Informacja na email o nowych postach

Nestle Nan

31 paź 2018

Garnier, Botanical Cream, Krem nawilżający z wodą różaną do skóry suchej i wrażliwej


Uwielbiam różane kosmetyki do twarzy. Woda różana zawsze działa cuda z moją cerą, wpływa na nią pozytywnie, odświeża, nadaje uczucie odmłodzenia. Postanowiłam więc spróbować kosmetyku, który ma w sobie właśnie ten składnik.


Postawiłam na krem nawilżający, gdyż moja cera jest raczej sucha, a szczególnie teraz, gdy pomieszczenia są ogrzewane, wysusza się dodatkowo. Krem ten jest właśnie przeznaczony jest dla cery suchej i wrażliwej. Jak wskazuje producent, skład kremu to, aż 96% składników pochodzenia naturalnego, w tym pozyskiwanej w procesie destylacji wody różanej, słynącej ze swoich właściwości łagodzących, nawilżających i przeciwstarzeniowych. Ponadto, chroni przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych.

Ma lekką, kremową konsystencję i jest niesamowicie wydajny. Opakowanie wystarczy na bardzo długo. Łatwo się wchłania, nie pozostawiając tłustej, czy lepkiej warstwy. Dobrze się rozprowadza. Co jest dla mnie istotne jest odpowiedni pod makijaż.


Kosmetyk umieszczony jest w plastikowym pojemniczku z zakręcanym wieczkiem.

Jeśli chodzi o działanie to rewelacyjnie nawilża. Stosując go na noc, mimo spania obok kaloryfera, rano mam nawilżoną i delikatną w dotyku skórę. Kosmetyk działa odżywczo oraz kojąco na cerę, dając uczucie komfortu, ma działanie antyoksydacyjne. Krem stosuję codziennie i nie zapycha mnie, nie powoduje żadnych podrażnień czy uczuleń. Jestem z niego naprawdę zadowolona. Kolejny raz potwierdziło się w moim przypadku, że kosmetyki Garnier są odpowiednie dla mojej cery, a szczególnie te z wodą różaną.

Krem nie zawiera silikonu, syntetycznych barwinków, olejów mineralnych czy parabenów.

Co jest dla mnie wartością dodaną tego kosmetyku to zapach. Pachnie cudownie, delikatnie i przyjemnie.

Krem jest często dostępny w promocjach oraz popularnych drogeriach.
A teraz punktacja :).

Opakowanie:  – 5 punktów.
Efekt: bardzo dobry – 5 punktów.
Cena:  w zależności od pojemności od 15 zł. Do 30 zł. – 5 punktów.
Dostępność: duża – 5 punktów.
Razem: 15 punktów na 20.

27 paź 2018

Hania Humorek i herbatka u królowej Megan McDonald Wydawnictwo Egmont – recenzja


Jest to kolejna część opowieści o przygodach tytułowej Hani Humorek. Tym razem dziewczynka w ma wykonać na lekcję wiedzy o społeczeństwie drzewo genealogiczne swojej rodziny. W zadaniu tym pomaga jej babcia Lusia, przyniosła zdjęcia, dokumenty, listy, opowiedziała o rodzinie. Okazuje się, że przodkowie naszej bohaterki pochodzą z Anglii i bardzo możliwe, że przypłynęli na Titaniku. W pewnym momencie poszukiwań Hania odkrywa, że jest spokrewniona z angielską rodziną królewską. Wiadomość, że w jej żyłach płynie błękitna krew pobudza i tak już wybujałą wyobraźnię dziewczynki. Hania stroi się w purpurową pelerynę z włochatego szlafroka, papierowa korona z logiem pizzerii, ma berło z linijki. Mała bohaterka postanawia napisać list do Królowej Angielskiej. Czy ta odpisze dziewczynce? Co z proszoną królewską herbatką? Jaka sensacja wyjdzie na jaw?



