Informacja na email o nowych postach

Nestle Nan

16 kwi 2019

Sprytne oko, Mały tropiciel, A Ty kim chcesz zostać? - zapraszam do sklepu kupzabawke.pl


Chwile z dziećmi, zapewnienie im rozrywki to ważna sprawa. Czasem nam rodzicom trudno cokolwiek wymyślić. Za wspaniałe rozwiązanie uważam gry. W nasze ręce trafiły trzy gry karciane, które można zabrać z sobą wszędzie i bawić się bez końca.



Pierwsza z nich to Sprytne oko. Jak się przygotować do gry? Należy usiąść w kółku blisko siebie w taki sposób, aby każdy gracz dokładnie widział karty. Na środku, pomiędzy graczami trzeba rozłożyć 2 talie kart: z pytaniami i obrazkami.
Można wybrać jeden z trybów gry.
I Zostań mistrzem kolekcjonowania!
Gracze ustalają, kto jako pierwszy zaczyna. Wybrany gracz czyta pytanie z pierwszej karty, a kartę z pytaniem chowa pod spód talii. Następnie gracz odkrywa pierwszą kartę z obrazkami. Po odkryciu karty, każdy z graczy szuka na tej kartce obrazka pasującego do pytania. Kto pierwszy go znajdzie, głośno wypowiada jego nazwę i wybiera wylosowaną kartę. Kolejne pytania czytają gracze w porządku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Wygrywa ten, kto zbierze największą liczbę kart po wyczerpaniu talii z obrazkami.
II Kukułcze jajo!
Gracze ustalają, kto jako pierwszy zaczyna. Wybrany gracz czyta pytanie z pierwszej kart, po czym kartę z pytaniem chowa pod spód talii. Każdy z graczy losuje po jednej karcie z obrazkami. Następnie wszyscy gracze jednocześnie na hasło „Sprytne oko” pokazują jakie mają obrazki na karcie. Karty powinny zostać odwrócone w taki sposób, aby były widoczne dla wszystkich graczy. Po odkryciu kart każdy z graczy szuka na kartach przeciwników obrazka pasującego do pytania. Kto pierwszy znajdzie głośno wypowiada nazwę obrazka i oddaje swoją wylosowaną kartę przeciwnikowi, który musi zachować tę kartę i dodatkowo kartę przez siebie wylosowaną. Rundę przegrywa osoba, której zostaną wszystkie karty. Karty chowamy na spód talii kart z obrazkami. Gracze sami ustalają ile rund podczas gry chcą rozegrać.

Gra przewidziana dla 2 – 4 graczy w wieku powyżej 6 lat.


Kolejna gra to Mały tropiciel. Jak zagrać? Gracze ustalają między sobą kolejność gry. Karty ustawiane są jedna na drugiej  w talii, awersem do góry. Gracz rozpoczynając grę bierze pierwszą kartę od góry, a następnie przygląda się układowi obrazków po stronie AWERS i przekręca kartę na stronę REWERS. Gracz musi odnaleźć, jakiego obrazka brakuje na rewersie karty. Ma na to ok. 30 sekund, a czas odmierza klepsydra. Nieodgadnięte karty wracają do talii. Odgadnięte zabiera zgadujący. Wygrywa ten, kto po wyczerpaniu wszystkich kart ma ich najwięcej albo jako pierwszy zdobędzie ich ustaloną ilość (np. gracze ustalają, że zwycięzcą zostanie ten, kto jako pierwszy zbierze 5 kart).

Gra przewidziana dla 2 – 4 graczy w wieku powyżej 4 lat.


Ostatnia gra, o której chcę napisać to A Ty kim chcesz zostać? Jak grać? Uczestnicy zabawy ustalają kolejność w jakiej będą losować karty i opowiadać o  nich. Wybrany gracz ma za zadanie wylosować kartę i spróbować opowiedzieć o  tym, czyj wizerunek przedstawia bez używania nazwy zawodu i słów pochodnych np. losując kartę z wizerunkiem wróżki musi  opowiedzieć o tej pracy tak, by nie użyć ani określenia wróżka i pochodnych tj. „wróżyć, wywróżyć, wróżby, wróżenie”. Inni gracze zgadują jaki zawód znajduje się na tej karcie. Gracz, który opowiada o swoim zagadkowym zawodzie oraz gracze biorący udział w zabawie muszą zdążyć opowiedzieć o  zawodzie i odgadnąć go – nim przesypie się piasek klepsydry. Wygrywa ten, kto pierwszy zgadnie 10 zawodów.

