostali gracze grają do momentu, aż wszystkie żetony zostaną dopasowane. Następnie gracze losują nowe plansze.

Wariant 4 ten wariant dopuszcza wszystkie chwyty. Każdy dostaje jedną planszę, żetony zostają ułożone w takiej pozycji, że znajdujące się na nich rysunki są widoczne. Kto pierwszy ułoży żetony we właściwych miejscach wygrywa.


Co mogę powiedzieć o tej grze? Jest fenomenalna. Dzieci intuicyjnie zaczęły w nią grać i bardzo im się to podobało. Chętnie sięgają samodzielnie po grę. Bawią się w nią kilka razy dziennie. Zainteresowanie nią ze strony dzieci przerosło moje oczekiwania. To świetnie dopasowana do grupy wiekowej gra, która uczy spostrzegawczości, ćwiczy pamięć, cierpliwość i wytrwałość.


Widzę, że są takie gry przeznaczone dla innych grup wiekowych. Mam nadzieję, że jeszcze nie jedną taką grę moje dzieci będą miały w swoim posiadaniu, bo to świetna, rozwijająca zabawka.
Bardzo gorąco polecam!!!


25 sie 2018

Kapitan Nauka w serii "Puzzle. Układam i opowiadam" - „Spadochroniarze” oraz „Sąsiedzi” - recenzja


Gdy na dworze nieładna pogoda, lub po prostu nie chce się nam wychodzić z domu rodzic musi okazać się pomysłowością, żeby czymś zając dzieci, znaleźć im interesującą zabawę, która jednocześnie uczy, edukuje i rozwija. Propozycję takiej rozrywki oferuje Kapitan Nauka w serii "Puzzle. Układam i opowiadam". W naszym posiadaniu znalazły się „Spadochroniarze” oraz „Sąsiedzi”. To puzzle przeznaczone dla dzieci w wieku 3+, przedstawiające narysowane postacie, wyraźne oraz bardzo wesołe, w grafice wykorzystane są żywe kolory. Zestaw składa się z 24 elementów. Poszczególne puzzle są bardzo dobrze wykonane, estetyczne, dosyć duże, sztywne, wytrzymałe, nie poddają się działaniu małych rączek.


Bardzo dużym ułatwieniem jest gotowy rysunek, prezentujący układany obrazek. Gdy rozpoczęłam układanie z moimi dziećmi, najpierw pokazałam im, że poszczególne elementy muszą do siebie pasować. Bardzo szybko rozpoczęli samodzielne, prawidłowe dopasowywanie puzzli. Są one idealnie dostosowane do tej grupy wiekowej, możliwości i predyspozycji dziecka.


Puzzle są świetnym sposobem na naukę cierpliwości, dokładności, kojarzenia i wyobraźni. Dodatkowo dziecko może snuć opowieści, wypatrywać szczegóły, nadawać bohaterom imiona i stać się autorem własnej bajki.



23 sie 2018

Allerco Balsam do ciała i Przeciwsłoneczny krem ochronny dla dzieci i niemowląt - recenzja


Allerco to firma, która w swej ofercie ma wspaniałe kosmetyki przeznaczone dla dzieci i niemowląt. Pisałam o szamponie, a dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć o balsamie do ciała oraz przeciwsłonecznym kremie ochronnym dla dzieci i niemowląt.


Balsam do ciała stanowi unikalne połączenie molekuł Regen7 za specjalnie dobranymi emolientami i składnikami pielęgnacyjno – ochronnymi.

Czym jest molekuła Regen7? Otóż, to fizjologiczna substancja pochodzenia  witaminowego, pozytywnie wypływająca na stan oraz wygląd skóry, chroniąca przed powstawaniem podrażnień.



Zadaniem emolientów jest nawilżanie, zmiękczanie i wygładzanie skóry. Działa ochronnie na naturalną warstwę lipidową naskórka. Zawarta witamina E i gliceryna podwyższają zdolność do utrzymania prawidłowej wilgotności skóry oraz poprawiają jej elastyczność.