Książka przeznaczona jest dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym, na pewno przypadnie do gustu każdej dziewczynce. Duże litery, wyraźna czcionka, przystępny format ułatwiają czytanie. Bardzo ciekawe ilustracje, zwracające na siebie uwagę.


26 paź 2018

Czytam z Kotylionem Wydawnictwo Egmont - recenzja


W obecnym roku Polska obchodzi setną rocznicę niepodległości. Z tej okazji Wydawnictwo Egmont wydało serię książeczek Czytam z Kotylionem, która ma na celu przybliżenie młodemu czytelnikowi informacje na temat osób  związanych z historią naszego kraju. To 10 pozycji autorstwa osób związanych z działalnością publicystyczną, dziennikarzy, felietonistów, reportażystów i tradycyjnie wybitnych współczesnych polskich ilustratorów.


To dobra okazja, by porozmawiać z dzieciom na ten temat, aby przypomnieć im o tym, jak ważne jest żyć w wolnym państwie i że wiele osób poświęciło nierzadko swoje życie byśmy teraz żyli w takiej rzeczywistości.


Seria "Czytaj z kotylionem"

Wydawnictwo Egmont jest mistrzem w przygotowywaniu serii czytelniczych, również i tym razem z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości stworzono na tą okazję serię Czytam z kotylionem, opowiadającą historie, które wydarzyły się na przestrzeni lat, gdy Polska nie była wolnym krajem. Czasami są to losy znanych osób, a czasem zwykłe historie opowiadające o ludziach z różnych warstw społecznych: pionierach biznesu, budowniczych gospodarki czy aktywiści społeczności lokalnej, przedstawiciele myśli naukowo-technicznej, artyści, policjanci, bibliotekarze. To opowieści np. o Józefie Piłsudskim, Romanie Dmowskim, Wandzie Krahelskiej, Zofie Stryjeńskiej.




Każda z historii inspiruje, pobudza ciekawość poznawania informacji o kraju, ludziach.

Duże litery, piękne ilustracje i niesamowicie ciekawa treść sprawia, że dzieciaki chętnie sięgają po Czytam sobie! Poszczególne książeczki mają różny stopień trudności czytania.

POZIOM 1
·         Wanda, bojowa panna. O Wandzie Krahelskiej; Roman Kurkiewicz, ilustracje Paulina Derecka
·         Łazik na Księżycu. O Mieczysławie Bekkerze; Grzegorz Chlasta, ilustracje Zofia Różycka
·         Koronkowa parasolka z Gdyni; Natalia Fiedorczuk-Cieślak, ilustracje Izabela Kaczmarek-Szurek
·         Piasek i brukO Romanie Dmowskim; Marcin Baran, ilustracje Maria Mazurowska

POZIOM 2
·         O Zofii, co zbierała kolory; Angelika Kuźniak, ilustracje Maciek Blaźniak

POZIOM 3
·         Nie było telefonów? O córkach, ojcach i wynalazkach; Jan Wróbel, ilustracje Iwona Kazia Kalitan-Młodkowska
·         Aniela i inni. O Domu Towarowym Bracia Jabłkowscy; Cezary Łazarewicz, ilustracje Aleksandra Artymowska
·         Mój pan woła na mnie Pies. O psie Marszałka Piłsudskiego; Jan Ołdakowski, ilustracje Dorota Łoskot-Cichocka
·         Maestro pokojuO Ignacym Paderewskim;  Brygida Grysiak, ilustracje Jagna Wróblewska
·         Strzała dla komendanta. Historia sprzed 100 lat; Jarosław Górski, ilustracje Paula Dudek

Każdy egzemplarz ma okładkę ze „skrzydełkami”, gdzie znajdziemy krótką notkę biograficzną o autorze i ilustratorze, ciekawostki historyczne. Na końcu książki znajduje się krótki słowniczek trudniejszych wyrazów, „Dyplom sukcesu” z możliwością uzupełnienia o imię i nazwisko oraz naklejki.

To wspaniała seria czytelnicza, mająca na celu budowanie świadomości narodowej najmłodszego odbiorcy, pozwalająca budować świadomość narodową, szacunek do historii i ludzi.