Gra przewidziana dla 2 – 4 graczy w wieku powyżej 4 lat.


Tego typu gry są bardzo rozwijające dla dzieci, uczą się nowych słówek, rozwijają swoją kreatywność, pomysłowość, pozwalają  zdobyć wiedzę na różne tematy, umożliwiają dzieciom tworzenie  historii, opowiadań. Ten sposób spędzenia czasu daje mnóstwo radości i zabawy. To gry, które nigdy się nie nudzą. Mogą w nie grać same dzieci, jak i dzieci z rodzicami.


Poniżej linki do sklepu, gdzie można znaleźć te gry i wiele  innych genialnych zabawek.


https://www.instagram.com/artyk_game/?hl=pl

 https://www.facebook.com/KZabawke/

http://bit.ly/2FlVFBQ

15 kwi 2019

Pozamiatane czyli jak ogarnąć dom? Najlepszy poradnik na rynku.


Uwaga!!! Święta  za pasem, a tutaj nieposprzątane. Pewnie w niejednym domu tak się właśnie dzieje, również i u mnie. Człowiek nie wie w co włożyć ręce i od czego zacząć. Nic tylko usiąść i płakać. To najwyższa pora sięgnąć po książkę Uli Chincz „Pozamiatane czyli jak ogarnąć dom”. Jak ogarnąć przedświąteczny chaos, tego właśnie dowiesz się czytając tą książkę. To swoistego rodzaju przewodnik po świecie sprzątania, porządkowania, układania tak, aby nie  tylko na święta, ale przez cały rok cieszyć się pięknym, czystym i pachnącym wnętrzem.


Możliwe jest, aby wracać do domu, który nie odstrasza nas od progu, Ula Pedantula zdradza nam swój sekret. Znajdziemy czas na porządki, czas dla bliskich, chwile dla siebie i swojego hobby i ciągle pozostanie nam mnóstwo energii. Jak to osiągnąć? Po prostu DOBRA ORGANIZACJA! Uważam się za osobę bardzo dobrze zorganizowaną i ułożoną, jednak w kwestii porządków i ładu w domu potrzebuję mentora. Czytając książkę Uli Pedantuli otrzymujemy gotowy plan działania :-) "Pozamiatane,czyli jak ogarnąć dom?" to poradnik, bardzo ładnie i porządnie wydany. Spodziewałam się zwykłej pogadanki, a tu proszę, obszerne i solidne wydanie. Taka lektura to sama przyjemność, pełna świeżych pomysłów, sprawdzonych sposobów


Książka podzielona jest na rozdziały. Pierwszy o konkretnych pomieszczeniach, np. przedpokój, kuchnia, salon, sypialnia itp., drugi sprzątanie – sprzęty i pomieszczenia. Znajdziemy porady na samodzielne wykonanie niedrogiego remontu, jak dokonywać doboru rzeczy w mieszkaniu, aby wszystko do siebie pasowało, jak dzielić obowiązki domowe, czego używać do sprzątania, jak segregować śmieci i wiele innych.





12 kwi 2019

Mój Wielki Tydzień. Nie ma większej miłości - jak przygotować dziecko do świąt Wielkanocy?

Już niedługo Wielkanoc, święta, które wiążą się  ze zwycięstwem dobra nad złem. Zmartwychwstanie, ale czy dzieci wiedzą co się z tym wiąże? Że nie jest to tylko czas wolny, obżarstwo i lenistwo? Warto przekazać potomkom pewne wartości, które pozostaną w ich pamięci na długie lata. Znalazłam idealną pozycję literacką na ten okres, przygotowującą do Świąt Wielkiejnocy.


To książeczka o Wielkim Tygodniu, którą można  czytać nie tylko  w tym okresie  ale również po świętach. Treść, opisuje kolejne dni tego okresu, niosąc  przekaz aktualny każdego dnia roku.


To publikacja przeznaczona dla dzieci. Rozdziały podzielone są na dni Wielkiego Tygodnia. Pierwszy to Niedziela Palmowa, następne to Triduum Paschalne, na Niedzieli Miłosierdzia Bożego kończąc. Każdy z rozdziałów ma podtytuł, niosąc treść wartą zapamiętania. Autorka w tekście odnosi się również do czasów współczesnych. Treści skłaniają nas do zwrócenia uwagi na innych, problemy, motywują do wzbudzenia empatii. Skąd pochodzi tradycja mszy świętej? Co oznacza określenie Baranek Boży? Na te i inne pytania odnajdziemy odpowiedzi, które będą zrozumiałymi dla naszych pociech. Autorka przedstawia i opisuje Boga, Jezusa jako najlepszych przyjaciół, będących wsparciem i pomocą w trudnych chwilach. Wiedza na temat Wielkiego Tygodnia uzupełniona jest cytatami z Pisma Świętego.