Balsam ma działanie kojące i łagodzące suchą, atopową, wrażliwą skórę, ze skłonnościami do alergii czy podrażnień. Nawilża i natłuszcza na długi czas, chroni przed jej nadmiernym wysuszeniem. Zmniejsza suchość i szorstkość skóry, normalizuje fizjologiczne procesy złuszczania się naskórka. Skóra odzyskuje swój komfort, staje się odporniejsza na działanie niekorzystnych czynników środowiskowych. Zawarte w balsamie składniki odbudowują płaszcz hydrolipidowy naskórka. Skóra staje się miła i przyjemna w dotyku, miękka, gładka i elastyczna.

Balsam może być stosowany w codziennej pielęgnacji.  Nie zawiera substancji zapachowych. Jest odpowiednia dla każdej grupy wiekowej. Polecany dla dzieci i niemowląt.

Moja opinia na temat balsamu – jak najbardziej pozytywna. Faktycznie nie wywołuje żadnych podrażnień, fantastycznie nawilża, sprawiając, że skóra jest delikatna, jędrna i elastyczna. Dobrze i szybko się wchłania. Stosowałam go u moich dzieci, jak i u siebie. Balsam ten na stałe zagości w naszym domu, bo to naprawdę świetny i godny polecenia kosmetyk.

A teraz punktacja :).
Opakowanie:  – 5 punktów, łatwe i wygodne dozowanie.
Efekt: bardzo dobry – 5 punktów.
Cena: ok. 20 zł – 5 punktów.
  
Razem: 15 punktów na 15.



Przeciwsłoneczny krem ochronny dla dzieci i niemowląt przeznaczony jest dla skóry suchej, wrażliwej, atopowej oraz skłonnej do podrażnień i alergii. Posiada wysoką ochronę UVA/UVB.


Nie zawiera substancji zapachowych. Oparty został na łagodnych filtrach mineralnych Solaveil. To połączenie molekuły Regen7 ze specjalnie dobranymi filtrami Solaveil oraz składnikami pielęgnacyjno – ochronnymi. Jest kosmetykiem hipoalergicznym.

Czym są filtry mineralne Solaveil? To łagodne i fotostabilne filtry UVA i UVB. Gwarantują wysoką ochronę (SPF 30) przed promieniowaniem słonecznym i jego szkodliwym wpływem na skórę.

Przed słońcem należy chronić skórę o każdej porze roku. Skóra dzieci jest szczególnie wrażliwa na promieniowanie słoneczne, dlatego nigdy nie należy zapominać o konieczności ochrony. Ten krem jest świetnym kosmetykiem, który nie dość, że bardzo dobrze chroni przed promieniowaniem, to sprawia, że skóra jest fantastycznie nawilżona, natłuszczona. Stosuję go u moich dzieci, siebie i męża. To godny polecenia kosmetyk.


A teraz punktacja :).
Opakowanie:  – 5 punktów, łatwe i wygodne dozowanie.
Efekt: bardzo dobry – 5 punktów.
Cena: ok. 15 - 20 zł – 5 punktów. Jest bardzo wydajny.
  
Razem: 15 punktów na 15.

22 sie 2018

Allerco Emolienty Szampon Nawilżający Regen7 - recenzja


Dzieci mają delikatną i wrażliwą skórę, dużo bardziej niż my – dorośli. Dlatego tak ważne jest stosowanie u naszych pociech odpowiednich kosmetyków do pielęgnacji czy mycia. W moje ręce trafiły kosmetyki firmy #Allerco, postanowiłam więc sprawdzić ich skuteczność oraz przystosowanie do skóry maluchów.

Coś, co używamy codziennie, niezależnie od pogody, to szampon do włosów. Skóra głowy wymaga takiej samej delikatności, jak w pozostałych częściach ciała, dlatego też postawiłam na świetny kosmetyk – szampon nawilżający. Jego zadaniem jest delikatne mycie, zapewnienie fizjologicznego pH, ochrona przed podrażnieniami, przy jednoczesnym dbaniu o niewysuszenie włosów i skóry głowy.


Szampon pozbawiony jest substancji zapachowych oraz barwników. Odpowiedni jest dla każdej grupy wiekowej, szczególnie polecany dla dzieci i niemowląt.