25 paź 2018

Biblioteka Bajek - Disney Klasyka - Kubuś i Przyjaciele - Marvel Avengers Wydawnictwa Egmont - recenzja


Książki to wspaniały wynalazek, który rozwija, pobudza wyobraźnię i pozwala nam przenieść się w inny wymiar. Dzieci uwielbiają książki, szczególnie te z pięknymi opowieściami i cudownymi ilustracjami. Zawsze warto czytać, ale takim najlepszym momentem na czytanie jest pora, gdy dzieci kładą się do snu. Chcę w tym miejscu przedstawić wspaniałą serię książek "Biblioteka Bajek" od Wydawnictwa Egmont. To wspaniale wydane książki, których bohaterami są postacie z najpopularniejszych animacji Disney'a oraz komiksów Marvel.

Z serii tej mamy 3 tytuły:

- Disney Klasyka
- Kubiś i Przyjaciele
- Marvel Avengers



Disney Klasyka
Chyba nie ma dziecka, które nie zna postaci Disney’a, a w tej książce dziecko może spotkać się z Małą Syrenką, Ralphem Demolka, Zakochanym Kundlem, Piotrusiem Panem, Królem Lwem, Bambi i wieloma innymi postaciami. W sumie zebrano tutaj osiemnaście historii.
Książka jest odpowiednia zarówno dla chłopców, jak i dziewczynek. Przepiękne ilustracje, barwne, rodem z filmów. Dzieci na nowo odkryją bajkowy świat, a dorośli poczują się jak za czasów, gdy sami byli mali.


Kubuś i Przyjaciele
Kubuś Puchatek? Oczywiście, że tak. To miś, którego zna cały świat. Mądry, dobry, szczery, oddany, po prostu przyjaciel, na którego zawsze można liczyć. To piętnaście opowiadań o Puchatku i jego przyjaciołach: Prosiaczku, Tygrysku, Króliku, Kłapouchym, Panu Sowie, Kangurzycy, Maleństwie i oczywiście Krzysiu. Przygód będzie co niemiara. To historie mądre, opowiadające o przyjaźni, pomocy, wsparciu. Tutaj również przepiękne ilustracje.


Marvel Avengers
Uwielbiam superbohaterów, dla mnie to był pierwszy powiew zachodu, gdy w TV pojawił się Hulk, dlatego też z ogromną przyjemnością zasiadłam do tej lektury. To dziewiętnaście opowieści o nadludzkich możliwościach herosów, którzy walczą ze złem. Oczywiście piękne ilustracje, wspaniałe wydanie.


To naprawdę cudowne książki, wspaniałe historie, cudne ilustracje i wiele radości z czytania. A w związku ze zbliżającymi się świętami polecam książki na prezent, bo idealnie się nadają pod choinkę.

24 paź 2018

Malutki Lisek i Wielki Dzik Tam Berenika Kołomycka oraz Maja i minizaury. Szkolna pułapka Kajetan Wykurz - recenzja


Komiksy to świetne rozwiązanie dla uczących się czytać dzieci oraz doskonałą forma spędzenia czasu. Pamiętam, jak ogromną popularnością cieszyły się, gdy chodziłam do szkoły podstawowej, a mają one również swoich fanów wśród dorosłych. Dzisiaj chcę zaprezentować dwa komiksy Wydawnictwa Egmont, które przeznaczone są głównie dla dzieci, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby przeczytali je starsi czytelnicy.