Książeczka ma mały, bardzo poręczny format. Treści uzupełnione są kolorowymi ilustracjami. Przekazuje nam ważne informacje na temat chrześcijaństwa i wiary. Uważam, że warto ją podarować dziecku, żeby samodzielnie mogło zrozumieć duchowe przesłanie tego okresu.


8 kwi 2019

Moje odkrycie kosmetyczne i genialny sklep z tymi cudami


Obecnie na rynku mamy całe zatrzęsienie kosmetyków, które mają być wspaniale i działać cuda. Również i dla dzieci możemy znaleźć całe mnóstwo propozycji. Skóra naszych pociech jest dużo bardziej wymagająca i delikatna niż dorosłych, dlatego też trzeba o nią szczególnie zadbać. W poszukiwaniu najlepszych kosmetyków trafiłam do, na prawdę fantastycznego sklepu https://kosmetykiodnatury.pl/, który nie raz już odwiedzałam. Oferowane są tam bardzo dobre produkty, o świetnych, naturalnych składach. Ostatnio skupiłam się na moich chłopakach i z myślą o nich zaopatrzyłam się w kilka kosmetyków z serii Nobilis Tilia, a konkretnie Balsam eukaliptusowy dla dzieci łagodzący objawy przeziębienia, Olejek mandarynkowy do kąpieli dla dzieci oraz Żel do  mycia dladzieci pierwszych zębów.


Balsam eukaliptusowy dla dzieci łagodzący objawyprzeziębienia oparty jest na maśle shea oraz oleju sezamowym, zawiera olejki eteryczne stosowane w aromaterapii, gdyż działają przeciwdrobnoustrojowo, a także wpływające na jakość powietrza. Kosmetyk ma jednolitą konsystencję masła, ale nie jest tłusty, świetnie się wchłania i doskonale nawilża. Wystarczy palcami wziąć niewielką ilość kosmetyku i posmarować nim skórę dziecka. Jest super wydajny! Ja, tak jak zaleca producent, stosuję balsam na górną część pleców i klatkę piersiową. Dodatkowo delikatnie smaruję pod nosem. Po otwarciu opakowania wyczuwalny już jest zapach olejku eukaliptusowego, po  zastosowaniu na skórę uwalnia się on sukcesywnie sprawiając, że oddycha się swobodniej, ponadto rozgrzewa plecy i klatkę piersiową. Naprawdę świetny produkt, bardzo przyjemny, dzieci lubią, gdy są smarowane balsamem. Stosuję go zarówno w ciągu dnia, jak i na noc. Bardzo przydatny podczas kataru, kiedy dziecko ma problemy z zatkanym nosem, balsam go udrażnia. Gwarantuje spokojny i dobry sen zarówno dziecku, jak i rodzicom. Kosmetyk idealnie wpasował się w czasookres, gdyż moje dzieciaki akurat mają katar, a on pomaga w walce z jego kłopotliwymi objawami. Oczywiście również i my, dorośli używamy balsamu eukaliptusowego.


Kolejnym kosmetykiem z serii Nobilis Tilia jest Olejekmandarynkowy do kąpieli dla dzieci. Po otwarciu buteleczki od razu czujemy zapach mandarynek, bardzo przyjemny i naturalny, nie jakiś chemiczny, tylko prawdziwa mandarynka. Kosmetyk nawilża, chroniąc przed wysuszaniem skóry, jest korzystny dla skóry mającej skłonność do wyprysków. Do wanny wystarczy dodać łyżkę, a do kąpieli w wanience łyżeczkę olejku, by było czuć wspaniały, uspokajający aromat. Moi chłopcy bardzo lubią, gdy w czasie kąpieli pięknie pachnie, a mnie, ich mamie bardzo podoba się, że ich skór nie jest wysuszona po kąpieli. Sama tez podkradam chłopakom ten cudowny olejek.