Szampon ten stanowi połączenie molekuł Regen7 ze specjalnie dobranymi emolientami i składnikami pielęgnacyjno – ochronnymi.

Czym jest molekuła Regen7? Otóż, to fizjologiczna substancja pochodzenia  witaminowego, pozytywnie wypływająca na stan oraz wygląd skóry, chroniąca przed powstawaniem podrażnień.

Bazą szamponu są delikatne i naturalne środki myjące, które chronią przed naruszeniem bariery hydrolipidowej naskórka i zapewniają odpowiednie pH. Jest on idealny dla dzieci, gdyż nie szczypie w oczy. Myje włosy delikatnie nie wysuszając, czy podrażniając skóry.

Szampon zawiera naturalne wyciągi roślinne z lnu, czarnego owsa, palmy murumuru, lecytynę, posiadającą właściwości nawilżające i odżywcze. Naprawia i regeneruje włosy. Zmniejsza łuszczenie się naskórka. Dzięki stosowaniu szamponu włosy odzyskują miękkość oraz łatwiej się rozczesują.

Szampon przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji. To najlepszy kosmetyk do skóry suchej, wrażliwej, atopowej czy skłonnej do podrażnień i alergii.


Jaka jest moja opinia o tym kosmetyku? Jak najbardziej pozytywna. Stosowałam go u moich dzieci, jak i u siebie codziennie. Włosy faktycznie stawały się delikatne i dobrze się rozczesywały, a w moim przypadku, gdy włosy są naprawdę długie, to niełatwe zadanie dla kosmetyku. Szampon dobrze się rozprowadzał, niezbyt intensywnie pienił (ale to jest cecha kosmetyków zawierających naturalne wyciągi) i delikatnie mył i oczyszczał skórę. Dzięki gęstej konsystencji jest wydajny. Po stosowaniu nie wystąpiły żadne podrażnienia czy problemy skórne.

A teraz punktacja :).
Opakowanie:  – 5 punktów, łatwe i wygodne dozowanie.
Efekt: bardzo dobry – 5 punktów.
Cena: ok. 19 zł – 5 punktów.
  
Razem: 15 punktów na 15.

21 sie 2018

Best Seler i zagadka znikających warzyw Mikołaj Marcela Wydawnictwo Literackie - recenzja


Lubicie kryminały, gdy coś się dzieje, gdy pojawia się jakaś zbrodnia? O tak, znalazłam książkę wręcz idealną, w której jest wszystko co powinno być. „Best Seler i zagadka znikających warzyw” jest pierwszym w Polsce, a może i na świecie vega kryminałem, dla każdego, niezależnie od wieku oraz upodobań kulinarnych.


Akcja książki rozgrywa się nie gdzie indziej, jak w Jarzynowie. Jesteśmy uczestnikami hucznie obchodzonych urodzin Melki Brukselki, na które przybywają liczni goście, głównie ci najmłodsi. Hilary Czosnek snuje opowieść o wampiju, wzbudzając opowieścią strach i wywołując gęsią skórkę wśród słuchaczy i czytelników. Następnego dnia, po urodzinach, okazuje się, że zaginęła siostra solenizantki – Anielka Brukselka, która nie wróciła po zabawie u Frytki i Dymki. Blady strach pada na Jarzynowo. Starsi mieszkańcy przypominają sobie o historii sprzed lat, gdy to zaginęła bez wieści Malina Pomidor. Wszyscy zastanawiają się, czy sytuacja znowu się powtórzy. Do akcji wkracza nie kto inny, jak nowy szeryf – Best Seler. Sprawą interesuje się również reporter „Głosu Jarzynowa”, który wpada na trop. Śledztwo jest trudne i mozolne, dodatkowo zaczynają znikać kolejne warzywa. Co się stało z bohaterami, czy ktoś ich porwał, czy po prostu sami się zgubili? Czy wydarzenia zapamiętane przez starszych będą miały jakiś związek z tymi zaginięciami? Te i wiele innych pytań nasuwają się podczas czytania. Zakończenie jest wspaniałe, to taka wisienka na torcie, dlatego warto przeczytać książkę od deski do deski.