Malutki Lisek i Wielki Dzik Tam Berenika Kołomycka
To wyjątkowy komiks, piękny i filozoficzny. Ta historia opowiada o pragnieniach, dążeniu do zdobycia czegoś nieosiągalnego, poszukiwaniu prawdziwej przyjaźni, kiedy okazuje się, że to, co mamy nam nie wystarcza. Refleksja rodzi się dopiero w momencie, gdy spotykają się zwierzęta o podobnych wartościach. Okazuje się, że idealnym miejscem jest dom, gdzie jesteśmy szczęśliwi.
To opowieść o dwójce przyjaciół, którzy wspólnie pokonują przeciwności losu, cieszą się wspólnym życiem, z uwypukleniem, jak istotne są relacje z innymi. Ci, z którymi się spotykamy, mogą nam towarzyszyć przez całe życie, ale również zdarza się, że obierają własną, odmienną od naszej drogę.
Komiks jest pięknie wydany. Ilustracje wprowadzają nastrój i klimat historii, przyciągają wzrok.



Maja i minizaury. Szkolna pułapka Kajetan Wykurz

To niesamowicie dynamiczna historia opowiadająca o dziewczynce Mai i jej przyjaciołach – Minizaurach. Stworzenia te trafiły na Ziemię z odległego miejsca w kosmosie. Chcą wrócić do domu, jednak jest pewien problem, zaginął ich wahadłowiec, którym mieliby dotrzeć na statek matkę. Akurat jest pierwszy dzień szkoły i dziewczynka zabiera towarzyszy do szkoły, ukrywając ich w plecaku. Jak to można przewidzieć, sprawy komplikują się, mimo że wahadłowiec zostaje odnaleziony, to Minizaury nie mogą swobodnie odlecieć.
To komiks wydany niesamowicie kolorowo, przyjemnie dla oka. Szybka i dynamiczna akcja z licznymi zwrotami, wciągająca czytelnika i ucząca, że przyjaźń jest ważna, nawet jeżeli różnimy się między sobą.






23 paź 2018

Małe Licho i tajemnica Niebożątka Marta Kisiel Wydawnictwo Wilga - recenzja

Głównym bohaterem książki jest dziewięcioletni chłopiec o wyjątkowym imieniu Bożek, który mieszka z upiorami, pod jego łóżkiem śpi wielki potwór z mackami, jezioro obok domu zamieszkuje zaprzyjaźniony utopiec. Do tej pory chłopiec uczył się w domu, jednak dorośli postanawiają wysłać go do szkoły. Chłopiec bardzo się boi tej nowej sytuacji, nowego otoczenia. Dom to dla niego ostoja, która daje mu poczucie bezpieczeństwa, jest tym co zna. Jedynie mama rozumie jego obawy. Chłopiec skrywa tajemnicę, która gdyby ujrzała światło dzienne mogłaby go narazić na nieprzyjemności.


Bożek ma przyjaciela – anioła stróża imieniem Licho, który towarzyszy mu w chwilach słabości. Wie, kiedy chłopcu zagraża niebezpieczeństwo, wówczas jest w stanie zrobić wszystko, aby mu pomóc.

Ta książka łączy z sobą fantazję z rzeczywistością, grozę z uduchowieniem. Autorka przedstawia uczucia, jakimi obdarzają się mieszkańcy domu.

Książka porusza ważny problem – pójście do szkoły, opuszczenie bezpiecznego domu. „Małe Licho i tajemnica Niebożątka” to świetna pozycja zwłaszcza dla tych, którzy rozpoczynając naukę w szkole są pełni obaw, ale również dla lubiących mądre historie. Jest śmiesznie, strasznie i ciekawie.

To pokrzepiająca historia o tym, że być innym, to znaczy być kimś wyjątkowym. O miłości, przyjaźni i niezłomności, która potrafi wyciągnąć nas nawet z najstraszliwszych tarapatów.

Książka napisana jest dużą czcionką, która stanowi świetne ułatwienie dla samodzielnie czytających już dzieci. Duże i ciekawe ilustracje autorstwa Pauliny Wyrt cieszą oko małych i dużych.

22 paź 2018

Potrzebuję mojego potwora Amanda Noll Wydawnictwo CzyTam - recenzja


Dzieci boją się ciemności, ciemnego pokoju, zamkniętej szafy, czy przestrzeni pod łóżkiem. Pewnie nie tylko ja przykrywałam w nocy stopy z obawy, że coś spod łóżka mnie wciągnie. Co tam dzieci, my dorośli również czujemy dreszcz na plecach, gdy dookoła jest ciemno. A nóż coś wyskoczy, pojawi się ciemna postać.