Ostatni kosmetyk z serii Nobilis Tilia, o którym dziś napiszę, to Żel do  mycia dla dzieci pierwszych zębów. Moi chłopcy uwielbiają myć zęby przy każdej wizycie w łazience, dlatego ważne jest, aby stosowali dobry środek. Dziecko nie potrafi wypluwać jak dorośli, więc często połyka to, czym myje zęby, dlatego tak istotnym jest to, ażeby kosmetyk był naturalny. Żel jest bardzo łagodny, naturalnie pieniący się. Sporządzono go z rumianku, nagietka i innych substancji biologicznie czynnych. Tak samo jak dorosła pasta do zębów chroni przed próchnicą, kamieniem nazębnym. Działanie przeciwbakteryjne zawdzięcza propolisowi i wyciągowi z pestek grapefruita. Nie zawiera fluoru. Na długo pozostawia uczucie świeżości i czystości. Jest całkowicie bezpieczny w przypadku połknięcia. Swój smak zawdzięcza ekstraktom roślinnym i ekstraktowi ze stewii. Dla dzieci dużą atrakcją w tym żelu jest jego opakowanie, otóż to pojemniczek z pompką, który ułatwia dozowanie. Zwykła tubka dla dziecka jest mało poręczna, może powodować, że niewłaściwa ilość pasty zostanie naniesiona na szczoteczkę. Tutaj nie ma takiego problemu. Myślę, że czas, w którym dziecko uczy się dbania o higienę jamy ustnej jest bardzo istotny, dlatego warto zapewnić im to, co najlepsze i najzdrowsze dla organizmu.


Reasumując kosmetyki są genialne i spełniają swoje zadania, a dzięki naturalnym składom bardzo pozytywnie wpływają na organizm, nie  szkodzą i wiem, że skóra, czy jama ustna moich dzieci, jest zabezpieczona bez stosowania chemii.



5 kwi 2019

"Wesoła Farma" od DeAgostini


Dzieci lubią świat zwierząt, moi nie są wyjątkiem. Ostatnio bardzo interesują się obszarami wiejskimi i wszystkim co, tam się znajduje. Zwierzęta typu krowy, konie, kury itp. znajdują się w kręgu ich zainteresowań, dlatego też, gdy pojawiła się okazja poznania wsi i jej mieszkańców, od razu z niej skorzystaliśmy. Mowa tu o serii DeAgostini „WesołaFarma”, którą można prenumerować (każdy kolejny numer co 2 tygodnie) i stworzyć własną farmę, dzięki figurkom, które dołączone są do każdego numeru.


Moje dzieci zażyczyły sobie prezent, a że jesteśmy fanami książek pomyślałam, że to dobry i użyteczny pomysł. Kiedy trafiłam na serię ”Wesoła Farma” zachwyciłam się nią od razu. Nie dość, że książeczki traktujące o wsi i jej mieszkańcach, to dodatkowo są jeszcze figurki, które pozwolą dzieciom bawić się w farmę. Nie pomyliłam się.




Wesoła Farma” to wspaniała zabawa, pomoc dydaktyczna zawierająca ciekawostki o życiu w zagrodzie. O zwierzętach można dowiedzieć się naprawdę wiele, poznajemy ciekawe historie z ich życia.

Książeczki są w kształcie kwadratu, poręczne i wygodne dla małych rączek. Okładka twarda, śliska. Środek to piękne ilustracje, czytelny i wyraźny tekst.




Każda część ma swojego bohatera. Numer 1 to krowa Emilka, 2 – koń Augustyn, 3 – byk i gospodyni Marta. Figurki są naprawdę dobrze wykonane, solidne, co mi się bardzo podoba, to nie jakieś minimalistyczne drobiażdżki, tylko większych rozmiarów postacie. W skład kolekcji figurek, wchodzą nie tylko zwierzęta z ich rodzinami, ale także ludzie, rośliny oraz maszyny rolnicze, budynki.

Do zebrania jest 70 numerów (książeczka i figurki).

Robiąc zamówienie przez ten link https://bit.ly/2TzrLEg otrzymasz wyjątkowy prezent dla swojego malucha: zestaw magnesów na lodówkę z bohaterami „Wesołej farmy”. Koniecznie wpisz przy zamówieniu kod promocyjny PROMOFARMA2019, aby otrzymać ten prezent!


4 kwi 2019

Świat obok świata. Mroczna baśń - inna strona opowieści o Małej Syrence


Kto nie zna opowieści o „Małej syrence”, pięknej, wzruszającej, może i przesłodzonej. Ale dzisiaj o drugiej stronie tej historii, mrocznej, gdzie  nie wszystko idzie po dobrej myśli, gdzie wygrywa ta zła wiedźma.