Książka przepełniona jest humorem, z wieloznacznością słów i języka, warzywa są zhumanizowane, wraz z ludzkimi wadami i przywarami. Czytając tą książkę dzieci uczą się wiele m.in. jak odróżnić podejrzane zachowania od tych prawidłowych, oczywiście poznają nazwy warzyw, zaprzyjaźniają się z nimi.



To niesamowita książka, gdzie istnieje przyjaźń, miłość i zdrada. Czytając tą historię nie da się zachować spokoju, uśmiech ciągle towarzyszy czytającemu. Dawno nie bawiłam się tak dobrze czytając powieść i to skierowaną do dzieci. O nudzie nie było mowy.

Na wyobraźnie działają wspaniałe i ciekawe ilustracje autorstwa Małgorzaty Flis.



19 sie 2018

Zagadka my wszyscy i pies Piotr Winczewski Wydawnictwo Skrzat – recenzja


Przygoda, tajemnica, zagadka, to jest to, co lubię najbardziej w książkach. Dzisiaj chcę Wam polecić książkę przeznaczoną dla młodzieży, która jest naprawdę świetnym przedstawicielem gatunku detektywistycznego.


To opowieść o grupie dzieci w wieku jedenastu – trzynastu lat (Michał, Jędrek, Marceli, Sebastian i Paulina). Nasi bohaterowie zamieszkali na nowowybudowanym i nadal budującym się osiedlu. Akurat rozpoczęły się wakacje, więc nastał czas na zabawę. Nawet nie spodziewali się jakie przygody ich spotkają.


A wszystko zaczęło się od puszczania drona, własnoręcznie zrobionego przez Jędrka. Tak oto przyjaciele trafiają na tajemniczą budowlę, ukrytą pod ziemią. Postanawiają więc podjąć ryzyko i schodzą w dół, aby poznać jej tajemnice. Krok po kroku dokonują coraz to nowych, niesamowitych odkryć. Akcja się rozwija, a zagadki nadal pozostają nierozwiązane. Na drodze dzieci pojawiają się jednak trudności – Robal i jego banda, nieprzychylnie nastawieni do naszych bohaterów. Jest też wuj Robala, który przewija się kilka razy w książce, sprawiając same problemy. Ma miejsce także realny problem utraty podziemnej bazy. Dzieciaki jednak się nie poddają, walczą o nią wszelkimi sposobami, a pomysłów im nie brakuje. Jak to wszystko się zakończy? Czy dzieci nadal będą miały w swoim posiadaniu podziemną bazę? Trzeba koniecznie przeczytać, aby poznać szczegóły :).


Książka jest świetnym przykładem na to, że dzieci w czasie wakacji wcale nie muszą spędzać czasu przed komputerem, telefonem, czy tabletem, mogą bawić się, przeżywać wspólne przygody i być kreatywnymi. To historia, którą każdy chciałby przeżyć, bo kto nie marzył o tym, by coś odkryć, znaleźć tajemnicze budowle, miasta, czy choćby miejsca. Poza tym, uważam, że to piękne, gdy ma się taką paczkę przyjaciół, którzy mimo sporów, nieporozumień, trzymają się zawsze razem i są dla siebie wsparciem. To także książka z drobnym motywem romantycznym ;).


Polecam ją bardzo gorąco młodzieży, dzieciom, ale i dorosłym. Jest idealna zarówno dla chłopców, jak i dziewczynek.



17 sie 2018

Mój krem nr 3 odżywczo - energizujący do cery suchej Fitomed - recenzja


Moja skóra wymaga stosowania wspomagania, dlatego też stawiam na to, co najlepsze. Ostatnimi czasy mam do czynienia z kosmetykami marki #Fitomed. To naprawdę świetne, naturalne kosmetyki, które wybitnie służą mojej cerze oraz włosom.


Ostatnio stosowanym przeze mnie jest krem – Mój krem nr 3 odżywczo – energizujący, przeznaczony dla cery suchej. Umieszczony jest w słoiczku, dając możliwość swobodnego stosowania.