Wydawnictwo CzyTam proponuje książkę, która pozwala przełamać strach, nauczyć się z nim żyć, przeciwstawić się własnym lękom.

Książka opowiada o chłopcu imieniem Ignaś, który znajduje pod łóżkiem kartkę, będącą wiadomością od jego potwora. Okazuje się, że Gab zrobił sobie wolne i poszedł na ryby.


Wydawać by się mogło, że Ignaś się ucieszy, jednak chłopiec przywiązał się do swojego potwora, którego zaczął traktować jak przyjaciela, przytulankę, bez której nie potrafił zasnąć. To, co wydawać by się mogło, że Ignasia będzie straszyło, np. zielona wydzielina, którą wydala potwór, skrobanie szponami o ramę łóżka, jest dla niego czymś znajomym, co wręcz daje mu poczucie bezpieczeństwa i pozwala usnąć. Kiedy więc pojawiają się potwory na zastępstwo, żaden nie jest w stanie zastąpić Gaba. Kiedy nasz bohater traci nadzieję na powrót ukochanego potwora, ten się zjawia i pomaga mu zasnąć. Gab i Ignaś są dla siebie stworzeni, uzupełniają się, nie mogą bez siebie funkcjonować.


Ta książka rzuca nowe światło, pozwala spojrzeć z innej perspektywy na to, co jest dla nas straszne i przekonuje dziecko, że strach może oswoić i tak naprawdę nie ma się czego bać.


Książka jest pięknie wydana. Twarda, sztywna okładka, piękne ilustracje, żywe kolory, dbałość o szczegóły, strony są grube i śliskie. To świetna lektura dla przedszkolaków i młodych uczniów.
Czytając dzieciom taką książkę oswajamy je z „strachami”. Podpowiada ona rodzicom i dzieciom jak oswoić demony, chociażby nadając im imiona.


18 paź 2018

Nie odpuszczaj Harlan Coben Wydawnictwo Albatros - recenzja


Czy prawda zawsze wyzwala? Na to pytanie będą mogli odpowiedzieć sobie czytelnicy nowej książki Harlana Coben’a „Nie odpuszczaj”. To thriller, powieść kryminalna, sensacyjna, naprawdę napisana mistrzowsko. Książka powstała z inspiracji dwoma miejskimi legendami z New Jersey, gdzie właśnie dorastał Coben.


Opowiada o Napie Dumas, trzydziestoletnim mężczyźnie, który jako nastolatek traci w wypadku swego brata bliźniaka Leo. Wraz z Leo pod kołami pociągu ginie jego dziewczyna. Wszystko wskazuje na to, iż był to nieszczęśliwy wypadek. Tej samej nocy znika dziewczyna Nap’a – Maura. Te smutne wydarzenia mają duży wpływ na życie i decyzje głównego bohatera, który wstępuje w szeregi policji, mając przy tym nadzieję na rozwikłanie zagadek. Pewnego dnia, na progu jego domu, pojawiają się dwaj policjanci z nowiną, iż na miejscu zbrodni znaleziono odciski palców Maury. Wraz z pomocą komendanta policji, a jednocześnie ojca Diany Nap wraca do sprawy sprzed 15 lat z nadzieję na jej rozwikłanie. Rozpoczyna śledztwo, które sprawia, że pojawia się coraz więcej pytań bez odpowiedzi. Okazuje się, że śmierć Leo i Diany skrywa mroczna tajemnica, a wraz z nią zniknięcie Maury, przyjaciele z dzieciństwa i opuszczona baza wojskowa, niedaleko której dorastał. Czy mu się uda? Czy odkryje co się wówczas stało?

Nie odpuszczaj to kryminalna intryga, gdzie poruszane są również inne kwestie, chociażby więź między rodzeństwem, kłamstwo ze strony najbliższych, życie w niewiedzy, ucieczka i życie w strachu, fałsz, przemoc, utrata, uzależnienia.

