27.07.2015

Moje chłopaki miały dzisiaj kolejne
szczepienie. Było trochę płacz ale ogólnie poszło dobrze.
Kładzione są płytki na podłogę i się zdziwiłam.
W sklepie dla mnie były ciemnozielone a w realu są po prostu kamienne. Nie szkodzi
bo i tak mi się podobają. Za to na ścianie zauważyłam, że płytki mają kreski,
których też w sklepie nie widziałam. Powinnam tam była chyba iść z lornetką
albo mikroskopem żeby wszystko zobaczyć. Czyli reasumując – płytki są inne niż mi się wydawały w sklepie ale i tak mi się podobają.
Komentarze
Prześlij komentarz