To kosmetyk pozbawiony barwników, parabenów oraz substancji zapachowych. Najważniejszymi składnikami są witamina A, E, F, Q10, hydrolat lawendowy oraz kompleks nawilżający w liposomach. Odżywia, dotlenia, regeneruje, pobudza ukrwienie.
Ten krem polecany jest dla cery suchej, dojrzałej, matowej oraz zmęczonej. Działa tonizująco oraz regeneruje naskórek.

Krem może być stosowany zarówno nadzień, jak i na noc na skórę twarzy oraz dłoni. Bardzo dobrze się wchłania.
Krem nie powinien być stosowany u osób z problemami naczynkowymi oraz pod oczy z cieniami pod oczami.

To bardzo lekki i delikatny krem, nadający się do stosowania pod makijaż, mam wrażenie, że przedłuża jego trwałość. Jestem z niego bardzo zadowolona, gdyż moja skóra staje się przyjemna w dotyku i nawilżona, miękka, promienna, odżywiona oraz gładka, nie podrażnia, a drobne zaczerwienienia i podrażnienia są łagodzone. Poprawia koloryt cery, nie powoduje świecenia. Nadaje się zarówno na lato i upały. Nie uczula i nie zapycha.

Ten kosmetyk, jak i inne tej marki, jest bardzo wydajny, na długo wystarcza.

Skład: 
Olej Witaminowy (Vitis Vinifera Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Hippophae Rhamnoides Oil, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Linseed Acid, Ubiquinone), Kremobaza Fitomed (Trilaureth-4-Phosphate, Polyacrylacocoate, Glicerine, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Propylen Caprylic/Caprylic Triglyceride, D-Panthenol, C13-14 Isoparaffin, Sodium Hyaluronate, Phenethyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Laureth-7), Aqua, Lawender Water, Koncentrat Nawilżający (Aqua, Herb Extracts: Aralia Nudicaulis, Linum Usitatissimum, Glycyrrhiza Glabra, Tropaeolum Majus, Glycerin, Lecithin, D-Panthenol, Sorbitol, Glucose, Silkaminoacids, Trilaureth-4-Phosphate, Lactic Acid, Sodium Hyaluronate, Diazolidynyl Urea, Magnesium Pca, Phenethyl Alcohol, Caprylyl Glycol), Oleum Kakao.

A teraz punktacja :).
Opakowanie:  – 5 punktów, łatwe i wygodne dozowanie.
Efekt: bardzo dobry – 5 punktów.
Cena: 29 zł – 5 punktów, bardzo wydajny. Wystarczy na naprawdę długo.
  
Razem: 15 punktów na 15.


16 sie 2018

Deli Park - park rozrywki, krótka fotorelacja


W te wakacje nigdzie nie wyjechaliśmy, chcieliśmy jednak zapewnić dzieciom i sobie jakąś rozrywkę. Szukaliśmy parku rozrywki, który zadowoliłby wszystkich. Tak, to właśnie trafiliśmy na Deli Park. Miejsce to znajduje się w pobliżu Poznania, w Trzebawiu. Obok parku zlokalizowany jest hotel wraz z restauracją. Atrakcjami są prehistoryczne zwierzęta, gigantyczne owady, park miniatur, mini zoo, interaktywne place zabaw, podniebna eko wioska, dmuchańce, zjeżdżalnie, krokodyl (ścianki wspinaczkowe, droga z koniecznością przeprawy), piaskownica – ale nie taka zwyczajna. Poza tym jest tam naprawdę pięknie, dużo kwiatów i zieleni.

Dzieciaki bawiły się niesamowicie, ciężko było ich wyciągnąć do domu. Nam podobało się bardzo. Moi synowie są różni – jeden bardziej odważny, drugi nieśmiały. Mieliśmy obawy, że ten spokojniejszy będzie miał problemy z tym, aby się odnaleźć w takim parku. Niepotrzebne były nasze obawy, biegał jak szalony, zjeżdżał tunelami, chodził po kładkach. Było naprawdę super. Polecam to miejsce.