Książkę czyta się jednym tchem, jest niesamowicie wciągająca i porywająca. Uwielbiam taką literaturę. Świetna konstrukcja bohaterów, którzy są ludźmi posiadającymi swoje dobre i złe oblicza, mającymi pewne wartości, które czasem, w zależności od sytuacji, w jakiej się znajdą, ulegają ewolucji. To godna polecenia pozycja, której zakończenie jest zaskakujące.

Co mi się jeszcze spodobało w tej książce? To klimat miejsc – miasteczka i przedmieść, można było poczuć, że jest się tam i współtowarzyszy bohaterom.


17 paź 2018

Pięć Królestw. Skoczkowie w czasie Brandon Mull - recenzja


Niesamowita przygoda Cole’a, który został uwięziony w świecie, gdzie króluje magia. To piąta część bestselerowego cyklu napisanego przez Brandona Mull.
Mimo że Cole marzy o powrocie na Ziemię, do domu, musi działać, gdyż magia nie zawsze jest wykorzystywana w dobrej wierze. Jest osobą poczuwającą się do odpowiedzialności za losy Pięciu Królestw i ich mieszkańców, dzieci które zostały uprowadzone z Ziemi.


Największym zmartwieniem Cole’a jest torivor Ramarro, znany również jako Nazeem. Chwilowo uwięziony, nabiera mocy, by się uwolnić z pułapki. I wygląda na to, że nie ma żadnego sposobu, by temu zapobiec. Cole wspólnie z przyjaciółmi oraz nowymi sprzymierzeńcami, którzy do nie tak dawna byli jeszcze wrogami, zmuszeni są do poszukiwania rozwiązań licznych problemów. Poszukuje odpowiedzi, rozwiązuje zagadki.

Wartka, dynamiczna akcja, wiele się dzieje, z licznymi skokami w czasie i przestrzeni.

Dzieci ratują świat, gdyż dorośli nie nadają się do tego, są zbyt słabi, za mało zmotywowani, pozbawieni tajemniczej mocy.

To książka pełna akcji, gdzie ważna jest przyjaźń, współpraca, odpowiedzialność za innych. Nadal liczne postaci są tajemnicze i barwne, tak jak magia działająca na Obrzeżach. Psychologia nie poraża głębią, tak jak dialogi – to powieść przygodowa, rozrywkowa.

Podstawowymi celami jest ocalenie Obrzeży przed totalnym podbiciem ich przez torivora i powrót Cole’a oraz innych porwanych dzieci na Ziemię.

Czy wszystko się uda? Czy obrzeża zostaną ocalone? Czy dzieci wraz z Colem wrócą na Ziemię? Tego dowiecie się czytając tą interesującą i fantastyczną lekturę.




14 paź 2018

Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi Niemapa - fotorelacja


W dniu wczorajszym odwiedziliśmy Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, budynek D, III piętro na spotkaniu z Niemapa. To wystawa o sztuce przestrzeni miejskiej w Łodzi, przeznaczona dla rodzin. Wystawa w pełen koloru i zabawy sposób prezentuje zarówno dzieła sztuki funkcjonujące w mieście, jak i ważne dla specyfiki Łodzi aspekty jego historii i kultury. Na spacer po Łodzi zaprasza sympatyczny Włodzio, miłośnik miasta, a szlaki dla zwiedzających wytyczają łódzkie rzeki. Na początek będzie można zajrzeć do zrewitalizowanych fabryk i zobaczyć ich nowe funkcje, szczególnie te związane ze sztuką, wstąpić na Pietrynę nocą, by lepiej zauważyć detale architektoniczne, potem zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie na łódzkiej „ośce” a w końcu odsapnąć w kąciku parkowym wsłuchując się w „Ptasie Radio” Tuwima.



Dodatkowo spotkaniu towarzyszyły warsztaty 
Big Bang Studio - tworzymy misiakiłodziaki – uszyliśmy sowę i królika J.