Urszula rządzi królestwem na ziemi i pod wodą, gdyż król Tryton nie żyje, a Ariel jest jej posłuszna. Takim bum rozpoczyna się książka, a co będzie dalej?

Krążą plotki o tym, że Tryton jednak żyje. Czy Ariel po pięciu latach pod władzą wiedźmy podniesie się i zawalczy? Czy odnajdzie ojca?

Ta książka to alternatywna rzeczywistość słodkiego świata  stworzonego przez Andersena, czy Disneya, nie jest ona dla każdego, a na pewno nie dla najmłodszych, gdyż ma w sobie trochę z brutalizmu. Czyta się ją jednak bardzo płynnie i z zaangażowaniem, uruchamiając wyobraźnię i wizualizując ten jakże inny świat.

To baśń, ale nietypowa, bo  owiana niepokojem. Czytanie tej książki jest niecodziennym doświadczeniem. Jako że przeznaczona jest dla dzieci starszych i młodzieży, nie będzie to wysublimowany i poważny język, ale za to lekki.

Książka naprawdę mi się podobała. Lubię trochę mroku i takich emocji, które wywołują dreszcze na plecach. Czasem warto zdekonstruować to, co od lat było niezmiennym i stałym, zawsze pięknym, cukrowym, gdzie dobro zwycięża i wszystko jest tak, jak powinno, a przecież życie wcale takie nie jest. Może warto pokazać młodszym czytelnikom i nie tylko, że może być całkowicie inaczej.



3 kwi 2019

"Dumbo" i "101 Dalmatyńczyków" od Wydawnictwa Egmont, to bajko z przesłaniem


Każdy zna baśnie Walta Disney'a i chyba nie ma osoby, która by ich nie lubiła. Gdy byłam dzieckiem te opowieści zabierały mnie do innego świata. Z ogromnym sentymentem wspominam te chwile. Dziś Wydawnictwo Egmont zabiera nas do tego świata w postaci dwóch książek "Dumbo" i "101 Dalmatyńczyków", publikacje należą do serii "Disney. Najpiękniejsze filmy". Myślę, że to nie lada gratka dla małych czytelników.


"Dumbo", to historia małego słoniątka z dużymi uszami, które są jego przekleństwem, gdyż wszyscy z niego szydzą i drwią. Razem z ukochaną mamą mieszka w cyrku. Pewnego dnia, gdy ludzie bardzo dokuczają słoniątku mama staje w jego obronie. Spotyka ja za to surowa kara, zostaje zakuta w kajdany, zamknięta i rozdzielona ze swoim synkiem. Mały Dumbo bardzo za nią tęskni i jest smutny, jedynym jego przyjacielem i pocieszycielem jest myszka o imieniu Tim. To dzięki niemu słonik staje się pewny siebie i wierzy w swoje możliwości, a uszy, z których wszyscy się naśmiewali, stają się jego atutem. Czy Timowi i Dumbo uda się odnaleźć i uwolnić mamę słoniątka?





To  nie jest zwykłą opowieść, a historia o tym, że inność czyni nas wyjątkowymi. Każdy ma wady i zalety, ale nie wolno się z nikogo śmiać, czy szydzić z niego, gdyż tym sprawiamy mu przykrość. Czytając tą historię pojawi się na pewno niejedna łza, ale to  mądra i pouczająca historia, którą każde dziecko powinno poznać.

101 dalmatyńczyków to historia o wielkiej, psiej rodzinie. Dalmatyńczyk Pongo, mieszkał z Rogerem w Londynie. Pewnego dnia, przez okno, dostrzegł śliczną dalmatynkę, która mieszkała ze swoją panią, Anitą. Za sprawą Pongo Roger i Anita poznają się, a z czasem zakochali się w sobie, to samo dzieje się z dalmatyńczykami, którzy szybko doczekują się potomstwa. I tak trwa sielanka do momentu, kiedy to w drzwiach domu staje Cruella de Mon. Chce ona kupić szczeniaczki, a  z ich sierści uszyć niepowtarzalne futro. Właściciele piesków odmawiają, wtedy to Cruella wynajmuje złodziei, by ci uprowadzili pieski.



To książka o sile przyjaźni, miłości, wspólnocie, o tym, że warto walczyć i nigdy się nie poddawać, że rodzina jest najważniejsza.

"Dumbo" i "101 Dalmatyńczyków", to nie tylko piękne i pouczające opowieści, w których każda ma ukryte przesłanie. Świetne do poduszki i nie tylko. Nigdy nie przeminą i zawsze będą na czasie.